18:04 05 Marzec 2021
Polityka
Krótki link
7441
Subskrybuj nas na

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji, komentując informacje o miejscach i czasie zaplanowanych nielegalnych protestów, które pojawiły się na stronie internetowej ambasady USA, stwierdziło, że próby takiego „przedstawienia” będą rozpatrywane jako rażąca ingerencja w sprawy rosyjskiej Federacji i sprowokują odpowiednią reakcję.

Ambasada USA w Rosji opublikowała w piątek 23 stycznia miejsca i godziny zaplanowanych nielegalnych protestów w rosyjskich miastach, nawołując Amerykanów do unikania takich wydarzeń.

Wszelkie próby „przedstawienia” w ten sposób nielegalnych wieców będą postrzegane jako rażąca ingerencja w wewnętrzne sprawy naszego kraju i wywołają odpowiednią reakcję

– podał w opublikowanym w Telegramie komunikacie rosyjski resort spraw zagranicznych.

Departament zwrócił uwagę, że „takie wyczerpujące dane wykraczają poza „obawy” o własnych obywateli w Rosji”.

„Wszystko to zbiega się z prowokacyjnymi doktrynalnymi dyrektywami Waszyngtonu, mającymi na celu stymulowanie protestów w krajach, których rządy są im niemiłe” – podkreśliło rosyjskie MSZ.

Rosyjskie MSW i Prokuratura Generalna wielokrotnie ostrzegały przed odpowiedzialnością zarówno organizatorów, jak i uczestników niedozwolonych akcji, zaplanowanych w Moskwie i innych miastach na 23 stycznia. Są one traktowane jako prowokacje, zagrożenie dla porządku publicznego i będą zgodnie z zapowiedziami „natychmiast tłumione”.

Jednocześnie Prokuratura Generalna zażądała zablokowania rozpowszechnianych w Internecie wezwań do przyjścia na takie wydarzenia, które są prawnie zabronione. Według rzecznika prasowego prezydenta Dmitrija Pieskowa do akcji wzywają „prowokatorzy”, których działania „są dla nas jasne”.

Rosyjska policja
© Sputnik . Natalia Seliverstova
Szczególną uwagę zwraca się na uczniów – rodzice proszeni są o ochronę ich przed takimi działaniami – oraz na studentów: Kreml zauważył, że uczestnictwo w takich wydarzeniach „może pociągnąć za sobą bardzo różne oceny kierownictwa placówek oświatowych”.

Olga Jarosławskaja, komisarz ds. praw dziecka w Moskwie, również kategorycznie wypowiedziała się przeciwko „wciąganiu dzieci w gry polityczne” w wywiadzie udzielonym Sputnikowi. Według niej, gdy dzieci podrosną, będą mogły „zrozumieć istotę i tło tych czy innych ruchów”.

Władze rosyjskich miast, które wcześniej odmawiały organizacji imprez masowych, tłumaczyły to trudną sytuacją epidemiologiczną związaną z koronawirusem.

Zobacz również:

Polska wzywa Rosję do uwolnienia Nawalnego. Jest uchwała Sejmu
Rosja cieszy się, że USA chcą przedłużyć traktat New START
Stoltenberg: Rosja nie powinna wpływać na rozszerzenie NATO
Tagi:
USA, Aleksiej Nawalny, protest, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz