20:37 20 Wrzesień 2020
Polityka
Krótki link
3522
Subskrybuj nas na

W związku ze wsparciem projektu gazociągu Nord Stream 2 pod adresem niemieckiego operatora portu Fährhafen Sassnitz napłynęły groźby ze strony amerykańskich senatorów.

Sputnik Niemcy poprosił o komentarz w tej sprawie burmistrza Franka Krachta.

— Panie burmistrzu, czy Pan również otrzymał pismo z pogróżkami od senatorów z USA? Co Pan o tym myśli?

— List został przekazany do dyrektora generalnego portu Fährhafen Sassnitz. W moim przekonaniu, które już wyraziłem ostatnim razem (chodzi o cytat: „My w Sassnitz nie pozwolimy żadnemu politykowi mówić nam, kogo wpuścić do portu, a kogo nie, i jakie projekty zrealizować. Dotyczy to również Trumpa”), nic się nie zmieniło. Moim zdaniem jest to szczyt zuchwalstwa, kiedy ci trzej senatorowie nie tylko występują przeciwko nam z groźbami gospodarczymi, ale piszą w liście, że sankcje dotkną nie tylko członków zarządu, ale także prezesa i zwykłych pracowników. Moim zdaniem to bardzo zły znak.

— Powiedział Pan ostatnio, że nie należy przeceniać amerykańskich gróźb. Czy po otrzymaniu tego listu nadal Pan myśli, że to tylko puste groźby i nic więcej?

— Moja opinia się nie zmieniła. My, mieszkańcy miasta Sassnitz, mieszkamy w suwerennym kraju o nazwie Niemcy, który jest członkiem suwerennej Unii Europejskiej i nie pozwolimy politykom amerykańskim mówić nam, jakie interesy mamy robić, które statki przyjmować w naszych portach, i które projekty realizować. Tworzymy miejsca pracy dla naszych mieszkańców i dajemy im możliwość zarobienia u nas na chleb.

— Ale co Pana najbardziej martwi w tym liście? Czy właśnie groźby pod adresem zwykłych pracowników? Jakie konsekwencje miałoby to dla Pana osobiście, gdyby chciał Pan na przykład wyjechać do USA?

— Jestem najbardziej oburzony tym, że ci trzej senatorowie ośmielają się podejmować decyzje dotyczące projektów gospodarczych w Europie i grożą ograniczeniami prawnymi i ekonomicznymi pracownikom wykonującym swoją pracę.

Moim zdaniem w suwerennym kraju, jakim są Niemcy, takie groźby są nie do przyjęcia i oczekuję od naszego MSZ i polityków w Berlinie jasnej odpowiedzi.

— Czyli ten list dotarł nie tylko do Sassnitz, ale także do Berlina?

— Wychodzę z założenia, że ci trzej senatorowie wysłali swoje listy na wiele adresów. Jako współwłaściciel portu rozmawiałem na ten temat z jego generalnym dyrektorem. Zarówno my, jak i land Mecklenburg-Vorpommern jesteśmy współwłaścicielami portu - każdy z nas posiada 10% jego udziałów. Zadzwoniliśmy do kierownictwa kraju federalnego - oni też znają treść listu. I wychodzę z tego założenia, że otrzymano go również w Berlinie.

— Czy Pan również odpowie listownie?

— Nie, ani ja, ani kierownictwo firmy na to nie odpowiemy. To tylko groźby i przy takiej taktyce nie da się prowadzić rozsądnych negocjacji.

Zobacz również:

USA nie chcą rosyjskiego gazu w Europie. Szykują nowe sankcje
Szef OMV: Sankcje USA przeciwko Nord Stream 2 wymagają „politycznej odpowiedzi”
W Bundestagu zaproponowano odpowiedź na groźby w związku z Nord Stream 2
Tagi:
gaz, gazociąg, burmistrz, sankcje, Niemcy, Nord Stream-2
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz