12:57 30 Październik 2020
Polityka
Krótki link
Sytuacja na Białorusi, wrzesień 2020 (152)
6321
Subskrybuj nas na

Europosłanka z Bułgarskiej Partii Socjalistycznej Elena Jonczewa uważa, że w tym, co dzieje się w Bułgarii i na Białorusi, widać ogólny trend.

„Tak, pod względem trendów można porównać nas z Białorusią, bo zarówno w Bułgarii, jak i na Białorusi mamy ten sam autorytarny reżim. (…). Posłowie z różnych grup parlamentarnych byli bardzo krytycznie nastawieni do tego, co dzieje się w Bułgarii” – powiedziała Jonczewa w wywiadzie dla bTV.

Polityk zaznaczyła, że podczas posiedzenia Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych Parlamentu Europejskiego ostro skrytykowano Bułgarię, głównie z powodu wysokiego poziomu korupcji w kraju oraz rządów premiera Bojko Borisowa.

Tutaj, w Brukseli, bardzo dobrze wiedzą, co reprezentuje sobą Borisow, ale jego rodzina polityczna (Europejska Partia Ludowa – red.) milczy – podkreśliła Jonczewa.

Kolega Jonczewej, europoseł z rządzącej partii GERB Andrej Nowakow powiedział z kolei, że omawianie sytuacji w Bułgarii w Parlamencie Europejskim jest częścią rutynowych zadań parlamentarzystów i wiele państw jest krytykowanych.

„Komisarze europejscy stale przychodzą do Parlamentu Europejskiego i uczestniczą we wszystkich komisjach zajmujących się różnymi tematami. Bułgaria nie jest pierwszym krajem, na którego temat rozmawia się w takiej komisji, nie będzie też ostatnim” – zaznaczył polityk.

Jego zdaniem niewłaściwe jest porównywanie sytuacji w Bułgarii i na Białorusi, jak zrobiła to Elena Jonczewa.

„Cieszę się, że pani Jonczewa ograniczyła się do porównań z Białorusią, mogła pójść dalej – dotrzeć do Korei Północnej” – powiedział Nowakow.

Co się dzieje w Bułgarii?

W Bułgarii od dwóch miesięcy odbywają się antyrządowe demonstracje. W odpowiedzi na żądanie dymisji rządu premier Bojko Borisow zaproponował nowelizację konstytucji. Projekt nowej konstytucji został już skierowany na rozpatrzenie przez Zgromadzenie Narodowe. Procedura ta potrwa od dwóch do pięciu miesięcy.

Były minister spraw zagranicznych Bułgarii Iwajło Kałfin powiedział wcześniej, że w tym, co dzieje się w Bułgarii i na Białorusi można dostrzec wspólny mianownik.

„W Bułgarii i na Białorusi sytuacja jest taka sama – nieufność do wyborów i do kręgów rządzących. A w przypadku Borysowa i Łukaszenki obserwujemy reakcję polityczną graniczącą z paniką” – ocenił Kałfin.

9 sierpnia na Białorusi odbyły się wybory prezydenckie. Zgodnie z CKW po raz szósty zwyciężył z 80,1% głosów obecny szef państwa Alaksandr Łukaszenka. Opozycja uważa, że wybory wygrała Swiatłana Cichanouska. Po podliczeniu wyników głosowania w miastach Białorusi rozpoczęły się masowe protesty, które doprowadziły do ​​starć z funkcjonariuszami organów ścigania. Utworzona w republice Rada Koordynacyjna opozycji wezwała do kontynuacji protestów. Władze żądają zaprzestania nielegalnych działań.

Tematy:
Sytuacja na Białorusi, wrzesień 2020 (152)

Zobacz również:

Łukaszenka: Sytuacja na Białorusi powinna się ustabilizować już w tym roku
MSZ Serbii popiera zwiększenie amerykańskiej obecności na Bałkanach
Cichanouska: Usiądę do rozmów z Łukaszenką, jeśli będzie to konieczne
Przeszukanie ambasadora na granicy: Ukraina żąda od Białorusi wyjaśnień
MSZ Rosji: Porozumienia mińskie, dotyczące konfliktu w Donbasie, są aktualne
Tagi:
Bojko Borisow, UE, Parlament Europejski, protesty, Białoruś, Bułgaria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz