20:59 22 Październik 2020
Polityka
Krótki link
Sytuacja wokół Aleksieja Nawalnego (101)
9211
Subskrybuj nas na

Rosja podejmie adekwatne działania w odpowiedzi na sankcje, które zostały wprowadzone przez UE jako reakcja na sprawę Nawalnego powiedział ambasador Rosji przy Unii Europejskiej Władimir Czyżow.

„Niewątpliwie zostaną podjęte adekwatne działania. Ponieważ wprowadzono sankcje personalne, odpowiedź będzie personalna” – powiedział Czyżow.

Logiczne jest wyjście z założenia, że działania odwetowe mogą wpłynąć na dwustronne stosunki Moskwy z Berlinem i Paryżem, bo nikt nie ukrywa, że oni stoją za tym krokiem - dodał dyplomata.

„Oczywiście traktujemy te ograniczenia tak samo, jak wszystkie poprzednie - jako jednostronne, bezprawne środki. Na świecie jest tylko jeden organ upoważniony do nakładania sankcji - Rada Bezpieczeństwa ONZ” – podkreślił Czyżow.

„Wszystko to opierało się na pewnej błędnej logice, że skoro inicjatywa sankcji pochodzi od Niemiec i Francji, dwóch ciężkich zawodników, od których wiele zależy w europejskiej wspólnocie, to trzeba po prostu przyjąć to na wiarę. Jednocześnie przekonując kraje UE i bliskich partnerów - Wielką Brytanię i Norwegię, oni w swojej, delikatnie mówiąc, naiwności wierzyli, że obywatele Rosji powinni zrobić to samo - uwierzyć im na słowo. A zaufanie jest rzeczą bardzo kruchą, bardzo łatwo ją zniszczyć i bardzo trudno odzyskać. A w naszym przypadku, niestety, niewiele z niego pozostało”- powiedział stały przedstawiciel Rosji przy UE.

O ile nam wiadomo, ci, którzy to wszystko zainicjowali, ani w momencie podejmowania odpowiednich decyzji przez Radę UE, ani przed, ani po nawet nie przedstawili swoim sojusznikom jakichkolwiek dowodów powiązań wymienionych osób z tą historią, by jakoś uzasadnić ten krok, który tak czy siak jest bezprawny - ocenił Czyżow.

„Uzasadnienie tych sankcji, zarówno z politycznego, jak i prawnego punktu widzenia, jest bardzo słabe, a z moralnego - po prostu niedopuszczalne” – podkreślił rosyjski dyplomata.

Wcześniej UE wprowadziła w życie decyzję o sankcjach wobec sześciu Rosjan i instytutu naukowego w związku ze sprawą Nawalnego. Rosjanie otrzymali zakaz wjazdu na terytorium Wspólnoty. Wśród osób, które będą podlegać unijnym restrykcjom, są m.in. dyrektor FSB Aleksander Bortnikow, pierwszy wiceszef administracji prezydenta Siergiej Kirijenko, szef departamentu polityki wewnętrznej Kremla Andriej Jarin i przedstawiciel prezydenta na Syberii Siergiej Menjajło.

Incydent z Aleksiejem Nawalnym

Rosyjski opozycjonista, bloger Aleksiej Nawalny 20 sierpnia poczuł się źle na pokładzie samolotu lecącego do Moskwy. Samolot wylądował awaryjnie w Omsku, Nawalny trafił do szpitala. Rosyjscy lekarze zdiagnozowali u niego zaburzenie metaboliczne, które spowodowało gwałtowny spadek poziomu cukru we krwi. Nie ustalono przyczyny tego stanu, ale we krwi i moczu pacjenta nie znaleziono żadnych trucizn.

Później został on przetransportowany ambulansem lotniczym do berlińskiej kliniki „Charité”. Ponad dwa tygodnie przebywał w śpiączce, z której został wybudzony pod koniec września. Niemieckie władze twierdzą, że Nawalny został otruty substancją z grupy toksycznych środków bojowych „Nowiczok”. Moskwa wnioskowała o udostępnienie bardziej szczegółowych informacji dotyczących wyników badań przeprowadzonych przez berlińskie laboratorium, ale nie otrzymała odpowiedzi.

Tematy:
Sytuacja wokół Aleksieja Nawalnego (101)

Zobacz również:

USA: W Rosji nie ma na co nałożyć sankcji
„Zerwanie” z Rosją słono kosztowało Ukrainę
Paszinian: Rosja powinna powstrzymać działania Ankary i Baku w regionie
Tagi:
Aleksiej Nawalny, Władimir Czyżow, sankcje, Rosja, UE
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz