Polityka
Krótki link
Negocjacje ws. budżetu UE (38)
4117
Subskrybuj nas na

Tuż przed szczytem Rady Europejskiej 10-11 grudnia, w ramach którego odbędzie się kolejna runda negocjacji budżetowych, do Warszawy z wizytą przyleciał premier Węgier Viktor Orban. Po spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim wyraził nadzieję, że być może uda się porozumieć bez użycia weto.

Jak pisze Onet, powołując się na nieoficjalne źródła, politycy zapoznali się z ostateczną wersją kompromisu, który negocjowano z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Węgierski premier spotkał się także z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. To już trzecie polsko-węgierskie spotkanie w ostatnim czasie ws. unijnego budżetu. Zaraz po rozmowach z polskimi politykami Orban udzielił komentarza polskim mediom. W rozmowie z Polsat News podkreślił, że stanowiska Polski i Węgier się pokrywają i obydwa kraje chcą bronić traktatów UE. 

Orban: Pieniądze z UE to nie manna z nieba. Należą się nam

Musimy bronić traktatu o UE, musimy bronić naszych interesów narodowych, musimy bronić zasobów finansowych, które należą się naszym krajom, uzgodniliśmy, jak to robić - powiedział Orban.

Dodał, że jeśli chodzi o mechanizm pieniądze za praworządność, to kwestie takie jak gender, migracja nie mają nic wspólnego ze sprawami budżetowymi czy finansami.

My Polacy i Węgry jesteśmy po jednej stronie, po drugiej jest prezydencja niemiecka. Mamy szanse na polsko-węgierskie zwycięstwo - ocenił szef węgierskiego rządu.

Jednocześnie zauważył, że konflikt, który narósł wokół budżetu szkodzi UE, dlatego najlepszym, jego zdaniem, wyjściem byłoby osiągnięcie porozumienia i przyjęcie lub zbliżenie się do żądań Polski i Węgier. Pytany o ewentualną utratę funduszy unijnych, Orban powiedział że faktycznie pieniądze są ważne, ale w tej chwili toczy się walka o suwerenność narodową, „żeby nikt nie mówił, jak trzeba żyć”.

Podkreślił też, że unijne finansowanie to nie manna z nieba ani prezent na Boże Narodzenie, a środki, które się należą. Dodał jednak, że węgierska gospodarka jest na tyle silna, że jest w stanie poradzić sobie i bez tych środków.

Z kolei rzecznik rządu Piotr Müller poinformował, że w kwestii budżetu rząd jest optymistą i ma nadzieję, że dojdzie do porozumienia i konkluzje pozwolą na przyjęcie budżetu, który jest naprawdę korzystny. Rzecznik powtórzył też stanowisko Orbana, że kwestie, które decydują o budżecie powinny dotyczyć wyłącznie finansów

Narada dwa dni przed rozpoczęciem szczytu może być związana z doniesieniami od jednego z brukselskich dyplomatów, na które powoływał się RMF FM. Dyplomata miał ujawnić portalowi, że podczas szczytu nie będzie negocjowany kompromis, ale jego konkretne zapisy. Kompromis powinien zostać przygotowany jeszcze przed szczytem. Jak przypomniał portal, właśnie mija termin na przyjęcie budżetu na 2021 rok, dlatego zarówno niemiecka prezydencja, jak i szef Rady Europejskiej chcą wiedzieć, czy Polska i Węgry są gotowe do negocjacji, czy przyjeżdżają na szczyt, aby go zawetować.

Wcześniej premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej zapewnił o dotychczasowym stanowisku i podkreślił, że Polska i Węgry pozostają przy deklaracji, którą podpisały kilka dni temu. W dokumencie  uzgodniono wspólne krytyczne stanowisko wobec mechanizmu uzależniającego wydzielanie środków z unijnego budżetu z przestrzeganiem praworządności. 

Zdaniem premierów proponowany mechanizm w żaden sposób nie wzmocni roli praworządności, a wręcz przeciwnie - zrobi z niej narzędzie polityczne. Politycy powtórzyli też to, co mówili już wcześniej na ten temat, że kryteria, które będą oceniać, czy coś odpowiada zasadom praworządności czy nie są niejasne.

Premier nie wykluczył, że jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia w dniach 10-11 grudnia, to być może potrzebny będzie kolejny szczyt lub długie miesiące negocjacji. Dodał, że rząd szykuje się też na ewentualne prowizorium budżetowe, ponieważ nie można wykluczyć żadnego ze scenariuszy.

Ponadto we wtorek w kilkunastu mediach w Europie pojawił się artykuł premiera Morawieckiego na temat negocjacji budżetowych, w którym szef rządu wyjaśnił, dlaczego Polska sprzeciwia się mechanizmowi powiązania wypłat z praworządnością. Tekst opublikowano w prasie niemieckiej, francuskiej, szwedzkiej, austriackiej, hiszpańskiej, m.in. na łamach „El Mundo”, „La Stampa”, „Handelsblatt”, „Le Monde” i innych.

Dlaczego Polska i Węgry są przeciwko budżetowi UE?

Wcześniej przedstawiciele niemieckiej prezydencji w Radzie UE oraz Parlamentu Europejskiego uzgodnili projekt kolejnego siedmioletniego budżetu Unii na lata 2021-2027 oraz nowy unijny fundusz odbudowy (w wysokości 750 mld euro), którego utworzenie podyktowane było kryzysem gospodarczym wywołanym przez pandemię. Ich ostateczne zatwierdzenie wymaga jednak przyjęcia przez wszystkie kraje UE.

Polska i Węgry zapowiedziały, że zastosują weto wobec nowego wieloletniego budżetu UE, ponieważ zaproponowano w nim wprowadzenie mechanizmu, który powiązałby przyznawanie państwom środków finansowych z poszanowaniem przez nie zasad praworządności.

Warszawa i Budapeszt sprzeciwiają się nowemu mechanizmowi, ponieważ ich zdaniem, mógłby on doprowadzić do niesprawiedliwej utraty funduszy unijnych. Według przedstawicieli państw, instytucje europejskie wedle niejasnych kryteriów miałyby decydować, czy danemu państwu, mimo że płaciło składkę budżetową, należy się wypłata z budżetu czy nie. Słowenia również wyraziła swoje poparcie dla stanowiska Polski i Węgier. 

Wieloletni plan finansowy po zatwierdzeniu powinien zacząć działać już od 1 stycznia 2021 roku.

Premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że rozporządzenie zaproponowane przez obecną prezydencję łamie traktaty europejskie. - Wyraźnie powiedzieliśmy naszym partnerom, że w takim kształcie w jakim zostało zaproponowane, nie może być przez nas przyjęte - zapowiedział premier. Przypomniał, że ma w tej sprawie pełne poparcie Sejmu, co potwierdziło przyjęcie większością głosów uchwały.

Tematy:
Negocjacje ws. budżetu UE (38)

Zobacz również:

„Każdy chciałby być dziś Polakiem”: Orban wychwala skuteczność Morawieckiego. Co z praworządnością?
Viktor Orban gratuluje Andrzejowi Dudzie zwycięstwa
Orban: Nielegalni migranci są jak bomba biologiczna
Morawiecki jedzie do Budapesztu: będzie rozmawiał z Orbanem o unijnym budżecie
Tagi:
Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki, Viktor Orban
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz