00:07 27 Październik 2020
Polityka
Krótki link
843
Subskrybuj nas na

Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował, że do rekonstrukcji rządu dojdzie we wrześniu lub najpóźniej na początku października. Oprócz zmian kadrowych plan obejmuje redukcję liczby ministerstw.

Prezes PiS ujawnił, rząd przygotowuje się do szeroko zakrojonych zmian strukturalnych. W grę wchodzą cięcia ministerstw, fuzje i zmniejszenie liczby zatrudnionych. Dyskusje w tej sprawie cały czas trwają, Kaczyński podkreślił, że liczy w tej sprawie na powodzenie negocjacji umowy w ramach koalicji Zjednoczonej Prawicy, chociaż jak podkreślił jest to trudny proces.

Dodał w rozmowie z PAP, że powstał już plan, który zakłada przede wszystkim zmniejszenie liczby resortów, połączenie niektórych i przekazanie nad nimi nadzoru jednemu ministrowi. Zdaniem polityka zbyt duża liczba ministerstw powoduje chaos podczas procesu decyzyjnego, kiedy kilka resortów jest zaangażowanych w jedną sprawę, w rezultacie powstaje bałagan, który nie prowadzi do niczego dobrego.

Zmiany będą, ale Morawiecki zostaje

Jak podkreślił Kaczyński, dzięki zmianom rząd będzie „łatwiejszy do kierowania jako całość”. Dlatego planowana rekonstrukcja rządu ma uprościć proces decyzyjny i zwiększyć skuteczność rządu oraz przyspieszyć jego działanie. Jednocześnie prezes PiS zapewnił, że premier Mateusz Morawiecki pozostanie na swoim stanowisku. Z kolei liczba ministerstw w najbardziej radykalnej wersji zmian może się skurczyć do 11, chociaż prezes PiS nie jest pewien czy ta wersja otrzyma poparcie koalicjantów. Podkreślił jednak, że klasyczne ministerstwa MON, MSW, MSWiA oczywiście pozostaną.

Dopytywany o kwestię powołania superresortu, który miałby być połączeniem aż czterech obecnych ministerstw, a na jego czele mógłby stanąć minister Piotr Gliński, prezes PiS odpowiedział, że jest to jakieś rozwiązanie, ale należy je traktować jako propozycję. Decyzja w tej sprawie nie została podjęta - podkreślił.

Kaczyński wskazał, że najprawdopodobniej koalicjanci z Porozumienia i Zjednoczonej Prawicy otrzymają po jednym resorcie, ponieważ tak wychodzi „ze szczodrze traktowanej arytmetyki”. 

O nadchodzącej rekonstrukcji rządu Jarosław Kaczyński informował  wcześniej na antenie Polskiego Radia.

Zmiany personalne nastąpią. Premier zostaje, ale rząd będzie skonstruowany inaczej w sposób, który zlikwiduje sytuację, w której ciąg decyzyjny jest rozproszony po różnych ministerstwach – powiedział prezes PiS.

Lifting rządu pomoże PiS wygrać w wyborach w 2023 roku?

Rząd zdaje sobie sprawę z tego, że musi się zmienić, aby zwiększyć swoje szanse na zwycięstwo w 2023 roku. Żadnych gwarancji nie ma, a wręcz będzie bardzo trudno wygrać te wybory – przekazał premier Mateusz Morawiecki.

Według Morawieckiego teraz czas sprzyja przeprowadzeniu takich zmian, tym bardziej że widać nieefektywność niektórych kwestii, zarówno w samorządach, jak i w ramach samych struktur rządowych.

Jeśli nie przeprowadzimy zmian, nie szarpniemy za cugle, nie ruszymy do przodu, o zwycięstwo w 2023 roku będzie bardzo trudno. Być może bez niezbędnych zmian nie będzie ono możliwe – ocenił Morawiecki.

Premier podkreślił, że obóz Zjednoczonej Prawicy nie odpoczywa, a intensywnie pracuje nad propozycjami zmian. Za sektory w „największej potrzebie” uważa edukację i służbę zdrowia, a w demografii rysują się „dramatyczne dane” pomimo wdrożenia programów społecznych mających na celu poprawę tej sytuacji. Jednocześnie anulowanie tych programów jest wykluczone – zapewnił premier.

Morawiecki mówi wprost – jeśli nie zostaną wprowadzone poważne zmiany, o zwycięstwie w 2023 roku można zapomnieć.

Polacy nie są pewni, czy zmiany w rządzie są potrzebne

Według sondażu United Surveys przeprowadzonego dla „DGP” i RMF FM wyborcy PiS nie są zdecydowani, co do pomysłu powiększenia koalicji. Poszukiwania nowego koalicjanta mają praktycznie tyle samo zwolenników, co przeciwników. Za poszerzeniem są przede wszystkim wyborcy PiS i partii wchodzących w skład Zjednoczonej Prawicy (57 proc.)

Postawione pytanie w sondażu brzmiało: „Czy Zjednoczona Prawica/PiS powinna/powinien szukać w Sejmie koalicjanta?”. 41,5 proc. respondentów udzieliło odpowiedzi twierdzącej, 42,2 proc. wskazało, że nie, ponieważ wystarcza obecna sejmowa większość, 16,3 proc. nie miało zdania. Z kolei, jeśli chodzi o potencjalnego koalicjanta, to najczęściej ankietowani (32,4 proc.) wskazywali PSL- PSL-Kukiz'15, jako drugą opcję Konfederację (26,5 proc.), 7,3 proc. wskazało KO, a 5,6 proc.Lewicę.

Dosyć spory odsetek, bo aż 28,2 proc. zwolenników poszerzenia koalicji nie mogło określić z kim PiS powinien ją zawrzeć.

Zobacz również:

Rekonstrukcja czy reaktywacja?
Kaczyński: Po wakacjach będzie rekonstrukcja rządu, ale Morawiecki zostaje
Rekonstrukcja rządu? Müller: Nie zapadły żadne decyzje
Tagi:
Zbigniew Ziobro, PiS, Jarosław Kaczyński, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz