20:42 20 Wrzesień 2020
Polityka
Krótki link
19705
Subskrybuj nas na

Zachód proponuje wyrysowanie Białorusi według własnego schematu – powiedział szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow na forum „Terytorium znaczeń”.

Wypowiadając się na temat mediacji Zachodu w przestrzeni postradzieckiej, przypomniał wydarzenia na Ukrainie od wyborów w 2004 roku do 2014 roku.

„Niezdolność naszych zachodnich partnerów do negocjacji to dość poważny fakt, który musimy brać pod uwagę i nie tylko my. A teraz, kiedy próbują wyrysować Białoruś według własnego schematu i jednocześnie oferują swoje pośrednictwo... Oczywiście nie będziemy sprzeciwiać się żadnej decyzji, którą podejmą białoruskie władze odnośnie dialogu ze swoim społeczeństwem, ale kiedy Zachód mówi, że tylko mediacja z udziałem krajów zachodnich będzie skuteczna, każdy ma świeżo w pamięci, jak było na Ukrainie, gdzie mediacja zachodnia przerodziła się w całkowitą niezdolność naszych partnerów" – powiedział minister.

Jak dodał, sytuacja na Białorusi uspokaja się, ale nie wszystkim się to podoba. „Niektórzy białoruscy opozycjoniści, którzy mieszkają na Zachodzie i stamtąd próbują wpływać na to, co dzieje się w ich kraju, naprawdę chcą, żeby było inaczej, żeby była krew, aby sprowokować reakcję funkcjonariuszy białoruskich sił bezpieczeństwa, którzy teraz nikogo nie ruszają i nie ingerują w pokojowe demonstracje” – zaznaczył.

„Uważamy to za przestępstwo” – podkreślił Ławrow.

– Białoruska opozycja, mówiąc o ustąpieniu prezydenta Aleksandra Łukaszenki, realizuje wenezuelski scenariusz – ocenił szef rosyjskiej dyplomacji.

Proponują negocjacje z obecnymi władzami tylko w jednym celu - aby omówić warunki ustąpienia prezydenta Białorusi, proponuje się dalsze promowanie ich programów. To mniej więcej to samo, co w Wenezueli, kiedy posiadającego legitymizację prezydenta ogłasza się wyrzutkiem – powiedział Ławrow.

Protesty na Białorusi. Od czego się zaczęło?

Protesty trwają piętnasty dzień z rzędu. Pierwsze wydarzenia miały miejsce w nocy 9 sierpnia, kiedy ogłoszono wstępne wyniki wyborów prezydenckich, w których obecna głowa państwa wygrała z poparciem ponad 80%. Do protestów dołączyły strajki. Ludzie wychodzą na ulice, wyrażając swój sprzeciw wobec nieuczciwych ich zdaniem wyborów i niezgodnych z rzeczywistością wyników głosowania. W odpowiedzi Łukaszenka nakazał zamknięcie strajkujących przedsiębiorstw państwowych. Zmobilizował również armię do pełnej gotowości bojowej i ostrzegł przeciwko działaniom NATO w pobliżu białoruskiej granicy z Polską.

Białoruska CKW 14 sierpnia podała oficjalne wyniki wyborów, zgodnie z którymi urzędujący prezydent Alaksandr Łukaszenka zdobył 80,1% głosów, opozycyjna kandydatka Swietłana Cichanouska zdobyła 10,12%.

Przedstawiciele Unii Europejskiej oraz USA oświadczyli, że nie uznają wyborów prezydenckich za uczciwe i apelują do białoruskich władz o ponowne przeprowadzenie głosowania.

Zobacz również:

Ławrow: USA próbują zdjąć z siebie wszystkie zobowiązania międzynarodowe
Siostra o Donaldzie Trumpie: To kłamca i okrutny człowiek
Mińsk: Milicja ostrzega przed prowokacjami podczas protestów
Tagi:
protesty, Alaksandr Łukaszenka, Białoruś, Siergiej Ławrow, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz