12:31 05 Sierpień 2020
Polityka
Krótki link
20744
Subskrybuj nas na

Niemiecki rząd przyjął do wiadomości wypowiedzi sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo dotyczące sankcji wobec projektu gazociągu Nord Stream 2. Stanowisko Berlina w tym względzie pozostaje niezmienne – przekazała Sputnikowi służba prasowa gabinetu ministrów.

„Przyjęliśmy do wiadomości wypowiedzi szefa amerykańskiej dyplomacji. Stanowisko RFN względem Nord Stream 2 zostało przedstawione wiele razy i nie uległo zmianie” – oświadczył resort.

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo poinformował w środę, że Departament Stanu ogłosił zaktualizowane wytyczne w sprawie sankcji przewidzianych w ustawie CAATSA. Odtąd Nord Stream 2 i część drugiej nitki Tureckiego Potoku nie będą chronione przed sankcjami. Podjęte kroki stawiają pod pręgierz inwestycje i inne działania związane z rosyjskimi gazociągami eksportowymi.

Przyjęliśmy do wiadomości wypowiedzi szefa MSZ USA. Nasze stanowisko odnośnie eksterytorialnych sankcji jest powszechnie znane. Odrzucamy je, bowiem uznajemy je za bezprawne. To jasne stanowisko niemieckiego rządu – potwierdziło w rozmowie ze Sputnikiem biuro prasowe Ministerstwa Gospodarki Niemiec.

Unia Europejska za przejrzystością

Z kolei przedstawiciel Komisji Europejskiej oświadczył na konferencji prasowej w Brukseli, że Unia Europejska zawsze popierała i trzymała się zasad przejrzystości i rygorystycznego przestrzegania europejskiego i międzynarodowego ustawodawstwa energetycznego.

„UE zawsze opowiadała się za przejrzystością i przestrzeganiem reguł prawa europejskiego i międzynarodowego dotyczącego energetyki. Po wejściu w życie dyrektywy gazowej w maju 2019 roku wszystkie rurociągi dostarczające surowiec z krajów trzecich podlegają surowym regułom” – powiedział przedstawiciel KE.

Poproszony o skomentowanie groźby możliwych amerykańskich sankcji sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow nazwał je próbą zastosowania nieuczciwej konkurencji i wywarcia brutalnej presji na biznes w Europie.

Projekt Nord Stream 2

Nord Stream 2 obejmuje budowę dwóch nitek gazociągu o łącznej przepustowości 55 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie z rosyjskiego wybrzeża przez Morze Bałtyckie do Niemiec.

Stany Zjednoczone aktywnie sprzeciwiają się Nord Stream 2, promując swój skroplony gaz ziemny w UE, przeciwko budowie gazociągu są także Ukraina i kilka europejskich krajów, w tym Polska. USA w grudniu nałożyły sankcje na projekt, żądając od firm budowlanych natychmiastowego zaprzestania prac. Szwajcarska Allseas praktycznie natychmiast poinformowała o zawieszeniu prac przy gazociągu. Rosja niejednokrotnie argumentowała, że jest to korzystny dla Europy projekt handlowy.

Nord Stream 2 jest ukończony w 94%. Planowane jest podłączenie rosyjskiego statku do układania rur „Akademik Czerski” do budowy końcowej części konstrukcji. Gazprom ma nadzieję, że uruchomi gazociąg pod koniec 2020 roku lub na początku 2021 roku.

Zobacz również:

Kreml o sankcjach USA wobec Nord Stream 2: Nieuczciwa konkurencja
Niemcy reagują na groźby USA ws. nałożenia nowych sankcji na Nord Stream 2
USA nałożyły nowe sankcje na Rosję
Niemcy „stawiają interesy gospodarcze nad zbiorowym bezpieczeństwem”, a cierpi z tego powodu Polska?
Pompeo o Nord Stream 2: Wynoście się lub poniesiecie konsekwencje. MSZ Rosji komentuje
Tagi:
Nord Stream 2, sankcje, USA, Niemcy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz