16:43 04 Sierpień 2020
Polityka
Krótki link
Szczyt UE ws. budżetu na odbudowę gospodarek po kryzysie (25)
6612
Subskrybuj nas na

Szczyt UE w sprawie budżetu ratunkowego dla państw członkowskich dobiegł końca. Parlament Europejski miał zastrzeżenia w kwestii praworządności m.in. do Polski i Węgier. Co w praktyce mogło oznaczać problem z pozyskaniem środków finansowych.

Premier Mateusz Morawiecki i Viktor Orban ogłosili na wspólnej konferencji po zakończeniu szczytu, że udało się osiągnąć sukces, podkreślając brak powiązania tej kwestii z budżetem. Jednak we wnioskach ze szczytu pojawił się zapis, że Rada Europejska „podkreśla znaczenie ochrony interesów finansowych Unii” oraz „poszanowania praworządności”. Jak poinformowano, zmieniono wcześniejsze zapisy dotyczące uzależnienia unijnych funduszy od praworządności, usuwając odniesienie do tej kwestii z fragmentu opisującego mechanizm warunkowości. Jednak we wnioskach kocowych taki zapis istnieje.

Polak Węgier dwa bratanki?

Podczas konferencji szef węgierskiego rządu w samych superlatywach wypowiadał się o premierze Morawieckim. Podkreślił, że udało mu się wynegocjować gigantyczne wsparcie finansowe. Wyjątkowe powodzenie w negocjacjach Morawiecki opisał na Facebooku, podkreślając że po raz kolejny potwierdziło się, że państwa Grupy Wyszehradzkiej razem mogą osiągnąć więcej.

Dzień dobry Polsko! Każdy chciałby być dziś Polakiem, widziałem dane, być Polakiem dziś rano jest rzeczą dobrą (...). Widzę Polskę daleko z przodu, z ogromną sumą. Mateusz nigdy tego nie powie, bo jest człowiekiem skromnym, ale odniósł wielki sukces. A udało się, bo Mateusz był dowódcą naszego zespołu, Grupy Wyszehradzkiej. Dobrze jest być jego podkomendnym. Świetna robota - wychwalał Morawieckiego Orban.

Orban nie ustawał w komplementowaniu premiera Morawieckiego, szczegółowo opisując przebieg negocjacji.

- Mateusz po prostu poszedł do pokoju i wyszedł z 600 mln euro. Tak po prostu. Dostał tyle pieniędzy dla biednych regionów. Wykonał wspaniałą pracę - podsumował Orban.

Politycy jednoznacznie ocenili, że rezultaty szczytu to ogromny sukces zarówno dla Polski, jak i Węgier, ponieważ nie powiązano w sposób bezpośredni praworządności z przyznaniem wsparcia finansowego od UE.

Jest powiązanie z praworządnością czy nie?

Premierzy stwierdzili, że z ostatecznego tekstu porozumienia usunięto wpis o mechanizmie uzależnienia wypłat z unijnych funduszy od przestrzegania zasad praworządności. Morawiecki napisał o tym także na Facebooku: „Brak bezpośredniego połączenia pomiędzy wypłatą środków finansowych a tzw. «praworządnością»”.

Premier dodał, że po uzgodnienie ze służbami prawnymi mechanizm, który ma być wypracowany będzie podlegał walidacji Rady Europejskiej. Zdaniem Morawieckiego nic się nie odbędzie bez zgody Polski czy Węgier, ponieważ potrzebna jest jednomyślność. Premier Orban zdecydowanie zaznaczył, że nikt nie ma prawa ich edukować i dodał, że powiązanie stanu praworządności z funduszami zostało całkowicie odrzucone. - Nie będzie połączenia między kwestiami politycznymi i gospodarczymi. W przeciwnym razie efektywność samego pakietu i planu gospodarczego byłaby znacząco zredukowana - powiedział szef węgierskiego rządu.

Liderzy pastw Czwórki Wyszehradzkiej za stołem negocjacyjnym podczas szczytu UE ws. budżetu
© REUTERS / Francois Walschaerts/Pool
Liderzy pastw Czwórki Wyszehradzkiej za stołem negocjacyjnym podczas szczytu UE ws. budżetu

Jednak media zwracają uwagę, że w dokumencie jest mowa o praworządności i o tzw. „większości kwalifikowanej”, jeśli chodzi o sposób głosowania.

Na tej podstawie zostanie wprowadzony system warunkowości w celu ochrony budżetu i funduszu odbudowy. W tym kontekście Komisja zaproponuje środki w przypadku naruszeń, które Rada przyjmie kwalifikowaną większością głosów. Rada Europejska szybko powróci do tej sprawy - czytamy dokumencie.

W tekście jest nawiązanie do artykułu 2 traktatu o UE, który opisuje wartości unijne. Dodano, że będzie „system warunkowości”, w ramach którego Komisja Europejska „zaproponuje środki na wypadek naruszenia”. A kolei szef Rady Europejskiej mówił wręcz, że powiązanie praworządności z funduszami jest i że jest to moment historyczny. Wygląda więc na to, że interpretacja zapisu końcowych wniosków ze szczytu jest różna. 

Kierując się informacjami w publikacji w „Politico”, można stwierdzić, że rzeczywiście sama zasada praworządności została z tekstu usunięta, ale nie mechanizm. Co oznacza, że właśnie dzięki kwalifikowanej większości Rada Europejska może stwierdzić, że dane państwo narusza zasady praworządności i nałożyć na nie sankcje.

Przypomnijmy, że początkowo proponowano, by jednym z warunków wypłaty nowych środków było ogólnie rozumiane przestrzeganie rządów prawa. Szef polskiego rządu niejednokrotnie podkreślał, że Polska nie może zgodzić się na propozycję bardzo ogólnej klauzuli ws. praworządności. Zdaniem premiera propozycja mechanizmu powiązania funduszy UE z praworządnością to narzędzie w rękach silniejszych państw, które mogą w każdym momencie zacząć szantażować inne państwa.

Ilu wyroków TSUE nie wykonała Polska?

Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński, nawiązując do zastrzeżeń ws. praworządności Polski, opublikował w Twitterze listę, na której widać, ilu wyroków TSUE Polska nie wykonała i jak wygląda w tej kwestii na tle pozostałych członków UE. Jak wypada Polska na tle innych krajów?

Jak wynika z publikacji wiceministra resortu spraw zagranicznych, Polska nie wykonała tylko jednego wyroku TSUE. Jest tylko kilka krajów, przy których widnieje zero, m.in. Litwa, Estonia, Cypr, łącznie jest ich osiem. Największej ilości wyroków nie wykonała Grecja – dwunastu. Wśród „nieposłusznych” krajów są też Włochy z dziewięcioma niewykonanymi wyrokami TSUE. Niemcy nie wykonały trzech wyroków.

Przypomnijmy, że za tym, aby podział środków był powiązany z praworządnością, opowiadały się m.in. Holandia i kraje północnej Europy, Finlandia, kraje Beneluksu. Przeciwko takim warunkom występowały np. Polska i Węgry, które nie zgadzały się, by finansowanie było zależne od warunków politycznych i ideologicznych opatrzonych mianem „praworządności”. 

W trakcie rozmowy z dziennikarzami premier Morawiecki mówił, że Polska nie chce żadnych arbitralnych mechanizmów, które mogą prowadzić do tego, że później „politycznie motywowane państwa będą podejmowały za nas decyzje w sprawach, co do których nie będziemy czuli żadnych zobowiązań”.

Tematy:
Szczyt UE ws. budżetu na odbudowę gospodarek po kryzysie (25)

Zobacz również:

Premier: Nie możemy zgodzić się na propozycję bardzo ogólnej klauzuli ws. praworządności
Unijne pieniądze mają być powiązane z praworządnością: Polska dostanie swoje miliardy?
Wiceszefowa KE zapowiada ostre przepisy wiążące przyznawanie funduszy z praworządnością
Komisja KE nie ma wątpliwości: praworządność w Polsce kuleje
Tagi:
Mateusz Morawiecki, Viktor Orban, Węgry, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz