18:56 29 Październik 2020
Polityka
Krótki link
15216
Subskrybuj nas na

Rafał Trzaskowski zainaugurował od dawna zapowiadany ruch obywatelski. Wbrew wcześniejszym doniesieniom ruch nie będzie nazywał się „Nowa Solidarność”. - Zdecydowałem, że nasz ruch będzie nazywał się „Wspólna Polska”, ponieważ wierzę we wspólną Polskę - wyjaśnił prezydent Warszawy.

Przemówienie programowe zostało przez niego wygłoszone w jednym z warszawskich studiów telewizyjnych, a dziennikarze obserwowali je na telebimach. Całość była transmitowana na koncie Trzaskowskiego w Facebooku. Prezydent Warszawy zaskoczył wszystkich nazwą ruchu, ponieważ pierwotnie inicjatywa miała się nazywać „Nowa Solidarność”, za co wielokrotnie był krytykowany. Zarzucano mu, że chce się wybić na sukcesie „Solidarności”.

Powołujemy ruch, który chce Polski, w której cel nigdy nie uświęca środków, Polski w której prawo jest fundamentem działania państwa, prawo zawsze jest na pierwszym miejscu, nawet jeżeli stoi w sprzeczności z interesem władzy; Polski, w której każdy ma takie same prawa i obowiązki, niezależnie od narodowości, wyznawanej religii, poglądów politycznej, pochodzenia czy orientacji seksualnej - powiedział Trzaskowski.

Wyjaśnił, że inauguracja ruchu była przekładana, ale mimo epidemii zdecydowano, że właśnie teraz jest odpowiedni moment. Zdaniem prezydenta Warszawy potrzebna jest współpraca wszystkich, którzy troszczą się o Polskę, ponieważ władza nie radzi sobie z opanowaniem sytuacji.

(Powołujemy ruch, który chce) - red.) Polski, w której media publiczne informują, edukują, kształcą, bawią bez obłudy, kłamstwa i manipulacja; Polski, w której miłość do ojczyzny i troska o polską kulturę i tradycję nie stoi w sprzeczności z szacunkiem wobec Unii Europejski; Polski w której politycy skupiają się przede wszystkim na rozwiązywaniu konkretnych problemów - służby zdrowia, nierówności w edukacji oraz jakości kształcenia, walki o każde miejsce pracy, czy podjęcia wyzwań wynikających z katastrofy klimatycznej - kontynuował Trzaskowski.

Rafał Trzaskowski
© AP Photo / Czarek Sokolowski
Polityk przypomniał swoje słowa z kampanii prezydenckiej, kiedy mówił, że trzeba się zająć najważniejszymi problemami: zdrowie, bezpieczeństwo w szpitalach i szkołach, ratowanie miejsc pracy.

Jednocześnie podkreślił, że Polacy nigdy nie byli tak podzieleni, jak dziś. „10 milionów Polek i Polaków zagłosowało na prezydenta Andrzeja Dudę, 10 milionów na mnie, a niestety aż 10 milionów zostało w domu” - zauważył były kandydat na prezydenta. Dodał, że celem ruchu jest określenie dekalogu spraw, na które wszyscy patrzą tak samo.

Ruch ma być przestrzenią dialogu i współpracy samorządowców, NGOsów, ekspertów, polityków, aktywistów, społeczników i wszystkich ludzi dobrej woli, którzy chcą działać – czytamy na oficjalnej stronie ruchu.

Do tej pory ruch poparło prawie 11 tys. osób.

Skąd pomysł na ruch obywatelski?

Pięć dni po przegranej w II turze wyborów prezydenckich 12 lipca, w których na Trzaskowskiego zagłosowało nieco ponad 10 milionów osób, polityk ogłosił w Gdyni zamiar tworzenia ruchu obywatelskiego. Powiedział, że nie zamierza się poddać mimo przegranych wyborów i chce stworzyć ruch obywatelski, ponieważ jego zdaniem partia to za mało. Według niego nowy ruch musi podtrzymać energię i determinację, która powstała.

Stwierdził też, że prawdziwy ruch obywatelski z pewnością przyczyni się do wygranej w kolejnych wyborach. Zapewnił, że nie składa broni i nadal będzie kontynuował spotkania z ludźmi i zrobi wszystko, żeby Polska wyglądała inaczej. Przypomniał też, że 10 milionów Polaków zagłosowało na Polskę tolerancyjną, europejską, na Polskę, w której nie dzieli się ludzi na równych i równiejszych, dlatego nie można tego zmarnować.

W późniejszej rozmowie z portalem wp.pl zapewnił, że rozwiewa wątpliwości klubowych kolegów, co do formy ruchu, który w żadnym wypadku nie będzie konkurencją dla PO, a wręcz przeciwnie sam jest gotów pomóc w przebudowie partii. Prezydent Warszawy wyjaśnił, że ruch ma się opierać przede wszystkim na samorządach i organizacjach pozarządowych, udzielaniu im wsparcia, ale będzie się zajmować i innymi zagadnieniami związanymi m.in. z edukacją, zdrowiem. Jednym z jej zadań będzie zbieranie podpisów pod projektami ustaw proponowanych przez obywateli. Pomóc w zebraniu funduszy na inicjatywę ma pomóc platforma crowdfundingowa. 

Zobacz również:

Nowa partia Trzaskowskiego nie cieszy się popularnością
Nowa marność Trzaskowskiego
Tagi:
Warszawa, Rafał Trzaskowski, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz