17:25 26 Luty 2021
Polityka
Krótki link
4310
Subskrybuj nas na

Nowy przewodniczący partii rządzącej Niemiec, Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej, Armin Laschet powiedział, że nie zamierza zrewidować swojego stanowiska w sprawie Nord Stream 2.

Armin Laschet złożył takie oświadczenie na konferencji prasowej w kontekście ciągłych nacisków ze strony USA, a także wezwań niektórych niemieckich polityków do wstrzymania lub odwołania budowy gazociągu w związku z aresztowaniem Aleksieja Nawalnego. Władze Niemiec stwierdziły, że uważają ten projekt za ekonomiczny i niezwiązany ze sprawą Rosjanina. Laschet wielokrotnie powtarzał, że zajmuje to samo stanowisko.

Dostawy energii do Niemiec to ważna kwestia, na którą należy odpowiedzieć. Amerykanie mają swoje stanowisko, od dawna jest ono jasne i nie zależy od Republikanów czy Demokratów. Ale moje stanowisko jest jasne.

Szef partii przypomniał, że Berlin i Moskwa od dawna współpracują w nauce i ekonomii, a dostawy surowców energetycznych z Rosji trwają od 50 lat i nie były zatrzymane „nawet w najtrudniejszych czasach zimnej wojny”.

„Uważam, że potrzebne jest jasne stanowisko - wspominałem już o sprawie Nawalnego - w odniesieniu do naszych wartości. Ale mimo to musimy szukać obszarów, w których możemy współpracować. Porozumienie paryskie w sprawie ochrony klimatu bez Rosji będzie miało tylko połowę efektu jest więc jednym z obszarów, w których musimy współpracować, aby znaleźć dobre rozwiązania ”- dodał Laschet.

Mówiąc o krytyce ze strony polityków i innych państw, Laschet zaznaczył, że zna stanowiska krajów bałtyckich i Polski ze wspólnej pracy w Parlamencie Europejskim.

Dlatego dobrze, że Niemcy w kilku umowach dałay Ukrainie gwarancje (dostaw energii - red.). Zawsze zwracaliśmy uwagę na aspekt geopolityczny - wyjaśnił.

Laschet poparł również zamiar kanclerz Angeli Merkel, aby porozmawiać o Nord Stream 2 z nową administracją USA, ale podkreślił, że „kwestię dostaw energii do Niemiec ostatecznie rozstrzygają same Niemcy w kontekście europejskim”.

Parlament Europejski przyjął w zeszłym tygodniu rezolucję, w której zażądał, aby rządy krajów UE „natychmiast uniemożliwiły ukończenie projektu Nord Stream 2, a także „odczuwalnie zaostrzyły” ograniczenia wobec Rosji. Głos zabrały Francja, Czechy i Polska. Na rezygnację z gazociągu nalegają Stany Zjednoczone, dążąc do dostaw swojego gazu skroplonego do Europy, a Waszyngton nałożył już szereg ograniczeń na projekt.

Według danych operatora Nord Stream 2 AG, z łącznej długości 2460 kilometrów do ukończenia pozostaje 148 kilometrów rurociągu.

Zobacz również:

Kolejny udany rok dla Nord Stream: eksport gazu pobił rekord
Niemcy: Jeśli zatrzymamy Nord Stream 2, to prawdopodobnie czeka nas sąd
Tagi:
Nord Stream-2, Niemcy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz