06:13 20 Październik 2020
Polityka
Krótki link
Aleksiej Nawalny w śpiączce: podejrzenie otrucia (95)
13452
Subskrybuj nas na

Rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa odpowiedziała na oświadczenie ministra spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maasa, że Berlin zaaprobował rosyjski wniosek o pomoc prawną w sprawie Aleksieja Nawalnego i zadała szereg pytań.

Jak napisała Zacharowa na Facebooku, powołując się na media, Maas powiedział, że „władze niemieckie już dawno wyraziły zgodę na udzielenie Rosji pomocy prawnej w sprawie Aleksieja Nawalnego – nie ma powodu, aby tego nie robić, ale pacjent nadal jest badany w klinice”.

Komentując to, Maria Zacharowa wskazała, że ma kilka pytań do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Niemiec. „Jeśli badanie pacjenta nadal trwa, jak można wygłaszać oświadczenia polityczne, zwłaszcza z oskarżycielskim nastawieniem?” – wskazała.

Zacharowa zastanawia się również, dlaczego to „politycy zaczęli mówić o śledztwach i diagnozach, a nie przedstawiciele organów ścigania i placówek medycznych w Niemczech?"

Zarówno na linii organów ścigania, jak i lekarzy (jest formalny wniosek – red.). Wysłano go w sierpniu. Niedawno złożono dodatkowy apel lekarzy rosyjskich z propozycją współpracy. I Ministerstwo Spraw Zagranicznych Niemiec doskonale o tym wie – powiedziała Maria Zacharowa. 

„Dlaczego więc nie rozpoczęła się wymiana informacji? Dlaczego nie rozpoczęła się praktyczna praca specjalistów, którzy są kompetentni w tej materii, ale trwa zastępowanie wypowiedzi ekspertów hasłami politycznymi?” – kontynuowała.

Ponadto zapytała, kiedy rosyjska ambasada w Berlinie będzie mogła otrzymać oficjalne odpowiedzi na żądane informacje w celu przekazania ich do Moskwy.

„Dlaczego zatem Niemcy nie ujawniają danych, na które się zsyłają?” – podsumowała Zacharowa.

MSZ Rosji: Sprawa Nawalnego przypomina sprawę Skripalów

Moskwa nie ma nic do ukrycia w sprawie Nawalnego, podczas gdy Rosja nadal nie ma konkretnych informacji z Niemiec – powiedział szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow na konferencji prasowej po posiedzeniu rady ministrów spraw zagranicznych BRICS.

„Przypomnę jeszcze raz, że gdy tylko Aleksiej Nawalny poczuł się źle na pokładzie samolotu, podjęto natychmiastowe kroki w celu posadzenia samolotu, na lotnisku czekała już karetka, która od razu zawiozła go do szpitala, gdzie natychmiast podłączono go do respiratora oraz podjęto wszystkie inne niezbędne działania” – powiedział minister. Ławrow dodał, że jak tylko Nawalny znalazł się w Niemczech, przez ponad tydzień „nikt z tych, którzy podczas jego pobytu w Omsku robili zamieszanie, nie był zainteresowany i głośno nie domagał się od niemieckich lekarzy jakichkolwiek informacji”.

I nadal nie mamy tych informacji. Wszystko dzieje się według starych scenariuszy, kiedy padają pod naszym adresem zarzuty z publicznych trybun, kiedy nasz oficjalny wniosek o skorzystanie z umów w sprawie pomocy prawnej i przekazanie nam danych w odpowiedzi na konkretne pytania, zadane przez rosyjską Prokuraturę Generalną, pozostają bez odpowiedzi – powiedział.
Ławrow zaznaczył, że ta sprawa przypomina mu sprawę Skripalów.

Kiedy bezpodstawnie oskarżono Rosję, a wyniki śledztwa, które w przypadku Skripalów toczyło się w Wielkiej Brytanii, pozostają utajnione i nikt nie widzi samych Skripalów – wyjaśnił minister.

Sprawa Nawalnego

20 sierpnia samolot, którym Nawalny leciał z Tomska do Moskwy, wylądował awaryjnie w Omsku ze względu na zły stan zdrowia opozycjonisty. Nawalny wpadł w śpiączkę i został podłączony do respiratora.

Na podstawie wyników badań lekarze z Omska postawili diagnozę zaburzeń metabolicznych, które spowodowała gwałtowna zmiana poziomu cukru we krwi. Co było tego przyczyną, nie jest jeszcze jasne, ale według ekspertów z Omska we krwi i moczu Nawalnego nie znaleziono żadnych trucizn.

Później Nawalny został przetransportowany samolotem do Berlina. W środę niemiecki rząd poinformował, powołując się na lekarzy wojskowych, że rzekomo został otruty substancją z grupy toksycznych środków bojowych „Nowiczok”. W związku z tym Kreml oświadczył, że Niemcy nie poinformowały strony rosyjskiej o swoich wnioskach, a MSZ podkreśliło, że Moskwa oczekuje odpowiedzi z Berlina na oficjalne zapytanie w tej sytuacji.

Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow zapewnił, że Rosja jest zainteresowana sprawą Aleksieja Nawalnego i chce ją wyjaśnić, ale w tym celu potrzebuje informacji z Niemiec, których dotychczas nie otrzymała. Jak dodał, trwa śledztwo w sprawie Nawalnego de facto, jeśli potwierdzą się doniesienia o truciźnie, śledztwo zostanie wszczęte i de jure.

Tematy:
Aleksiej Nawalny w śpiączce: podejrzenie otrucia (95)

Zobacz również:

Historia z Nawalnym a Nord Stream 2. Czy Niemcy zmienią zdanie ws. budowy gazociągu?
Maas: Nawalny ma zapewnione maksymalne bezpieczeństwo
Tagi:
Aleksiej Nawalny, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz