18:47 28 Listopad 2020
Polityka
Krótki link
13129
Subskrybuj nas na

Ukraina musi wyciągnąć wnioski z rewolucji, aby w przyszłości nie powtarzać błędów – powiedział prezydent kraju Wołodymyr Zełenski podczas internetowego spotkania z przedstawicielami elity intelektualnej i aktywistami.

W sobotę 21 listopada przypada siódma rocznica rozpoczęcia „Euromajdanu” w Kijowie – protestów przeciwko zawieszeniu kursu rządu w kierunku stowarzyszenia z UE. Majdan stał się epicentrum konfrontacji sił bezpieczeństwa z radykałami. Nowe władze ukraińskie za śmierć ponad 100 osób obwiniły swojego przeciwnika politycznego – byłego prezydenta Wiktora Janukowycza oraz specjalny departament MSW „Bierkut”. Janukowycz i pracownicy "Bierkuta" zaprzeczają udziałowi w zabójstwach. Po przewrocie jednostka specjalna „Bierkut” została rozwiązana.

Zełenski powiedział, że osiągnięciem trzech „rewolucji”, do których przypisał wydarzenia z lat 1991, 2004 i 2013-2014, „jest nowa świadomość zarówno obywateli, jak i władz”. „Sformułowanie „nic ode mnie nie zależy” jest dziś mitem”.

Jasne jest, że razem możemy wszystko. I każdy następny rządzący będzie wiedział, że wola ludu jest decydująca, nie można jej złamać, nie można się jej przeciwstawiać – cytuje prezydenta służba prasowa jego biura.

Zdaniem Zełenskiego Ukraińcy „muszą odpowiedzieć na pytanie: "czego możemy się nauczyć z trzech rewolucji i jak nie powtarzać błędów”. „Moim zdaniem dość łatwo i ściśle jednoczymy się przeciwko. Przeciw niesprawiedliwości, kłamstwu, przeciwko konkretnemu politykowi, jednym słowem – przeciwko czemuś lub przeciwko komuś. A kiedy to znika, podświadomie pojawia się odprężenie. Zapominamy, że to tylko pośrednie zwycięstwo, które nie oznacza, że naprawdę nadchodzą zmiany" - powiedział prezydent.

Lider ukraińskiego państwa uważa, że jest to wykorzystywane głównie przez polityków, co prowadzi do nowych rewolucji. Swoje zwycięstwo w wyborach prezydenckich nazwał „rewolucją wyborczą”.

„Gdyby większość tego, co ogłoszono w 2004 roku, została spełniona, rewolucja nie wydarzyłaby się w 2013 roku. Widać też, że w 2019 roku nasze społeczeństwo po raz kolejny podkreślało, że jest bardzo niezadowolone z jakości ówczesnego państwa, dlatego też dokonało wyboru wbrew nadziejom starych elit. Uważam, że była to w pewnym stopniu rewolucja wyborcza" – powiedział.

Zełeński podkreślił, że obecny rząd dąży do wprowadzenia instrumentu demokracji. Jednocześnie istnieje szereg zadań do rozwiązania. „Tu chodzi o to, jak zjednoczyć społeczeństwo nie "przeciwko" czemuś, ale "za”. Czy jesteśmy w stanie zaakceptować opinię większości, jeśli jest ona sprzeczna z naszymi poglądami? Gdzie przebiega granica między wolnością a anarchią? Jak chronić obywateli przed propagandą, nie naruszając wolności słowa? Jak zapewnić praworządność, skoro o winie lub niewinności człowieka dla części społeczeństwa decyduje nie sąd, ale portale społecznościowe?” – podaje strona internetowa prezydenta.

Zobacz również:

Ukraiński rząd proponuje internowanie „stwarzających zagrożenie” Rosjan
„Wykańczają państwo”. Deputowany Rady o niewypłacalności Ukrainy
„Będą szybsze niż rosyjskie”: Ukraina zamierza kupić okręty do baz na Morzu Czarnym
Ukraina nałożyła sankcje na Nikaraguę z powodu Krymu
Tagi:
Wołodymyr Zełenski, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz