20:39 02 Grudzień 2020
Polityka
Krótki link
Eskalacja konfliktu w Górskim Karabachu (116)
249
Subskrybuj nas na

Baku jest gotowe wstrzymać działania zbrojne w Górskim Karabachu, jeśli strona armeńska wstrzyma ogień - powiedział prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew w wywiadzie dla francuskiej gazety „Figaro”.

„Dzisiaj jesteśmy gotowi do zaprzestania (działań wojennych - red.). Mówiłem już o tym podczas rozmów w Moskwie 10 października. Wystarczy, że Armenia wstrzyma ogień. A potem to dyplomaci będą musieli działać” – podkreślił prezydent.

Wyjaśnił, że Armenia powinna uznać zasady rozwiązania konfliktu określone przez współprzewodniczących Mińskiej Grupy OBWE - Rosję, Francję i Stany Zjednoczone - które, jak zapewnił, Azerbejdżan już zaakceptował.

Alijew powiedział też, że Nikol Paszinian po objęciu funkcji premiera Armenii „zniszczył proces pokojowy swoimi podburzającymi oświadczeniami i prowokacjami wojskowymi”.

„Myślę, że nadszedł czas na osiągnięcie porozumienia politycznego” - powiedział prezydent, podkreślając, że status quo i stara linia kontaktowa już nie istnieją, pojawiła się nowa rzeczywistość.

Jak dodał, działania wojenne w Górskim Karabachu 27 września rozpoczął nie Azerbejdżan, ale Armenia. Jego zdaniem militarna odpowiedź Baku jest proporcjonalna. Alijew zapewnił, że jego kraj wyzwalał i będzie wyzwalać „terytoria, które są uznawane na arenie międzynarodowej za (terytoria - red.) Azerbejdżanu”.

Nasze stanowisko jest jasne: jeśli Ormianie nie wstrzymają ognia, będziemy nadal wyzwalać nasze ziemie - powiedział prezydent.

Pytany o to, czy nie obawia się, że ingerencja Turcji i przybycie przez terytorium tego kraju do Górskiego Karabachu bojowników z Syrii może zamienić lokalny konflikt w regionalny, Alijew zapewnił, że Turcja nie jest zaangażowana w działania wojenne.

Faktycznie, w pierwszych godzinach armeńskiej ofensywy prezydent Turcji (Recep Erdogan - red.) wyraźnie poparł nas politycznie. Wzywa jednak tylko do ścisłego przestrzegania czterech rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, które nakładają na Armenię obowiązek wycofania się z okupowanych przez nią azerbejdżańskich terytoriów

- powiedział szef państwa, podkreślając, że na terytorium Azerbejdżanu nie ma ani jednego obcego żołnierza.

Mówiąc o przyszłości Karabachu, Alijew dodał, że postrzega ją jako „dobrze prosperującą i bezpieczną część Azerbejdżanu, gdzie Azerbejdżanie i Ormianie będą żyć w harmonii, pokoju i godnych warunkach”.

Tematy:
Eskalacja konfliktu w Górskim Karabachu (116)

Zobacz również:

MO Rosji: Niemcy rażąco naruszyły Traktat o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej
Pompeo wzywa Armenię i Azerbejdżan do merytorycznych negocjacji
Miedwiediew o 75. rocznicy powstania ONZ: Udało się nie stoczyć w otchłań III wojny światowej
Tagi:
Recep Tayyip Erdogan, Turcja, OBWE, negocjacje, stosunki dyplomatyczne, konflikt, Ilham Alijew, Górski Karabach, Azerbejdżan, Armenia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz