13:34 05 Sierpień 2020
Polityka
Krótki link
145
Subskrybuj nas na

Główna kandydatka opozycji w wyborach prezydenckich na Białorusi Swietłana Tichanowskaja , koordynatorka sztabu Wiktora Babariko Maria Kolesnikowa i żona Walerija Cepkało Weronika odpowiedziały na słowa Alaksandra Łukaszenki o „konstytucji nie dla kobiet”.

Kobiety połączyły siły po tym, jak Centralna Komisja Wyborcza Białorusi wycofała z wyborów większość kandydatów mężczyzn. – Wierzymy, że nie jesteśmy drugorzędne, stoimy na równi z mężczyznami i wierzymy, że zwyciężymy – powiedziała Wiktoria Cepkało w wywiadzie dla RBK.

Tichanowskaja wyjaśniła, że ich decyzja o zjednoczeniu nie ma związku z wypowiedzią Łukaszenki.

„Stało się to samo w sobie” - zapewniła, przypominając, że jej mąż został aresztowany, Babariko przebywa w areszcie śledczym, a Cepkało przebywa w kwarantannie z powodu koronawirusa.

29 maja Łukaszenka powiedział, że społeczeństwo białoruskie nie jest na tyle dojrzałe, by głosować na kobietę w wyborach prezydenckich.

Konstytucja Białorusi nie jest dla kobiet. Zgodnie z konstytucją, prezydent ma silną władzę”, - dodał. Wypowiedź prezydenta wywołała oburzenie w społeczeństwie

- podkreślił Łukaszenka

Wybory prezydenckie na Białorusi odbędą się 9 sierpnia. Łukaszenka, który stara się o reelekcję po raz szósty, zapewnił, że głosowanie przebiegnie uczciwie.

Zobacz również:

Nadchodzi „Nowa Solidarność” i „Polska 2050”. Czy to wystarczy, żeby złamać monopol PiS?
Czy można zarazić się COVID-19 od ukąszenia komara?
Szczyt w Brukseli: Przerwano rozmowie ws. funduszu antykryzysowego
Tagi:
prawa człowieka, opozycja, kobiety, wybory prezydenckie, Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz