16:38 27 Październik 2020
Polityka
Krótki link
Wybory prezydenckie na Białorusi i masowe protesty (103)
22744
Subskrybuj nas na

Szefa delegacji Parlamentu Europejskiego ds. relacji z Białorusią Roberta Biedronia oraz unijnego sprawozdawcę ds. Białorusi Petrasa Auštrevičiusa nie wpuszczono na Białoruś.

Posłowie do Parlamentu Europejskiego planowali odwiedzić Białoruś w dniach 14-16 sierpnia.

14 sierpnia białoruskie władze odmówiły wjazdu na Białoruś dwóm posłom do Parlamentu Europejskiego: polskiemu europosłowi z frakcji Postępowego Sojuszu Socjalistówi Demokratów, szefowi delegacji Parlamentu Europejskiego ds. relacji z Białorusią Robertowi Biedroniowi oraz litewskiemu posłowi z partii Odnowiona Europa, stałemu sprawozdawcy PE ds. Białorusi Petrasowi Auštrevičiusowi.

Nie podano przyczyny odmowy wjazdu.

Robert Biedroń jako szef delegacji Parlamentu Europejskiego ds. relacji z Białorusią chciał przybyć z wizytą do ogarniętego protestami kraju.

Wcześniej w rozmowie z TOK FM Biedroń powiedział, że zwrócił się do ministra spraw zagranicznych Białorusi, aby delegacja z UE mogła spotkać się z osobami, które trafiły do aresztu.

„Niestety nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi, ale zrobimy wszystko, żeby dotrzeć do jak największej liczby osób przetrzymywanych, żeby z nimi porozmawiać, żeby zrobić wszystko, żeby ich uwolnić, doprowadzić - w przypadku obywateli UE - żeby powrócili do swoich”.

Jak podkreślili europosłowie we wspólnym oświadczeniu, takie działania białoruskich władz świadczą o tym, że „odrzucają one wszelkie okazje do dialogu”.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli wezwał wcześniej prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenkę, aby zaprzestano stosowanie przemocy wobec demonstrantów i wypuszczono zatrzymanych. Jak podkreślił, „Białorusini mają prawo protestować”.

Wczoraj odbyła się nadzwyczajna wideokonferencja ministrów spraw zagranicznych krajów UE, na której omawiano sytuację na Białorusi po wyborach prezydenckich.

W rezultacie zdecydowano o nałożeniu dodatkowych sankcji na szereg osób, które są zaangażowane w łamanie praw człowieka w tym kraju. Na razie nie wiadomo, jakich ograniczeń można się spodziewać i kto zostanie nimi objęty.

Tematy:
Wybory prezydenckie na Białorusi i masowe protesty (103)

Zobacz również:

Unia Europejska nie akceptuje wyników wyborów na Białorusi
Mińsk przekazał Moskwie zatrzymanych Rosjan
Europejskie sankcje dla Białorusi: jest zielone światło
Tagi:
sankcje, UE, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, Alaksandr Łukaszenka, wybory prezydenckie, protesty, Białoruś, Robert Biedroń
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz