19:19 28 Październik 2020
Polityka
Krótki link
10120
Subskrybuj nas na

Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka powiedział, że Mińsk otrzymał sygnał od ukraińskich służb specjalnych o przeniknięciu kolejnej grupy „bojowników” z południa, ale wątpi w wiarygodność tych informacji.

Ukraińcy ostrzegli nas, że kolejna grupa przedostała się przez południową granicę. Teraz szukamy jej po całej Białorusi. Co prawda, nie bardzo wierzę, że naprawdę 30 osób przekroczyło granicę. Znaleźlibyśmy już ich, gdyby oczywiście nie udali się do Rosji lub z powrotem na Ukrainę

– powiedział Łukaszenka w wywiadzie udzielonym Dmitrijowi Gordonowi. Nagranie wideo zostało opublikowane na kanale YouTube „W gościach u Gordona”.

Zatrzymanie Rosjan na Białorusi

29 lipca białoruskie władze poinformowały o aresztowaniu 33 obywateli Rosji. Oskarżono ich o przygotowywanie zamieszek w tym kraju. Figurantami w tej sprawie są również lokalni opozycjoniści Nikołaj Stetkiewicz i Siergiej Cichanouskij, którego żona Swietłana kandyduje w wyborach prezydenckich.

Ponadto wcześniej miała pojawić się wiadomość o przybyciu na Białoruś „ponad 200 bojowników w celu zdestabilizowania sytuacji w czasie kampanii wyborczej”.

Rosyjskie MSZ twierdzi, że grupa zatrzymanych jechała tranzytem przez Mińsk do Stambułu, posiadając wszystkie niezbędne dokumenty, w tym bilety lotnicze, a kwestiami logistycznymi zajmowała się białoruska firma. Dyplomaci nazwali stanowisko strony białoruskiej „ohydną interpretacją” poza wszelką krytyką.

Jak powiedział sekretarz prasowy rosyjskiego prezydenta Dmitrija Pieskowa, Władimir Putin i członkowie Rady Bezpieczeństwa oczekują szybkiego wyjaśnienia wszystkich okoliczności zatrzymania Rosjan i ich uwolnienia.

Zobacz również:

Andrzej Duda planuje pierwszą zagraniczną wizytę w nowej kadencji. Jest data
A jednak można zamykać kopalnie
Nie tylko TikTok: Trump wziął się za chińskie aplikacje
Tagi:
zatrzymanie, Rosjanie, Alaksandr Łukaszenka, wybory prezydenckie, Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz