01:22 24 Listopad 2020
Polityka
Krótki link
7017
Subskrybuj nas na

Ostatnia debata pomiędzy Donaldem Trumpem i Joe Bidenem przed wyborami prezydenckimi w USA odbyła się w Nashville w stanie Tennessee. Politycy spotkali się twarzą w twarz i rozmawiali przez nieco ponad 1,5 godziny.

Obaj kandydaci uzyskali w czwartek wynik negatywny testu na obecność koronawirusa. Zgodnie z oczekiwaniami głównymi tematami spotkania kandydatów były koronawirus, bezpieczeństwo narodowe, imigracja, walka z rasizmem oraz ingerencja w wybory w USA. Nie obeszło się również bez skandalu korupcyjnego z udziałem syna Bidena, Huntera.

Tym razem organizatorzy mieli możliwość wyłączenia mikrofonu zarówno Trumpa, jak i Bidena, aby nie przerywali sobie nawzajem bez przerwy, jak to miało miejsce podczas pierwszej debaty pod koniec września.

Szczepionka lub „ciemna zima”

Jednym z pierwszych tematów debaty była pandemia. Trump powiedział, że „szczepionka nadchodzi, jest gotowa, zostanie ogłoszona w ciągu kilku tygodni”. Joe Biden odpowiedział, że o szczepionce „mówi człowiek, który wcześniej zapewniał, że wszystko się skończy do Wielkanocy, a potem - do lata”.

A my już stoimy w obliczu ciemnej zimy i nie mamy żadnego planu ani żadnych perspektyw, że szczepionka będzie dostępna dla większości Amerykanów do połowy przyszłego roku

- powiedział Biden.

Biden powiedział, że jeśli zostanie wybrany, przede wszystkim „zachęcałby wszystkich do noszenia masek przez cały czas”, a także wskazał na potrzebę większych inwestycji w szybkie testy. Zapewnił, że opracuje krajowy plan otwierania szkół i biznesu.

Pieniądze z Rosji

Trump powiedział, że Biden rzekomo otrzymał pieniądze z Rosji za pośrednictwem prezydenta Władimira Putina.

Joe otrzymał od Rosji 3,5 miliona dolarów, te pieniądze przeszły przez Putina, ponieważ był w bardzo dobrych stosunkach z byłym merem Moskwy

- powiedział Trump.

Trump powiedział o sobie, że nigdy nie otrzymał pieniędzy z Rosji.

Odwołał się także do raportu opublikowanego wcześniej przez republikańskich senatorów, w którym stwierdzono, że syn Joe Bidena Hunter i jego partner otrzymali miliony dolarów od obcokrajowców o wątpliwej przeszłości. Ponadto mówiono, że Biden zarobił miliony na współpracy z chińskimi obywatelami związanymi z władzami. Biden zaprzeczył tym zarzutom.

W odpowiedzi Biden poruszył temat ingerencji w wybory w USA. Ostrzegł, że każdy, kto w nie ingerował, „zapłaci za to”.

Według Bidena w obecne wybory „zaangażowana jest Rosja, w pewnym stopniu Chiny, a teraz dowiedzieliśmy się, że zaangażowany jest Iran”. Według niego, jeśli zostanie prezydentem, „oni zapłacą za ingerencję w suwerenność Ameryki, co właśnie się dzieje”.

Biden powiedział też, że Rosja nie chce, żeby wygrał w wyborach.

Biden nie poprzestał na oskarżeniach Trumpa o bezczynność wobec rosyjskich władz. Następnie oskarżył swojego przeciwnika o legitymizację przywódcy KRLD Kim Dzong Una, który jest „bandytą”.

Wybory prezydenckie odbędą się w Stanach Zjednoczonych 3 listopada. Trump i wiceprezydent Mike Pence zmierzą się z kandydatem Partii Demokratycznej Joe Bidenem, który startuje u boku kandydatki na wiceprezydenta Kamali Harris.

Według ostatniego sondażu Gallupa około 56% wyborców uważa, że ​​Trump nie zasługuje na ponowne wybranie, a 43% uważa, że ​​powinien pozostać prezydentem na drugą kadencję.

Zobacz również:

17 czerwca debata prezydencka w TVP
Tagi:
epidemia, koronawirus, debata, KRLD, ingerencja, Rosja, Joe Biden, Donald Trump, wybory prezydenckie, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz