02:39 17 Czerwiec 2021
Polityka
Krótki link
221
Subskrybuj nas na

Obóz Solidarnej Polski otwarcie krytykuje zgodzenie się przez Polskę na kompromisowe rozwiązanie ws. unijnego budżetu. Posłowie ugrupowania od początku namawiali premiera Mateusza Morawieckiego do zawetowania rozporządzenia w „obronie suwerenności Polski”.

„Konkluzje interpretujące” i „wytyczne” nie są prawem! Prawem jest rozporządzenie. Jeżeli rozporządzenie łączące budżet z ideologią wejdzie w życie, będzie to znaczące ograniczenie suwerenności Polski i złamanie europejskich traktów. Nie zgadzamy się na to!!! Walczmy o interes” – napisał Zbigniew Ziobro dzień przed szczytem w Brukseli.

Solidarna Polska zawiedziona. Poseł przypomina bajkę o „Kruku i Lisie”

Tuż po ogłoszeniu zawarcia porozumienia na spotkaniu unijnych liderów prezes Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro w ostrych słowach skomentował: „Decyzja o przyjęciu rozporządzenia w pakiecie budżetowym bez prawnie wiążących zabezpieczeń jest błędem. Przed taką decyzją konsekwentnie publiczne przestrzegaliśmy od lipcowego szczytu Rady Europejskiej”. Pozostali politycy z Solidarnej Polski mówią o „realnym zagrożeniu dla Polski”, zwracając uwagę, że przyjęte konkluzje nie stanowią prawa, a są jedynie politycznym stanowiskiem. Wiceminister Janusz Kowalski, komentując na Twitterze przyjęcie kompromisu pokusił się jedynie o umieszczenie wielokropka, co może oznaczać, że jest rozczarowany takim obrotem sprawy.

Wiceminister Marcin Romanowski przypomniał bajkę autorstwa Ignacego Krasickiego o „Kruku i Lisie”, twierdząc, że jest to doskonała analogia do tego, co stało się w Brukseli. Jak utrzymuje, Komisja Europejska już wielokrotnie lekceważyła postanowienia Rady Europejskiej, dlatego, jeśli ktoś wierzy, że teraz będzie inaczej, to jest lekkomyślny.

„Bywa często zwiedzionym, kto lubi być chwalonym. Pisał o tym Krasicki w bajce «Kruk i Lis». Morał z niej płynący jest aktualny zwłaszcza dziś” – napisał Romanowski.

Koalicja wisi na włosku?

Krytyczne wypowiedzi odnośnie działań rządu ws. budżetu UE ze strony polityków Solidarnej Polski ze Zbigniewem Ziobro na czele spowodowały, że ponownie pojawiły się głosy o konflikcie w koalicji Zjednoczonej Prawicy. Niektórzy mówią nawet o możliwym kryzysie i końcu współpracy, a tym samym utracie większości w Sejmie i przedterminowych wyborach. To nie pierwszy konflikt między koalicjantami. Wcześniej punktem zapalnym była tzw. piątka dla zwierząt i tarcia z Porozumieniem Jarosława Gowina, co skończyło się podpisaniem nowej umowy koalicyjnej. Tym razem rolę „buntownika” wziął na siebie Zbigniew Ziobro.

Pytany w rozmowie z „Polska Times” o kontynuowanie współpracy z ministrem sprawiedliwości po jego gorzkich słowach o kompromisie, Jarosław Gowin przypomniał, że kooperacja z Solidarną Polską, to w tej chwili jedyna możliwość na większość w Sejmie, a rozpad koalicji jest równoznaczny z rozpisaniem wcześniejszych wyborów, co zdaniem Gowina „jest ostatnią rzeczą, jakiej potrzebują Polacy”.

Alternatywą dla obecnego obozu władzy są przedterminowe wybory. A one zakończyłyby się odsunięciem prawicy od władzy, i to na długie lata. Zakładam, że wszyscy liderzy naszego obozu to rozumieją – tłumaczył lider Porozumienia.

Jak przyznał, jest zadowolony z kompromisu, za którym od początku się opowiadał. - Możliwe jest i suwerenność Polski, i wspólna Europa; i gwarancje naszych niezawisłych praw, i setki miliardów należnych nam funduszy europejskich - napisał Gowin wczoraj zaraz po pojawieniu się informacji o ugodzie.

Rzecznik rządu: Różnice zdań są siłą naszego obozu

W rozmowie z Interią rzecznik rządu Piotr Müller powiedział, że mimo różnicy zdań między koalicjantami, ma nadzieję, że nie dojdzie do rozpadu koalicji Zjednoczonej Prawicy, ponieważ partie wchodzące w jej skład mają przed sobą jeden cel - reformowanie Polski.

Jestem przekonany, że do żadnego zrywania koalicji nie dojdzie. Różnice zdań są siłą naszego obozu politycznego, ale czasem to też po prostu emocje - stwierdził Piotr Müller.

Dodał, że koalicjanci znali wcześniej treść konkluzji, które znajdą się w kompromisie budżetowym, ponieważ zostały im one przybliżone podczas ostatniej wizyty premiera Węgier w Polsce. - Oczywiście różnice będą się zdarzały, ale na koniec trzeba zawrzeć porozumienie programowe i pamiętać, że największą partią w koalicji jest Prawo i Sprawiedliwość. Strategia negocjacyjna była zaakceptowana przez kierownictwo PiS i w pełni zrealizowana na szczycie - podsumował rzecznik rządu.

Pieniądze z bankomatu
© Depositphotos / Nelka7812
Słowa Zbigniewa Ziobro skomentował również premier Mateusz Morawiecki. Jak powiedział podczas konferencji prasowej, szanuje odmienne stanowisko Solidarnej Polski, do którego partia ma prawo. Wyjaśnił, powołując się na słowa byłego prezydent USA Ronalda Reagana, że koalicja Zjednoczonej Prawicy to „obóz dużego namiotu”, w skład którego wchodzą różne grupy z własnymi poglądami. Przypomniał wcześniejsze nieporozumienia w związku z aborcją czy ustawą o zwierzętach. Jednocześnie Morawiecki wyraził nadzieję, że uda się dojść do porozumienia i tym razem.

„Mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia, w tym sensie, że jest tak wiele spraw, które nas łączy. Jest tak wiele tematów, które warto dalej zmieniać dla dobra Polski, że sądzę, że tutaj to porozumienie jak najbardziej jest możliwe”

Zobacz również:

Ziobro ostro o unijnym kompromisie: Wszystkie zagrożenia stały się realne, ostrzegaliśmy
Kaczyński o negocjacjach ws. budżetu UE: Sytuacja niełatwa, ale może być zupełnie nieźle
Ziobro: TSUE nie jest kompetentny, aby oceniać mechanizm praworządności
„Europa idzie do przodu!”: Państwa UE porozumiały się ws. budżetu i Funduszu Odbudowy
Tagi:
Solidarna Polska, Jarosław Gowin, Zbigniew Ziobro
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz