01:55 17 Styczeń 2021
Polityka
Krótki link
37230
Subskrybuj nas na

Minister Spraw Zagranicznych Zbigniew Rau zapewnił, że po wyborze Joe Bidena na stanowisko prezydenta USA stosunki między Stanami Zjednoczonymi a Polską nie ulegną zmianie.

Szef polskiej dyplomacji pytany w TV Republika, czy w stosunku do Polski przewiduje zmiany w polityce zagranicznej USA czy raczej kontynuację, odpowiedział, że zdecydowanie stawia na kontynuację, ponieważ wynika to z prostego faktu – interesy zagraniczne USA są stałe niezależnie od tego, kto rezyduje w Białym Domu.

Dodał, że świat aktualnie jest w stanie rywalizacji amerykańsko-chińskiej, w której Rosja jest bardziej przychylna Chinom. Z kolei Polska znajduje się na wschodniej flance NATO i jest częścią Trójmorza, która cieszy się poparciem zarówno Demokratów, jak i Republikanów.

Jesteśmy podmiotem inspirującym i organizującym tę przestrzeń Trójmorza, która cieszy się poparciem i zainteresowaniem politycznym, ale także gospodarczym, zarówno Partii Demokratycznej, jak i Republikańskiej - podkreślił Rau.

Według niego właśnie dlatego w kwestii stosunków polsko-amerykańskich nic się nie zmieni. 

 

Szef MSZ odniósł się także do kwestii dalszej obecności wojsk amerykańskich w Polsce, o której ostatnio było dosyć głośno w związku z ustalaniem budżetu obronnego USA. Jak stwierdził dziennikarz w rozmowie ze Zbigniewem Rau, Kongres próbował, na szczęście nieskutecznie, naciskać na różnego rodzaju decyzje, tj. obecność amerykańskich wojsk. Minister zaznaczył, że jest spokojny o przyszłość Polski, ponieważ w tym miejscu w Europie nikt i nic nie jest w stanie zastąpić jej na wschodniej flance NATO.

W rozmowie pojawił się też temat amerykańskich baz wojskowych na terenie Polski. Czy ze strony Bidena można liczyć na ukończenie tego, co zaczął Trump? Szef MSZ wyjaśnił, że podczas konferencji The German Marshall Fund przedstawiciele polskiej opozycji starali się wysondować przedstawicieli amerykańskiego establishmentu demokratycznego, na ile będą gotowi zmienić stosunek do Polski. - Nic nie uzyskali, co by ich zadowalało - ujawnił Rau.

Wcześniej prezydent Andrzej Duda oficjalnie pogratulował Joe Bidenowi zwycięstwa w wyborach prezydenckich i skierował do niego list gratulacyjny, w którym zaprosił go do złożenia wizyty w Polsce. Duda podkreślił, że polsko-amerykańskie relacje stanowią filar bezpieczeństwa oraz stabilności europejskiej i transatlantyckiej.

W jego ocenie Polska i Stany Zjednoczone muszą stawiać czoła wyzwaniom zagrażającym równowadze bezpieczeństwa światowego i mającym swoje źródło w „imperialnych resentymentach, nadużyciach władzy i łamaniu praw człowieka”. 

To już pewnie: Joe Biden zamieszka w Białym Domu

W poniedziałek głosowanie elektorów potwierdziło wybór Joe Bidena na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Kandydat z ramienia Demokratów otrzymał wszystkie 55 głosów elektorskich z Kalifornii, uzyskując ponad 270 głosów wymaganych do wyboru na głowę państwa.

Joe Biden urodził się w 1942 w Pensylwanii. Od początku był związany z Partią Demokratyczną, w latach 1973-2009 pełnił funkcję senatora stanu Delaware oraz wiceprezydenta USA w latach 2009-2017. Był m.in. piątym najmłodszym senatorem w historii Stanów Zjednoczonych oraz najdłużej urzędującym senatorem w Delaware.

Trzykrotnie próbował swoich sił w wyborach prezydenckich: w 1988, 2008 i w 2020 roku.

Według danych amerykańskiego magazynu „Forbes”, majątek jego i jego żony Jill wyceniany jest na 9 mln dolarów. Biden jednak lubi mianować się „middle-class Joe”. 

Zobacz również:

Premier Morawiecki o umacnianiu obecności NATO na wschodniej flance
MON: Jesteśmy gotowi zapewnić bezpieczeństwo Polsce i całej wschodniej flance NATO
Szef MSZ Polski: Trójmorze dla UE jest jak wschodnia flanka dla NATO
Tagi:
NATO, Joe Biden, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz