19:03 20 Wrzesień 2020
Polityka
Krótki link
Wybory prezydenckie na Białorusi i masowe protesty (103)
611069
Subskrybuj nas na

W poniedziałek sztab Swietłany Cichanouskiej zaproponował władzom rozpoczęcie negocjacji w celu zapobiegnięcia przemocy w społeczeństwie białoruskim. O tym poinformowała w poniedziałek w Mińsku przedstawicielka kampanii Cichanouskiej Maria Kolesnikowa.

Mówimy o negocjacjach. Przekazaliśmy wiadomość (w administrację prezydenta Białorusi i MSW – red.), że wzywamy do rozpoczęcia rozmów, aby nie dopuścić do jakichkolwiek przejawów przemocy w społeczeństwie białoruskim

– powiedziała Kolesnikowa na konferencji prasowej w poniedziałek w Mińsku.

Jak podkreśliła, wczorajsze działania władz były niedopuszczalne, są one za to odpowiedzialne.

„Jesteśmy gotowi do rozmowy, aby zapobiec konfliktowi między społeczeństwem a władzą” – zapewniła.

Z kolei Cichanouska wyraziła nadzieję, że jeśli protesty powtórzą się, to odbędą się pokojowo.

Jeśli ludzie zechcą ponownie wyjść na pokojowe demonstracje, przemoc nie powinna się powtórzyć. Będziemy kontynuować nasze próby dialogu z władzami… To wszystko pozostanie na ich sumieniach, nie na naszym 

– powiedziała.

Wcześniej, rozmawiając z dziennikarzami dodała, że to co stało się w kraju ubiegłej doby, jest niedopuszczalne. Polityk nazwała przestępstwem fakt, że w niedzielę ludzie zostali tak naprawdę pozbawieni łączności. Uważa, że władza jest "oderwana od narodu", próbuje siłą utrzymać swoją pozycję.

Wobec demonstrujących zastosowano "niewspółmierne środki" - podkreśliła Cichanouska.

Opowiadamy się za pokojowymi zmianami. Władze powinny zastanowić się teraz, jak w pokojowy sposób przekazać tę władzę. Obecnie jedyny sposób, jaki mają, to przemoc wobec obywateli. Będziemy robić wszystko, żeby coś takiego się więcej nie powtórzyło

- powiedziała.

Protesty na Białorusi po wyborach prezydenckich

Wybory prezydenckie na Białorusi odbyły się w niedzielę. Przewodnicząca Centralnej Komisji Wyborczej Lidia Jermoszina oświadczyła, że urzędujący prezydent Alaksandr Łukaszenka prowadzi we wszystkich rejonach, które powiadomiły o przeliczeniu głosów.

Wieczorem w szeregu miast Białorusi zaczęły się masowe niesankcjonowane akcje protestacyjne. Demonstranci w centrum Mińska zaczęli wznosić barykady, wykorzystując między innymi kosze na śmieci.

Policja użyła przeciwko nim gazu łzawiącego, armatek wodnych i granatów hukowych, a także usunęła protestujących z centrum miasta.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Białorusi przekazało, że po zamieszkach w kraju zatrzymano około 3 tys. osób.

W nocy z 9 na 10 sierpnia 2020 roku w kraju zarejestrowano skupiska ludzi w pobliżu lokali wyborczych i na placach centralnych w 33 miejscowościach. Łącznie za udział w niesankcjonowanych masowych zgromadzeniach zostało zatrzymanych około 3 tys. osób w całym kraju - około 1 tys. w Mińsku i ponad 2 tys. w innych regionach republiki - napisano w oświadczeniu.

Jak podkreślono, w rezultacie starć ucierpiało ponad 50 osób, a także 39 pracowników policji, niektórzy z nich przebywają obecnie w szpitalu.

Tematy:
Wybory prezydenckie na Białorusi i masowe protesty (103)
Tagi:
opozycja, Białoruś, Alaksandr Łukaszenka, wybory prezydenckie, protesty
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz