18:51 29 Listopad 2020
Polityka
Krótki link
117
Subskrybuj nas na

Nowe rozmowy handlowe z Chinami nie figurują w agendzie administracji urzędującego republikańskiego prezydenta USA. Czy Chiny mogą oczekiwać od Demokratów w razie ich dojścia do władzy większej przewidywalności i uwzględnienia wzajemnych interesów w dialogu z USA?

W agendzie amerykańskiego prezydenta nie zaplanowano żadnych nowych rozmów handlowych na wysokim szczeblu pomiędzy USA i Chinami, ale strony podtrzymują kontakty dotyczące realizacji pierwszej fazy umowy. O tym poinformował dziennikarzy 18 września na pokładzie samolotu amerykańskiego przywódcy szef personelu Białego Domu Mark Meadows.

Wcześniej prezydent USA powiedział dziennikarzom, że odłożył rozmowy, na których strony zamierzały przeanalizować przebieg realizacji chińsko-amerykańskiej umowy handlowej na jej pierwszym etapie. Dokument zawarto w styczniu, rozmowy wyznaczono na minioną sobotę. Donald Trump powiedział, że nie chce teraz rozmawiać z Chinami z powodu niezadowolenia działaniami Pekinu w związku z pandemią. Prezydent uchylił się jednak przed odpowiedzią na pytanie o to, czy USA mogą w ogóle wycofać się z umowy.

Profesor wydziału politologii Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego Andrey Manoylo w wywiadzie dla Sputnika określił oświadczenie Trumpa jako formę wywarcia presji na rozmowach handlowych z Chinami.

„Oświadczenie Trumpa nie jest przypadkowo rzuconą frazą. To afirmacja kursu politycznego, jaki obecnie prowadzi. Obarczanie Chin odpowiedzialnością za pandemię jest jednym z mechanizmów presji na Chiny. Jego celem jest zmuszenie Pekinu do podpisania umowy handlowej na drugim etapie na amerykańskich warunkach”.

Donald Trump przeprowadził briefing w mieście Yuma, w stanie Arizona, na którym usiłował odciągnąć uwagę potencjalnego elektoratu od zjazdu Demokratów. Kilka godzin po tej de facto przedwyborczej akcji media poinformowały o oficjalnym wysunięciu Joe Bidena na kandydata na urząd prezydenta. Kandydat z ramienia Demokratów obiecał, że odbuduje zniszczoną przez pandemię Amerykę, a także położy kres zamętowi, jaki charakteryzuje administrację republikańskiego prezydenta.

Obserwatorzy zwrócili też uwagę na wczorajsze wystąpienie byłego sekretarza stanu Johna Kerry’ego w ramach trwającego czterodniowego zjazdu Demokratów. Były dyplomata i doświadczony polityk powiedział, że polityce zagranicznej Donalda Trumpa brakuje spójności. Wyjazdy prezydenta za granicę nie są misją dobrej woli, lecz czczą gadaniną

– powiedział John Kerry.

Ameryka zasługuje na prezydenta, na którego się patrzy, a nie nad którym świat się śmieje – zauważył John Kerry.

Kto korzystniejszy jest dla Chin jako partner dialogu handlowego z USA – ekipa Trumpa czy Bidena w przypadku jego dojścia do władzy? Profesor Instytutu Stosunków Międzynarodowych Chińskiego Uniwersytetu Ludowego Shi Yinhong nie widzi szczególnej różnicy między nimi:

„Zarówno Trump, jak i Biden to bardzo niekorzystni dla Chin partnerzy z punktu widzenia handlu pomiędzy Chinami i Stanami Zjednoczonymi. Choć Biden być może nie jest otwartym zwolennikiem wojny handlowej z Chinami, nie wątpi w słuszność kursu, jaki prowadzą dziś Stany Zjednoczone. Razem z Europą, Japonią i Koreą Południową Chiny dążą do zahamowania rozwoju Chin w sferze wysokich i nowych technologii. Na daną chwilę Trump jest bardzo niezadowolony z tego, że dotknięte epidemią Chiny nie mogą w pełnym wymiarze wypełniać swoich zobowiązań z zakresu importu amerykańskich towarów w ramach pierwszej fazy umowy handlowej. Co więcej Trump nadal zmusza Chiny, by w myśl tego porozumienia kupowały jak najwięcej. Jeśli mówić o Bidenie, to ogółem jego prezydentura może pomóc powstrzymać dalszą degradację chińsko-amerykańskich relacji”.

W razie dojścia do władzy Demokratów i Joe Bidena nie należy oczekiwać zmian w polityce USA względem Chin – uważa Andrey Manoylo.

Demokraci pewnie by nie zaczęli wojny handlowej z Chinami. Ale ponieważ zaczął ją Trump, wszystkie błędy i pomyłki można przypisać Trumpowi, jeśli ten opuści Biały Dom. Jeśli Demokraci dojdą do władzy, nie skończą z taktyką sankcji wobec Chin. Wręcz przeciwnie, mogą zaostrzyć presję, wykorzystają to, co osiągnął już na tym kierunku Trump. Dlatego różnicy wielkiej nie ma.

Ekspert wyjaśnił, że Joe Biden najprawdopodobniej rozwinie kurs na zmniejszenie deficytu w handlu z Chinami z użyciem takich samych metod, co Trump:

„Tutaj kluczowa dla Amerykanów jest nie wartość stosunków partnerskich z Chinami, lecz zysk, który można wyciągnąć na różne sposoby, w tym drogą prostego szantażu, tak jak to robi dzisiaj Trump. Taktyka czy to Demokratów, czy to Republikanów jest bardzo prosta. Jeśli można coś ugrać, odbierając partnerowi pieniądze czy majątek, to zupełnie nie potrzebne jest nawiązywanie z nim trwałych kontaktów handlowych. Trzeba po prostu odebrać. Joe Biden w taki sam sposób wybierze politykę grabieży. Kiedy możliwości grabieży w związku z deficytem USA wyczerpią się, USA przypomną sobie, że Chiny to pierwszoplanowy partner handlowy. Ale nawet wtedy nie przestaną narzucać w czasie rozmów warunków handlowych korzystniejszych dla siebie”.

Amerykański biznes tymczasem, pomimo przeciągającej się zimy politycznej, szuka nowych możliwości na chińskim rynku. „South China Morning Post”, powołując się na własne źródła w Amerykańskiej Izbie Handlowej w Chinach, poinformowała, że Izba otrzymała zezwolenie na zorganizowanie lotu czarterowego do Chin, aby mogli powrócić do nich dyrektorzy działających tam firm. Ci opuścili Chiny w kontekście wybuchu pandemii. Chęć powrotu wyraża prawie 200 osób. Przy czym początkowo była mowa o powrocie 120 managerów. Izba przekazała, że na pokład samolotu zostaną dopuszczeni tylko ci, którzy przed pandemią pracowali w Chinach w firmach wchodzących w skład stowarzyszenia. Do Chin mają powrócić między 28 sierpnia a 12 września.

Wcześniej w maju podobny rejs czarterowy do Tiencin zorganizowała Niemiecka Izba Handlowa w Chinach.

Zobacz również:

Trump bierze się za kolejngo chińskiego giganta?
USA o „dwóch krokach” w negocjacjach ws. New START
Nawet myśl o chińskiej broni jest zbrodnicza. Dusząca troska USA wobec Serbii
Tagi:
ministerstwo handlu, wojna handlowa, walka, Donald Trump, handel, USA, Chiny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz