01:18 28 Październik 2020
Polityka
Krótki link
19354
Subskrybuj nas na

Polska stara się zdystansować zjednoczoną Europę od Rosji, w wyniku czego kraj ten jest zmuszony pozostać na peryferiach polityki europejskiej, przypominając o sobie antyrosyjskimi wypowiedziami – powiedział w rozmowie ze Sputnikiem przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Rady Federacji Konstantin Kosaczow.

Premier Polski Mateusz Morawiecki oświadczył, że Polska nie akceptuje udziału Niemiec w finansowaniu rosyjskiego projektu Nord Stream 2, donosi Biznes Alert. Jak dodał, w partii rządzącej w Polsce panują różne opinie na temat stosunków z Niemcami. Zaznaczył jednak, że Warszawa nie pogodzi się z powstaniem Nord Stream 2. Polska twierdzi, że europejskie pieniądze na ten rurociąg będą sponsorować rosyjską broń. Ponadto – zdaniem Morawieckiego – projekt pozwoli Moskwie odciąć Ukrainę od dostaw gazu do Europy, a następnie robić z tym krajem „co tylko zechce”.

To stanowisko Warszawy w 100% wynika z tego, że dominują tam ostre nastroje antyrosyjskie. Stąd bezzasadne poparcie dla Ukrainy, m.in. milczenie o zbrodniach nacjonalistów ukraińskich na Polakach podczas wojny oraz – w przeciwieństwie do Węgier – odmowa ochrony interesów mniejszości polskiej na Ukrainie. Stąd również zaciekły opór wobec wszelkich projektów z udziałem Rosji, w tym Nord Stream 2 – powiedział Kosaczow.

Jego zdaniem obecni polscy przywódcy uważają za swój cel maksymalne oddalenie zjednoczonej Europy od Rosji.

„Gdyby cel był odwrotny – aby promować rzeczywiste zjednoczenie całej Europy, Polska znalazłaby się w centrum polityki europejskiej, a nie na jej obrzeżach, jak to się dzieje teraz. Trzeba więc cały czas przypominać o sobie z zapałem godnym lepszego zastosowania” – podsumował senator.

Ekspert: Polska wypowiada się o Nord Stream 2 pod wpływem konkurencji z Niemcami

„Europa Zachodnia już dawno przekonała się o tym, że w Polsce panują rusofobiczne nastroje, dlatego bardzo często, gdy polscy politycy próbują przygotować jakieś decyzje dotyczące interesów Moskwy, w taki czy inny sposób zaczynają przejęzyczać się, że nie ma rusofobii i nie o to chodzi. Ten model stał się im znany” – powiedział w rozmowie ze Sputnikiem Dmitrij Oficerow-Bielskij, pracownik naukowy w Instytucie Gospodarki Światowej i Stosunków Międzynarodowych Rosyjskiej Akademii Nauk.

Zaznaczył, że w tym przypadku faktycznie nie chodzi o to, ale zwyczaj mówienia, że w Polsce nie ma rusofobii, wciąż pozostaje.

Morawiecki skrytykował także stanowisko Niemiec w sprawie budowy rosyjskiego gazociągu. Należy to jednak traktować jako element konkurencji między dwoma krajami – wyjaśnił ekspert.

Polska w zasadzie ma własne interesy energetyczne, planuje stać się, przy braku własnej produkcji, małym węzłem energetycznym w Europie Wschodniej. Istnieje też strategiczna rywalizacja między dwoma krajami – Polską i Niemcami, co zmusza Polskę do ciągłego wygłaszania takich oświadczeń. To nie problem bezpieczeństwa energetycznego Europy, to konfrontacja z Niemcami i wizja tego, jak powinien rozwijać się europejski system energetyczny – podkreślił.

Projekt Nord Stream 2

Nord Stream 2 obejmuje budowę dwóch nitek gazociągu o łącznej przepustowości 55 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie z rosyjskiego wybrzeża przez Morze Bałtyckie do Niemiec. Realizuje go spółka Nord Stream 2 AG, której jedynym udziałowcem jest Gazprom. Partnerzy europejscy – Royal Dutch Shell, OMV, Engie, Uniper i Wintershall – finansują projekt w 50%, czyli do kwoty 950 mln euro każdy.

Stany Zjednoczone aktywnie sprzeciwiają się Nord Stream 2, promując swój skroplony gaz ziemny w UE, przeciwko budowie gazociągu są także Ukraina i kilka europejskich krajów, w tym Polska. Rosja wielokrotnie podkreślała, że ot projekt komercyjny i korzystny dla Europy.

USA w grudniu nałożyły sankcje na projekt, żądając od firm budowlanych natychmiastowego zaprzestania prac. Szwajcarska Allseas praktycznie natychmiast poinformowała o zawieszeniu prac przy gazociągu.

W odpowiedzi strona rosyjska oświadczyła, że samodzielnie dokończy budowę gazociągu przy użyciu statku do układania rur „Akademik Czerski”, który przybył do niemieckiego portu Mukran w maju.

23 lipca Senat USA zatwierdził budżet obronny na przyszły rok. Przewidziano w nim wprowadzenie nowych sankcji przeciwko Nord Stream 2. Obowiązujące już ograniczenia dotyczą organizacji zajmujących się układaniem rur, a także zaangażowanych w jego budowę firm ubezpieczeniowych.

Nord Stream 2 jest ukończony w 94%. Gazprom ma nadzieję, że uruchomi gazociąg pod koniec 2020 roku lub na początku 2021 roku.

Zobacz również:

„Każdy chciałby być dziś Polakiem”: Orban wychwala skuteczność Morawieckiego. Co z praworządnością?
Grupa Wyszehradzka pokazała twarde stanowisko? Morawiecki o szczycie UE: Ten maraton się opłacił
Morawiecki: Nie wygramy w 2023 roku, jeśli nie wprowadzimy zmian
Rusza drugi etap budowy kanału przez Mierzeję Wiślaną
Tagi:
Nord Stream 2, Niemcy, Mateusz Morawiecki, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz