15:54 30 Listopad 2020
Polityka
Krótki link
23636
Subskrybuj nas na

Prezydent Białorusi Alaksander Łukaszenka powiedział, że opozycja nie potrzebuje powtórnych wyborów, po prostu chce uczynić republikę prowincją Polski. Dodał, że nikomu się to nie uda, a Zachód z nim nic nie zrobi.

„Nie potrzebowali legitymacji ani powtórnych wyborów, nie potrzebują nic z tego. Musieli złamać system państwowy Białorusi, zmienić Białoruś, zrobić z niej prowincję Polski” - powiedział Łukaszenka w rozmowie z mediami rosyjskimi i zagranicznymi, której fragment pokazał Kanał Pierwyj.

Prezydent Białorusi powiedział, że jeśli do władzy dojdzie opozycja, kraj może utracić niepodległość.

Właśnie do tego, jak powiedział, doprowadziłoby wprowadzenie zachodnich wojsk. „Gdyby tylko im (opozycji - red.) 9-10 sierpnia udał się blitzkrieg. <...> Rozumieją: nie mają poparcia ludzi. A jak się utrzymać? Blitzkrieg się udaje, przejmują władzę jak w Armenii czy Gruzji, zwracają się na Zachód - sprowadzają wojsko” - powiedział dziennikarzom Łukaszenka. 

© Sputnik . The Press Service of the President of the Republic of Belarus
Wyjaśnił, że wojska zostałyby wprowadzone „rzekomo na prośbę prawowitego rządu”.

„Jest to teraz całkowicie nielegalne (struktury opozycyjne - red.), ale mimo to ich rząd, który uznali, mieszka na Litwie i w Polsce” - powiedział Łukaszenka.

Według niego taki jest scenariusz.

„A kto by to zrobił? Nikt. Chcecie powiedzieć, że Rosja będzie na to spokojnie patrzeć? Nawet Ukraina zadrży na widok takiego planu” - powiedział białoruski prezydent.

Według niego w tym tkwi przyczyna, a nie w tym, że „Łukaszenka przejął władzę i nikomu jej nie daje”.

Teraz, jeśli coś się wydarzy, możemy stracić niepodległość, znowu możemy zostać rozerwani na strzępy - dodał Łukaszenka, podkreślając, że nie chce, aby taka historia powtórzyła się wobec kraju.

Łukaszenka powiedział, że Zachód nie może z nim nic zrobić, bo nie kradł i jest lojalny wobec ludzi.

„Oni (Zachód - red.) Od dawna nie wiedzieli, co zrobić z Łukaszenką. Dlaczego? Zawsze próbują coś ze mną zrobić. Nie jest to konieczne - ani z Łukaszenką, ani z (prezydentem Rosji) Putinem, ani z (prezydentem Kazachstanu - red.) Tokajewem, ani z (byłym prezydentem Kazachstanu - red.) Nazarbajewem, ani z (prezydentem Mołdawii - red.) Dodonem, ani nawet z (prezydentem Ukrainy - red.) Wołodią Zełenskim. Nie trzeba nic robić: ludzie nas wybrali i oni coś z nami zrobią” - powiedział Łukaszenka podczas spotkania z dziennikarzami. Podkreślił, że „jest to sfera zainteresowań wyłącznie Białorusinów, jeśli mówimy o Łukaszence”.

„Z Łukaszenką nic nie będą mogli zrobić. W polityce jestem już nie pierwszy rok, może nawet za długo… Mam wystarczająco doświadczenia. Z osobą na moim stanowisku można zrobić wszystko, tylko jeśli nakradła i ma dużo pieniędzy poza granicami kraju” - powiedział Łukaszenka.

Przypomniał jednocześnie, że na Białorusi nie było prywatyzacji na dużą skalę, która umożliwiłaby „zarobienie pieniędzy”. Prezydent podkreślił, że wielokrotnie powtarzał Zachodowi, że jeśli rzekomo znajdą jakieś jego zagraniczne konta, to mogą wziąć z nich pieniądze. „Cały czas rozdawałem pieniądze - do tej pory nikt ich nie wziął. To cud. Wybaczcie mi, że jestem nieskromny: jestem bardzo oddany swojemu narodowi i państwu" - podkreślił Łukaszenka.

Masowe protesty opozycji rozpoczęły się na Białorusi 9 sierpnia po wyborach prezydenckich, które wygrał po raz szósty Łukaszenka, który według CKW uzyskał 80,1% głosów. Opozycja uważa, że zwyciężyła Swiatłana Tichanouska i domaga się wyznaczenia nowych wyborów. Rozganiając protestujących, którzy nie zgadzali się z wynikami głosowania, siły bezpieczeństwa użyły gazu łzawiącego, armatek wodnych, granatów ogłuszających i gumowych kul. Władze oficjalnie potwierdziły śmierć trzech demonstrantów. Akcje protestacyjne nadal trwają, największe - w niedzielę. Oprócz tego odbywają się wydarzenia, które organizują zwolennicy Łukaszenki, którego inauguracja odbyła się 23 września.

Organy ścigania mówią o radykalizacji protestów na Białorusi.

Zobacz również:

Łukaszenka: Globalni gracze chcą przerobić świat na swoją własną modłę
Łukaszenka: Zleciłem prokuraturze ścisłą kontrolę ws. śmierci Bandarenki
Tagi:
Białoruś, Alaksandr Łukaszenka
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz