01:41 28 Październik 2020
Polityka
Krótki link
5244
Subskrybuj nas na

W ostatnich latach obserwuje się w Czechach tendencję do wzrostu sympatii do Rosji - powiedział w wywiadzie na wyłączność Rudolf Jindrak, przedstawiciel Pragi na konsultacjach czesko-rosyjskich. O energii atomowej w regionie, II wojnie światowej i demontażu radzieckich pomników w materiale Sputnika.

— Stosunki między Czechami a Rosją przeżywają trudne chwile. O tym mówili zarówno premier Babis, jak i sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow. Czeski wywiad regularnie (od 2018 r.) donosi o działalności rosyjskich agentów w Czechach, toczą się spory o rolę własowców w wyzwoleniu kraju spod nazizmu.

Najważniejszym powodem informacyjnym była rozbiórka pomnika radzieckiego marszałka Koniewa i powiązany z nim fikcyjny przypadek próby otrucia trzech praskich polityków przez pewnego rosyjskiego agenta. Incydent zakończył się wydaleniem po dwóch dyplomatów z każdej strony. Czy to swego rodzaju kulminacja czy symbol nieufności i napięcia między krajami? Co należy zrobić, aby pokonać różnice?

— Obie strony zgadzają się, że stosunki pomiędzy dwoma krajami nie są w idealnym stanie. Nie wiem, czy to kulminacja, czy symbol napięcia, ale na pewno wierzę i mam nadzieję, że stopień napięcia zmniejszy się, a relacje poprawią. To jest w naszym interesie i jestem głęboko przekonany, że jest to również w interesie naszych rosyjskich partnerów.

Praga, Czechy
© Fotolia / Patryk Michalski
— Czołowi politycy i ministrowie kilkakrotnie wspominali o wolności praskich gmin w zakresie decydowania o ich majątku. Zdaniem przedstawicieli Pragi 6 i czeskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych pomnik Koniewa nie jest pochówkiem wojskowym, dlatego też władze dzielnicy mogą o nim decydować.

Z drugiej strony władze rosyjskie uważają, że pomnik jest poświęcony wyzwolicielowi miasta i dlatego jest pomnikiem wojskowym. Czy to zderzenie jest wynikiem odmiennych poglądów Federacji Rosyjskiej i Republiki Czeskiej na status pomnika? A może mówimy o różnych stanowiskach dotyczących roli ZSRR w zwycięstwie nad niemieckimi okupantami i wyzwoleniu Europy spod faszyzmu? Wydarzenia związane z demontażem pomnika rozegrały się w przededniu obchodów 75. rocznicy Zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami. Jak ocenia Pan ten moment?

— Status pomnika to właściwie kwestia prawna. W tym przypadku interpretacje prawne są rzeczywiście różne.

Warto byłoby się nad tym zastanowić podczas czesko-rosyjskich konsultacji. Z symbolicznego punktu widzenia osobiście uważam, że moment rozbiórki pomnika, o którym Pan wspomniał, był co najmniej niefortunny. Z drugiej strony nie można zapominać, że ta sprawa miała swoje tło...

— Burmistrz Pragi 6 Ondřej Kolarž powiedział, że rozbiórkę zaplanowano na okres kwarantanny, aby nie wywoływać niepotrzebnych protestów. Jak Pan myśli, gdzie powinien stać pomnik Koniewa?

— Oczywiste jest, że los pomnika marszałka Koniewa z pewnością stanie się przedmiotem konsultacji na wniosek strony rosyjskiej. To złożony temat, w którym niestety po obu stronach powiedziano już wiele słów, które nie zawsze były dobrze przemyślane lub poprawnie ocenione. Z obu stron pytanie to wywołuje emocje, często wręcz przeciwne. Po stronie czeskiej zazwyczaj dobrze rozumiemy, co II wojna światowa oznacza dla tożsamości Rosji. Rosjanie powinni raz jeszcze uświadomić sobie, jakie my mamy doświadczenia historyczne. Jeśli chodzi o przyszłość pomnika, to rzeczywiście stanie się ona przedmiotem konsultacji. Dlatego proszę o zrozumienie tego, że w tej chwili nie mogę mówić o tym bardziej szczegółowo.

— W artykule dla gazety "Lidovky"  jasno określił Pan swoje stanowisko w sprawie rosyjskiej: rozmawiać z Rosją z pozycji silnego państwa europejskiego, członka struktur euroatlantyckich. Jednocześnie zauważył Pan, że „znaczna część czeskiego społeczeństwa, niezależnie od tego, co ktoś myśli o Rosji, jest zainteresowana utrzymaniem, a nawet zacieśnianiem z nią stosunków”. Na jakiej podstawie Pan wyciąga takie wnioski?

— Z jednej strony kieruję się badaniami opinii publicznej, które potwierdzają tendencję wzrostu sympatii dla Rosji w ostatnich latach, a z drugiej z osobistych doświadczeń - rozmów z ludźmi, artykułów, komentarzy itp.

Przede wszystkim uważam, że większość ludzi jest po prostu rozsądna i zdaje sobie sprawę, że dobrze funkcjonująca relacja jest podstawą i celem dyplomacji oraz, że bardzo łatwo jest zburzyć relacje, ale ich budowanie, a nawet wzmacnianie, zwłaszcza w trudnych czasach, jest znacznie trudniejsze.

— Rząd Czech przyjął plan finansowania budowy nowego bloku jądrowego w Dukovanach. Opozycja argumentuje, że takie finansowanie nie uwzględnia kwestii bezpieczeństwa: partie Piraci (Pirati) i Burmistrzowie (Starostové) chcą, aby rząd zobowiązał się nie powierzać budowy elektrowni atomowej Dukovany dostawcom z krajów o autorytarnym reżimie (Rosja i Chiny). Czy nie uważa Pan, że w tej sytuacji polityka koliduje z interesami gospodarczymi związanymi z koncepcją bezpieczeństwa energetycznego Republiki Czeskiej, w której zdaniem premiera Babisza energetyka jądrowa odgrywa ważną rolę? 

— Nie sądzę, żeby w przypadku ukończenia elektrowni Dukovany polityka zaszkodziła gospodarce. Republika Czeska jest zainteresowana pozostaniem jak największej liczby kandydatów w konkursie na budowę nowego bloku jądrowego.

Stanowisko to zostało wielokrotnie potwierdzone przez prezydenta, premiera, ministra przemysłu i innych przedstawicieli Republiki Czeskiej. Znany jest też harmonogram: przetarg zostanie ogłoszony w tym roku, kolejność kandydatów na budowę nowego bloku powinna być znana pod koniec 2022 roku. Budowa nowego bloku powinna rozpocząć się w 2029 roku. Mamy nadzieję, że jak najwięcej potencjalnych wnioskodawców potwierdzi zainteresowanie dokończeniem budowy. 

— Jakie są Pana oczekiwania i zadania, które planuje Pan rozwiązać podczas spotkań bilateralnych z przedstawicielami Rosji? Czy istnieje lista priorytetowych tematów do dyskusji?

— Główne tematy są mniej więcej jasne.

Wiemy, że strona rosyjska będzie chciała zająć się problemami z przeszłości, kwestiami protokolarnymi i praktycznymi oraz kwestiami gospodarczymi. Nie rozwodziłbym się jednak nad tymi ważnymi, choć szczegółowymi kwestiami. Dwustronne konsultacje to okazja nie tylko do znalezienia rozwiązania problemów długoterminowych, ale także do pełnego audytu relacji.

Mimo, że moim partnerem po stronie rosyjskiej będzie pierwszy wiceminister spraw zagranicznych Władimir Gienadiewicz Titow, zanim obecna sytuacja pandemiczna pozwoli na osobiste negocjacje, w Pradze przeprowadzę rozmowy z ambasadorem Rosji Aleksandrem Zmiejewskim. Jeśli chodzi o datę oficjalnego rozpoczęcia konsultacji, to mogę tylko powiedzieć, że rozpoczną się one w najbliższej przyszłości.

Dyplomata i były ambasador Rudolf Jindrak został wyznaczony na przedstawiciela Czech do konsultacji czesko-rosyjskich 20 lipca 2020 r. Jego nominacja była wynikiem negocjacji między prezydentem Czech Milošem Zemanem, premierem Andrejem Babiszem, ministrem spraw wewnętrznych Janem Hamáčkiem i ministrem spraw zagranicznych Tomášem Petřičkiem.

Jindrak przez 8 lat pełnił funkcję ambasadora Czech w Niemczech, w tym przygotowywał do otwarcia konsulat generalny w Monachium. Jednym z jego znaczących osiągnięć jest przygotowanie czesko-niemieckiej Deklaracji w sprawie stosunków między krajami i ich rozwoju.

Pełnił również funkcję ambasadora na Węgrzech i Austrii oraz wiceministra spraw zagranicznych. Od 2017 roku Rudolf Jindrak kieruje działem międzynarodowym Kancelarii Prezydenta Republiki Czeskiej.

Zobacz również:

Były kandydat na prezydenta Białorusi ma się spotkać w Warszawie z „wpływowymi politykami” z USA
Czy politycy zasługują na podwyżki? – wideo
Tagi:
II wojna światowa, historia, rewizja historii, skandal, wojna z pomnikami, Iwan Koniew, handel, UE, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, Rosja, Czechy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz