03:33 29 Wrzesień 2020
Polityka
Krótki link
265
Subskrybuj nas na

Sąd Apelacyjny w Warszawie orzekł w czwartek, że prezes WOŚP Jerzy Owsiak musi przeprosić sędzię TK Krystynę Pawłowicz za słowa, które padły podczas Przystanku Woodstock w 2017 roku.

Jak orzekł Sąd Apelacyjny, Jerzy Owsiak musi opublikować oświadczenie, w którym przeprosi Krystynę Pawłowicz za to, co powiedział na jej temat w 2017 roku, ponieważ jest to „naruszeniem czci przez bezpodstawne sugestie” wygłoszone publicznie. Chodzi o następującą wypowiedź:

Niech pani spróbuje seksu. Poczuje pani motyle w brzuchu, poczuje pani rozluźnione plecy. Poczuje pani kwiat we włosach, a przez to w głowie też się może poukładać” – mówił Owsiak podczas Przystanku Woodstock 2017. Później przeprosił za swoje słowa.

Przeprosiny mają zostać opublikowane w Facebooku Jerzego Owsiaka i Kręciołatv i widnieć tam przez 24 godziny. Krystyna Pawłowicz chciała, żeby były to dwa tygodnie. Reszta roszczeń została oddalona, a sędzia TK została obarczona kosztami postępowania sądowego.

Co orzekł sąd pierwszej instancji?

Sąd Okręgowy w Warszawie rozparzył sprawę słownego znieważenia byłej posłanki PiS w październiku 2018 roku, zobowiązując Owsiaka do publikacji przeprosin w mediach społecznościowych i trzymania ich w widocznym miejscu przez dwa tygodnie. Działacz miał też zapłacić 10 tys. zł zadośćuczynienia. Obie strony złożyły apelację od wyroku.

Kontrowersyjna wypowiedź wywołała burzę w sieci

Przypomnijmy, słowa Owsiaka wywołały oburzenie nie tylko w kręgach partii rządzącej, ale i wśród internautów. Beata Mazurek zagroziła, że Prawo i Sprawiedliwość nie będzie tolerować „skandalicznego zachowania" wobec partyjnej koleżanki i podejmie wobec Owsiaka kroki prawne. Ewa Stankiewicz poczuła się w obowiązku przebić go chamstwem. Napisała w Twitterze: „Odpowiem na poziomie takim, żeby zrozumiał. Owsiak, seks z glutem byłby przyjemniejszy niż dotykanie takiego obleśnego karła jak ty". Po zastanowieniu dziennikarka wpis usunęła.

Stewardessa linii lotniczych Aerofłot na lotnisku Szeremietiewo w Moskwie
© Sputnik . Vladimir Astapkovich
Sam Owsiak tłumaczył się w Facebooku. „To była moja spontaniczna wypowiedź, w której wyraziłem moje na ten temat przemyślenia i użyłem na Przystanku Woodstock dokładnie tych słów — niech Pani spróbuje seksu" — napisał szef WOŚP. — „Dla mnie seks to właśnie przytulenie, to pieszczoty. Nie utożsamiajcie seksu jedynie ze stosunkiem płciowym! (…) Bez żadnej złośliwości, bez żadnego podtekstu, bez żadnego myślenia kategoriami seksistowskimi, pomyślałem, że gdyby ktoś do mnie przyszedł i opowiadał o swoim znajomym i o jego zachowaniach, o jego reakcjach na otaczającą rzeczywistość, o sianiu nienawiści, o obrażaniu ludzi, o wypowiedziach na granicy odpowiedzialności prawnej, i gdyby ktoś mnie zapytał, jak pomóc takiej osobie, to pierwsze o czym bym pomyślał, co miałbym w głowie, co mogłoby pomóc, to element przyjaźni, miłości i przytulenia".

Tagi:
Przystanek Woodstock, WOŚP, Jerzy Owsiak, Krystyna Pawłowicz
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz