20:30 30 Październik 2020
Polityka
Krótki link
3160
Subskrybuj nas na

Prezydenci Władimir Putin i Emmanuel Macron podczas rozmowy telefonicznej omówili sytuację w Górskim Karabachu i na Białorusi, poinformowała służba prasowa Kremla.

Rozmowa telefoniczna odbyła się z inicjatywy strony francuskiej. Jak zaznaczył Kreml, szefowie obu państw ostro potępili gwałtowne pogorszenie się sytuacji w strefie konfliktu w Górskim Karabachu, a także wyrazili zaniepokojenie trwającymi działaniami wojennymi.

Putin i Macron wezwali strony konfliktu do jak najszybszego i całkowitego zawieszenia broni i deeskalacji napięcia.

Zaznaczono, że nie ma alternatywy dla rozwiązania kryzysu w Górskim Karabachu metodami politycznymi i dyplomatycznymi. W tym kontekście rozważano konkretne parametry dalszego współdziałania, przede wszystkim w formule Grupy Mińskiej OBWE – czytamy w oświadczeniu Kremla.

Ponadto przywódcy Rosji i Francji ponownie omówili sytuację na Białorusi, a Putin potwierdził „pryncypialne stanowisko w sprawie niedopuszczalności jakichkolwiek prób ingerencji w wewnętrzne sprawy suwerennego państwa i zewnętrznej presji na prawowite władze”.

Zaostrzenie sytuacji w Górskim Karabachu

Sytuacja w Górskim Karabachu zaostrzyła się w ubiegłym tygodniu. Baku i Erywań wymieniają wzajemne oskarżenia. W Armenii wprowadzono stan wojenny i powszechną mobilizację. W Azerbejdżanie ogłoszono godzinę policyjną i częściową mobilizację.

Społeczność międzynarodowa wzywa strony do opanowania. Jednocześnie konflikt pogłębia to, że Azerbejdżan aktywnie wspiera Turcja, która jest członkiem NATO. Z kolei Armenia jest członkiem OUBZ.

Białoruś protestuje po wyborach

Masowe protesty opozycji rozpoczęły się na Białorusi 9 sierpnia, po wyborach prezydenckich, które po raz szósty wygrał Alaksandr Łukaszenka – według CKW uzyskał 80,1% głosów. Opozycyjna kandydatka Swiatłana Cichanouska zdobyła 10,12%. Na początku działania były tłumione przez siły bezpieczeństwa, a przeciwko protestującym, którzy nie zgadzali się z wynikami, użyto gazu łzawiącego, armatek wodnych, granatów hukowych, gumowych kul.

Później organy ścigania przestały rozganiać wiece i używać siły oraz specjalnego sprzętu. Według oficjalnych danych w pierwszych dniach zatrzymano ponad 6,7 tysiąca osób. Jak podaje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych republiki, podczas zamieszek rannych zostało kilkaset osób, w tym ponad 130 funkcjonariuszy organów ścigania. Władze oficjalnie potwierdziły śmierć trzech demonstrantów.

Akcje protestacyjne na Białorusi nadal trwają – zarówno w dni powszednie, jak i w weekendy. Odbywają się też wiece zwolenników Łukaszenki.

Inauguracja Łukaszenki odbyła się 23 września w Pałacu Niepodległości w Mińsku. Spowodowało to nową falę protestów, które funkcjonariusze organów ścigania ponownie rozpędzili za pomocą siły i armatek wodnych.

Zobacz również:

Alijew nazwał starcia w Karabachu „chwilą prawdy” dla Azerbejdżanu
Putin apeluje do USA o dialog nt. międzynarodowego bezpieczeństwa informacyjnego
Putin: Przyszło nam się zetknąć z niebezpiecznym przeciwnikiem
Macron z Cichanouską na Litwie: Do rozwiązania kryzysu na Białorusi potrzebny jest Putin
Tagi:
Białoruś, Górski Karabach, Emmanuel Macron, Władimir Putin
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz