20:11 26 Październik 2020
Polityka
Krótki link
11150
Subskrybuj nas na

Kwestia postulatu władz białoruskich odnośnie ograniczenia obecności dyplomatycznej Litwy i Polski po wprowadzeniu sankcji Unii Europejskiej wobec Mińska pozostaje otwarta, powiedział szef litewskiego MSZ Linas Linkevičius, cytowany przez agencję BNS.

„Przedstawiono propozycję (wycofania niektórych dyplomatów - red.), usłyszeliśmy to właśnie jako propozycję” - powiedział. - „Jeśli mówią, że to nie jest propozycja, ale żądanie, poczekajmy i zobaczmy, jak to będzie wyglądać”.

Zdaniem szefa litewskiego MSZ, w takich przypadkach obowiązują określone procedury. „Zwykle wysyłana jest notatka, w której wszystko jest jasno określone. Jeszcze nic nie otrzymaliśmy” - powiedział.

Linas Linkevičius traktuje żądania Mińska jako próbę podziału Unii Europejskiej.

Atak na ambasady obu krajów to próba podziału Unii Europejskiej, ale jasne jest, że się nie uda. Słyszałem oświadczenia [szefa unijnej polityki zagranicznej Josepa] Borrella, że takie kroki nas nie podzielą - powiedział minister.

Jak napisał Linkevičius na swoim koncie na Twitterze, w niedzielę odbył rozmowę telefoniczną z Borrellem. Jak poinformował minister, jego rozmówca wyraził solidarność Unii Europejskiej w związku z postulatami władz białoruskich o zmniejszenie liczby litewskich i polskich dyplomatów w Mińsku.

Minister spraw zagranicznych Litwy uważa, że stanowisko Brukseli pozostaje niezmienione, a postulaty Białorusi „doprowadzą do dalszej izolacji białoruskich władz”. „Dla wszystkich jest jasne, z wyjątkiem odchodzących władz w Mińsku, że dialog jest konieczny, bo inaczej nie ma wyjścia z impasu, ale robią wszystko, aby temu zapobiec” - powiedział Linas Linkevičius.

Zobacz również:

Polska udziela ochrony, Litwa otwiera korytarz humanitarny: Coraz więcej Białorusinów opuszcza kraj
Tagi:
Litwa, Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz