15:37 25 Październik 2020
Polityka
Krótki link
Zaostrzenie konfliktu na granicy Armenii i Azerbejdżanu (98)
2133
Subskrybuj nas na

W wyniku zaostrzenia konfliktu w Górskim Karabachu istnienie narodu ormiańskiego jest zagrożone, oświadczył premier Armenii Nikol Paszinian na antenie kanału „Rossija 1”.

Wezwał społeczność międzynarodową do osądzenia działań Baku i Ankary oraz do zażądania od Turcji „wyjścia z regionu”.

Społeczność międzynarodowa powinna stanowczo potępić agresywne działania i agresję zarówno Azerbejdżanu, jak i Turcji, zażądać, żeby Turcja całkowicie wyszła z tego regionu. Ponieważ obecność militarna Turcji na Kaukazie Południowym nie obiecuje niczego dobrego

- powiedział Paszinian na antenie „Rossija 1”.

Według niego do negocjacji z Baku potrzebna jest odpowiednia atmosfera, trudno o tym rozmawiać, dopóki prowadzone są działania wojenne na linii kontaktowej w Karabachu.

Jeśli chodzi o konkretne negocjacje (z Baku – red.), do negocjacji potrzebna jest odpowiednia atmosfera, bardzo trudno jest rozmawiać o negocjacjach, a zwłaszcza o ich treści, kiedy tu prowadzone są konkretne działania wojenne

- powiedział Paszinian we wtorek.

Podkreślił, że przede wszystkim w strefie konfliktu w Karabachu należy powstrzymać rozlew krwi. Działania Erywania w Karabachu były odpowiedzią na agresję Azerbejdżanu, uważa premier Armenii.

Wszyscy odbieramy to jako egzystencjalne zagrożenie dla naszego narodu, jako wojnę, która została wypowiedziana narodowi ormiańskiemu, a my teraz po prostu jesteśmy zmuszeni skorzystać z prawa do samoobrony

- powiedział Paszinian na antenie kanału „Rossija 1”.

Podkreślił, że społeczność międzynarodowa „powinna osądzić agresję Azerbejdżanu i Turcji”.

Konflikt w Górskim Karabachu

Sytuacja na linii kontaktowej w Górskim Karabachu zaostrzyła się rano 27 września. Sekretarz prasowy prezydenta nieuznawanej republiki Wagram Pogosian powiedział, że osady ostrzeliwano od strony Azerbejdżanu, a wśród ludności cywilnej są ofiary.

Ministerstwo Obrony Azerbejdżanu podało wcześniej, że ostrzał rozpoczęła strona armeńska, a siły azerbejdżańskie prowadziły operację kontrofensywną. Armia armeńska twierdzi natomiast, że Karabach został zaatakowany przez obiekty lotnicze i rakietowe z Azerbejdżanu

Władze Armenii wprowadziły w kraju stan wojenny i zapowiedziały powszechną mobilizację. To samo zrobiło kierownictwo nieuznawanej Republiki Górskiego Karabachu. W Azerbejdżanie taki stan został wprowadzony w wielu regionach, wprowadzono także godzinę policyjną.

Premier Armenii Nikol Paszinian przyznał, że Erywań może rozważyć możliwość uznania niepodległości Karabachu.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji wezwało strony konfliktu do natychmiastowego wstrzymania ognia i przystąpienia do negocjacji. Rada Federacji wyraziła gotowość do pełnienia roli mediatora na linii parlamentarnej i podkreśliła potrzebę unikania ingerencji innych krajów w konflikt.

Tematy:
Zaostrzenie konfliktu na granicy Armenii i Azerbejdżanu (98)

Zobacz również:

Paszinian porozmawiał z Macronem o sytuacji w Górskim Karabachu: Niech tylko Turcja nie ingeruje
Konflikt w Górskim Karabachu: Paszinian dzwoni do Putina
Tagi:
agresja, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, konflikt, Azerbejdżan, Nikola Paszynian, Armenia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz