20:32 02 Grudzień 2020
Polityka
Krótki link
3012
Subskrybuj nas na

Prawo i Sprawiedliwość podjęła decyzję o przywróceniu w prawach członka partii 13 z 15 zawieszonych wcześniej posłów, którzy zostali zawieszeni we wrześniu w związku z zagłosowaniem przeciwko tzw. piątce dla zwierząt.

Pominięto dwóch posłów: byłego ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego oraz Lecha Kołakowskiego, który wcześniej w mediach ogłosił, że zamierza opuścić szeregi partii i stworzyć własną formację. W rozmowie z RMF FM nie wykluczał, że razem z nim PiS opuści jeszcze kilku posłów.

PiS reaguje na „wykruszanie się” posłów

O tym, że Prawo i Sprawiedliwość zdecydowało o przywróceniu w prawach członka partii 13 z 15 zawieszonych we wrześniu posłów poinformował szef komitetu wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski.

Część zawieszonych we wrześniu posłów PiS zapewniło PAP, że pozostanie w partii, m.in. Bartłomiej Wróblewski, Krzysztof Szulowski czy Piotr Uściński. Z kolei odejścia z ugrupowania nie wykluczył Marek Wesoły, jak powiedział - na chwilę obecną nie, ale nie wyklucza (odejścia z PiS - red.).

Lech Kołakowski w radiu TOK FM skomentował przywrócenie 13 posłów w prawach członków PiS. Stwierdził, że to skutek refleksji władz klubowych po ogłoszeniu jego odejścia, które jak powiedział podziałało. Ocenił, że doszło do tego zapewne ze względu na groźbę utraty wymaganej większości w Sejmie, jeżeli na opuszczenie partii zdecydowałoby się jeszcze więcej polityków. Jak podkreślił, nie odwołuje swojej decyzji, a czy ktoś do niego dołączy to przywróceni posłowie zdecydują we własnym zakresie.

Protesty po wyroku TK ws. aborcji w Warszawie
© Sputnik . Alexey Vitvitsky
Klub Prawa i Sprawiedliwości liczy obecnie 234 posłów, do utrzymania większości w Sejmie potrzeba co najmniej 231 posłów. Do partii dołączy Szymon Pogoda, który będzie 235 posłem. Zastąpi on Adama Lipińskiego, który obejmie stanowisko wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego.

Zapowiadano trzęsienie ziemi w PiS

Polityk Lech Kołakowski nie krył rozczarowania ustawą w sprawie obrony zwierząt, nazwał ją wręcz bublem prawnym i powiedział, że to właśnie piątka dla zwierząt przelała czarę goryczy.

Podkreślił, że decyzja w sprawie opuszczenia PiS już została podjęta. Doniesienia polityka rozpaliły media i opinię publiczną. Zaczęły się chłodne kalkulacje czy w takim razie PiS nadal będzie miało większość w Sejmie? Ponieważ Kołakowski zapowiedział, że nie tylko on odchodzi, co było jednoznaczne z tym, że zakładając własne koło poselskie (musi liczyć minimum 3 osoby) pozbawi Zjednoczoną Koalicję większości w Sejmie. 

Dziś odchodzę z Prawa i Sprawiedliwości. (...) To nie są uciekinierzy, to są bohaterowie, którzy walczą o polskie sprawy. Sprawy polskiej wsi są racją stanu. (...) Jest to grupa w tej chwili kilku osób. Rozmawiamy o nazwie koła - ale decyzje są już podjęte – odpowiedział Kołakowski w RMF FM na pytanie czy ktoś jeszcze zamierza z nim „uciec” z partii rządzącej.

Krzysztof Sobolewski w rozmowie z PAP, komentując decyzję Kołakowskiego wyraził nadzieję, że za oświadczeniem posła Kołakowskiego stoją jedynie emocje, za którymi nie stoi chęć rozbicia obozu Zjednoczonej Prawicy. Dodał, że partia liczy na kompromis, ponieważ w dobie pandemii jedność i chęć współpracy mają ogromne znaczenie.

Zgrzyty w PiS z powodu piątki dla zwierząt

Kryzys między PiS a jego koalicjantami ujawnił się podczas wrześniowego głosowania ws. ustawy o ochronie praw zwierząt. Prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu zależało, aby „piątkę dla zwierząt” poparli wszyscy posłowie w jego ugrupowaniu, wprowadzono nawet dyscyplinę partyjną. Okazało się jednak, że przeciwko była cała Solidarna Polska, ale także 38 posłów PiS, w tym minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Przeciwko zagłosowało również dwóch posłów Porozumienia, a 15 wstrzymało się od głosu.

Posłowie PiS, którzy zagłosowali przeciwko nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, zostali decyzją prezesa Jarosława Kaczyńskiego ukarani zawieszeniem w prawach członka partii.

Nieporozumienia zakończyły się podpisaniem nowej umowy koalicyjnej między PiS, Solidarną Polską a Porozumieniem.

Zobacz również:

PiS wydał oświadczenie po Marszu Niepodległości: „Z bólem musimy odnotować...”
PiS znacząco traci w sondażach
Biedroń: Wulgarny jest wyrok, Kaczyński i cały jego PiS
Media: Narada w PiS po Marszu Niepodległości. „Polecą głowy” w MSWiA i policji?
Tagi:
Polska, PiS
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz