02:24 17 Styczeń 2021
Polityka
Krótki link
232210
Subskrybuj nas na

Deputowani z holenderskiej Izby Reprezentantów przyjęli rezolucję wzywającą ich rząd do postawienia Polski przed Trybunałem Sprawiedliwości UE za podważanie zasad państwa prawa.

Jak pisze Onet, przyjęta rezolucja obliguje holenderski rząd do postawienia Polski przed europejskim Trybunałem Sprawiedliwości za „naruszenie obowiązków wynikających z unijnych traktatów”. Działania Holendrów są pokłosiem trudnej sytuacji wokół unijnego budżetu na kolejne 7 lat, którego przyjęcie blokują Polska i Węgry ze względu na wprowadzenie mechanizmu łączącego wypłaty środków z przestrzeganiem praworządności.

„W Polsce istnieje ingerencja polityczna w mianowanie sędziów, Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego wciąż działa i uchyla sędziom immunitety, choć jej działanie powinno całkowicie zamrozić zabezpieczenie unijnego Trybunału Sprawiedliwości z kwietnia 2020 r. Istnieje poważne zagrożenie dla rządów prawa w Polsce” – przekazuje Onet fragment zarzutów stawianych Polsce przez holenderski parlament.

​W projekcie rezolucji pojawiły się także uwagi pod adresem Komisji Europejskiej, której zarzucono, że nie była w stanie wyegzekwować od Polski przestrzegania poprzednich wyroków TSUE. Podkreślono także, że skoro w Polsce praworządność jest zagrożona, to jednocześnie pociąga to za sobą zagrożenie dla fundamentów i podstaw funkcjonowania UE. Wezwano tez inne państwa wspólnoty, które mają takie samo zdanie o sytuacji w Polsce, żeby dołączyły do skargi.

Onet zwraca uwagę, że na pozwanie jednego kraju unijnego przez inny pozwala art. 259 Traktatu o Funkcjonowaniu UE i dodaje, że do tej pory były to przypadki jednostkowe, jak np. skarga za zablokowanie wjazdu Viktora Orbana na Słowację na odsłonięcie pomnika ufundowanego przez węgierską mniejszość czy konflikty na tle historycznym, np. pozwanie przez Hiszpanię Wielkiej Brytanii odnośnie Gibraltaru. Z kolei pozwanie Polski przez Holandię za naruszenie praworządności będzie prawdziwym ewenementem.

Wiceminister sprawiedliwości: Nie damy się zastraszyć

Zaraz po pojawieniu się informacji, że holenderski parlament zajmie się głosowaniem nad rezolucją ws. pozwania Polski przed TSUE głos w sprawie zabrał wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. W rozmowie z Onetem polityk twierdził, że jeszcze żadne państwo nie pozwało innego z powodu praworządności, dodając, że jest taka teoretyczna możliwość na podstawie treści art. 7. Traktatu o UE, ale uruchomienie mechanizmu wymaga stanowiska 1/3 państw, PE lub KE.

Kaleta dodał, że Polskę nie pozwoli Holendrom ani się zastraszyć, ani zakrzyczeć, tym bardziej, że posiada argumenty i może udowodnić, że choćby w Niemczech, Hiszpanii, a nawet skarżącej Holandii są problemy w sferze praworządności, np. upolityczniony wybór sędziów czy niestosowanie się do europejskiego prawa odnośnie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Wiceminister przypomniał kilka głośnych spraw dotyczących Holandii. Stwierdził, że to właśnie ten kraj ma problemy z przestrzeganiem zasad prawa, ponieważ odmawia wydania Polsce jej obywateli. Ponadto właśnie z Holandii uciekła rodzina i poprosiła o azyl w Polsce po odebraniu jej dziecka przez holenderskie władze.

Dlatego dziwi mnie stanowisko, czy też zamiar parlamentu niderlandzkiego, bo można odnieść wrażenie, że nie zdają sobie sprawy z tego, że to Polska ma więcej powodów do ewentualnej skargi do TSUE na to państwo i to w konkretnej sprawie, czyli ENA, a nie wydumanych zarzutów politycznych wobec Polski w sprawie praworządności – podkreślił wiceminister Sebastian Kaleta.

Zobacz również:

Ziobro: TSUE nie jest kompetentny, aby oceniać mechanizm praworządności
„KE potwierdziła, że nie ma żadnej prawnie wiążącej definicji praworządności”
Patryk Jaki w PE: Niemcy mają czelność mówić Polakom, że łamiemy praworządność
Tagi:
Holandia, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz