22:19 28 Listopad 2020
Polityka
Krótki link
Sytuacja wokół Aleksieja Nawalnego (118)
2171
Subskrybuj nas na

Powód do nałożenia sankcji na Rosję w związku z sprawą Aleksieja Nawalnego był więcej niż wątpliwy, ograniczenia były bezprecedensowe - powiedział rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrija Pieskowa.

„Powód tych sankcji był więcej niż wątpliwy” – podkreślił Pieskow w wywiadzie dla RT.

Jego zdaniem były one bezprecedensowe pod względem treści.

Rzecznik Kremla wyjaśnił, że odpowiadając na sankcje trudno zachować dokładnie takie stanowisko, jakie zajął wiceszef administracji prezydenta Rosji Siergiej Kirijenko, który trafił na czarną listę, ale „pod względem nominału”, być może, „nie będzie to trudne”.

Pieskow skomentował też sprawę „otrucia” Aleksieja Nawalnego, podkreślając, że jest w niej więcej niewiadomych niż odpowiedzi, strona rosyjska chce dotrzeć do prawdy, ale nikt nie chce pomóc, nawet sam „chory”.

Jesteśmy zainteresowani i chcemy ujawnić wszystkie okoliczności tego, co się wydarzyło i dokopać się do prawdy, co się stało, pomóżcie nam w tym, jeśli posiadacie informacje, których nie mamy. Nikt nie chciał nam w tym pomóc. Czasami wydaje się, że sam chory nie chce... Chory czy nie chory, też pojawia się tu wiele pytań. A jeśli jest chory, to jak bardzo i jak szybko jego choroba może mijać i wracać. Pytań jest więcej niż odpowiedzi – powiedział Pieskow w wywiadzie dla RT Rosja na YouTube.

„Jeśli chodzi o sankcje odwetowe wobec Francji i Niemiec, nie można było oczekiwać niczego innego. Zasada wzajemności działa tutaj dość jasno i, oczywiście, raczej nikt nie mógł oczekiwać, że Rosja pozostawi tę kwestię bez odpowiedzi” – zaznaczył rzecznik Kremla.

Sprawa Nawalnego

Rosyjski opozycjonista, bloger Aleksiej Nawalny 20 sierpnia poczuł się źle na pokładzie samolotu lecącego do Moskwy. Samolot wylądował awaryjnie w Omsku, Nawalny trafił do szpitala. Rosyjscy lekarze zdiagnozowali u niego zaburzenie metaboliczne, które spowodowało gwałtowny spadek poziomu cukru we krwi. Nie ustalono przyczyny tego stanu, ale we krwi i moczu pacjenta nie znaleziono żadnych trucizn.

Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow powiedział, że są podstawy, by przypuszczać, że substancja trująca dostała się do organizmu Aleksieja Nawalnego już w Niemczech lub podczas transportu.

„Nie będę zagłębiać się w tę historię, wszystkie fakty są znane ... (Nawalny) został natychmiast przeniesiony do kliniki Charite. A w tej klinice Charite, podobnie jak w klinice w Omsku, w jego ciele nie znaleziono żadnych chemicznych środków bojowych. Te chemiczne środki bojowe zostały wykryte już w klinice Bundeswehry” – podkreślił minister na internetowej konferencji prasowej.

„Mamy powody, by sądzić, że wszystko, co mu się przydarzyło odnośnie przedostania się do jego ciała chemicznych środków bojowych, mogło wydarzyć się w Niemczech lub w samolocie, do którego został załadowany i przewieziony do kliniki Charite” – powiedział rosyjski minister.

Tematy:
Sytuacja wokół Aleksieja Nawalnego (118)

Zobacz również:

Niepokojące prognozy dla europejskiej gospodarki: „Polska jest wyjątkiem”
Kontrowersje wokół „kariery” amerykańskiego kardynała: Jan Paweł II został oszukany?
Kreml wyjaśnia, dlaczego Moskwa przyjęła przeprosiny Baku za zestrzelenie Mi-24
Tagi:
otrucie, Aleksiej Nawalny, sankcje, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz