15:50 28 Listopad 2020
Polityka
Krótki link
12519
Subskrybuj nas na

Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro bardzo krytycznie odniósł się do przyjętej przez Parlament Europejski rezolucji w sprawie praworządności w Polsce.

Jego zdaniem, to co robi PE jest „zamachem unijnych elit na demokrację. Minister dodał, że będzie „twardo bronić polskiej racji stanu”.

Według niego UE narzuca Polsce agendę wartości, która nie jest zgodna z wolą większości polskiego społeczeństwa. Ziobro podkreślił, że zostanie zrobione wszystko, żeby Polska i inne kraje unijne nie zgodziły się na powiązanie unijnych środków z praworządnością.

(...) bezprawne oddziaływanie na Polskę przez środowiska lewicowe i liberalne PE, które nie chcą zaakceptować decyzji demokratycznych, jakie zapadają w Polsce i demokratycznych wyników wyborów, które nie są po myśli kręgów rządzących UE - powiedział szef resortu sprawiedliwości.

Zdaniem Ziobro, to co roi PE to zaprzeczenie demokracji, próba jej zakwestionowania. - Nie zgadzając się z decyzjami demokratycznymi polskiego narodu UE wytacza działa, prowadząc podjazdową wojenkę wobec Polski, stawiając cały szereg absurdalnych i niedorzecznych zarzutów polskiemu rządowi, prezydentowi, władzom - wskazał minister.

Ziobro zwrócił uwagę, że wcześniej wiele osób miało wątpliwości, że UE powiąże praworządność z finansami. Jednak aktualnie, jak podkreślił, wypowiedzi szefowej Komisji Europejskiej i wiceprzewodniczącej jednoznacznie i dosadnie wskazują, że takie są plany i zamierzenia unijnych instytucji, żeby stosować wobec Polski „narzędzie przymusu i przemocy wobec polskiej demokracji poprzez odbieranie ogromnych środków europejskich jako element szantażu, który wymusza wprowadzenie zmian w zgodzie z widzimisię elit unijnych”.

Minister podkreślił, że Polska się na to nie zgodzi i ministerstwo i rząd będą twardo bronić polskiej racji stanu. Według Ziobry rezolucja pokazuje jak szeroko interpretowany jest mechanizm praworządności przez UE, obejmuje nie tylko sądownictwo, ale też edukację, media, kulturę. Minister porównał go z maczugę, która służy do straszenia i obijania Polski.

Podobnego zdania jest wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski, który uważa, że rezolucja jest politycznym narzędziem wymierzonym w Polskę. Według niego „zawiera ona kłamliwe stwierdzenia mające na celu osłabienie pozycji Polski w Europie”.

Odrzucamy kategorycznie te segregacyjne zapędy niektórych państw, które z wyższością chcą nam powiedzieć co nam wolno, a czego nam nie wolno - powiedział Romanowski w rozmowie z PAP.

Wiceminister podkreślił również, że Polska jako państwo suwerenne nie zgodzi się na narzucenie żadnych ideologii pod pozorem praworządności i nie podda się naciskom.

PE przyjął rezolucję ws. praworządności w Polsce

„Za” przyjęciem rezolucji ws. praworządności w Polsce w Parlamencie Europejskim głosowało 513 europosłów, przeciw było 148, a 33 wstrzymało się od głosu. Zgodnie z treścią rezolucji PE uznał, że w Polsce dochodzi do ciągłego pogarszania się stanu demokracji, rządów prawa i praw podstawowych.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Onet, w dokumencie stwierdza się, że obawy Parlamentu Europejskiego dotyczą przede wszystkim: funkcjonowania systemu legislacyjnego i wyborczego, niezależności sądownictwa i praw sędziów oraz ochrony praw podstawowych, w tym praw osób należących do mniejszości.

Rada Europejska i Komisja Europejska zostały wezwane do „powstrzymania się od wąskiej interpretacji zasady praworządności” oraz do wykorzystania w pełni możliwości procedury przewidzianej w art. 7 ust. 1 Traktatu o funkcjonowaniu UE.

W dokumencie przypomniano również o stanowisku wyrażonym w rezolucji z 18 grudnia 2019 roku, w której PE „zdecydowanie potępił wszelką dyskryminację osób LGBT i naruszanie ich praw podstawowych przez władze publiczne, w tym mowę nienawiści ze strony władz publicznych i wybranych urzędników w kontekście wyborów, jak również ogłoszenie w Polsce „stref wolnych” od tzw. ideologii LGBT oraz, w której to rezolucji wezwał Komisję do zdecydowanego potępienia tego rodzaju dyskryminacji w sferze publicznej”.

W rezolucji pojawia się też apel do rządu polskiego „o przestrzeganie wszystkich postanowień dotyczących praworządności i praw podstawowych, zapisanych w traktatach, Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej, Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i w międzynarodowych normach odnoszących się do praw człowieka, a także o podjęcie bezpośredniego dialogu z Komisją”.

Autorzy dokumentu wzywają polski rząd do „szybkiego wdrożenia orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz do poszanowania nadrzędności prawa Unii”.

Zobacz również:

PE przyjął rezolucję dotyczącą praworządności w Polsce
To nie koniec batalii o praworządność? Parlament Europejski chce „dokręcić śrubę”
Debata o praworządności w Brukseli: „Chcemy, by Polska wróciła do wartości Unii Europejskiej”
Tagi:
Parlament Europejski, Zbigniew Ziobro, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz