00:41 20 Czerwiec 2021
Polityka
Krótki link
8274
Subskrybuj nas na

Rosja pozostaje kluczowym partnerem UE, z którym konieczne jest podtrzymanie dialogu, jeśli UE naprawdę chce stać się globalnym graczem - napisał na swoim blogu szef unijnej dyplomacji Josep Borrell przed czwartkową wizytą w Moskwie.

„Rosja pozostaje sąsiadem i ważnym partnerem, z którym musimy prowadzić niezbędny dialog, jeśli naprawdę chcemy stać się globalnym graczem” – podkreślił Borrell.

Jego zdaniem współpraca z Federacją Rosyjską jest także konieczna, aby móc wpływać na sytuację „w takich ważnych dla bezpieczeństwa Unii Europejskiej regionach, jak Syria, Libia, Górski Karabach, Białoruś i Ukraina”. „Taki jest cel mojej wizyty” – ujawnił.

Jednocześnie zaznaczył, że jedzie do Moskwy w „trudnej sytuacji”.

UE potępiła aresztowanie Aleksieja Nawalnego po jego powrocie do Rosji 17 stycznia, a także decyzję sądu z 2 lutego i wzywa do jego uwolnienia. Również nadal wzywamy rosyjskie władze do przeprowadzenia natychmiastowego śledztwa w sprawie próby jego zabójstwa – wyjaśnił Borrell.

Dodał, że UE jest również zaniepokojona „brutalnym i masowym tłumieniem protestów w ostatnich tygodniach, co potwierdza kurczenie się przestrzeni dla (działalności) opozycji w Rosji”.

Borrell w Rosji. Spotka się z Nawalnym?

Wizyta wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josepa Borrella w Moskwie odbywa się w dniach 4-6 lutego. Podczas pobytu w stolicy Rosji Borrell spotka się z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem oraz przedstawicielami rosyjskich organizacji publicznych. Polityk poruszy następujące tematy: walka z koronawirusem, irański program nuklearny, sytuacja na Ukrainie i sprawa Aleksieja Nawalnego. Służba prasowa Borrella poinformowała, że przed wizytą nawiązała kontakt z „ekipą Nawalnego” w sprawie ewentualnego zorganizowania spotkania szefa europejskiej dyplomacji z rosyjskim opozycjonistą.

Wcześniej rosyjskie MSZ doradzało zagranicznym politykom komentującym sytuację z Nawalnym przestrzeganie prawa międzynarodowego i zajmowanie się problemami swoich krajów. Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow zaznaczył, że wypowiedzi zachodnich polityków na ten temat są „jak skopiowane”. Z kolei sekretarz prasowy prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrij Pieskow powiedział, że Kreml nie zamierza słuchać wypowiedzi z zagranicy na temat Nawalnego. Rzeczniczka rosyjskiego resortu polityki zagranicznej Maria Zacharowa określiła zachowanie zachodnich dyplomatów i zachodnich MSZ-ów odnośnie procesu w sprawie Nawalnego jako ciąg zainscenizowanych działań politycznych.

Sprawa otrucia Nawalnego

20 sierpnia Nawalny trafił do szpitala w Omsku, po tym jak poczuł się źle na pokładzie samolotu lecącego z Tomska. Na podstawie wyników badań omscy lekarze postawili wstępną diagnozę - zaburzenie metaboliczne, które spowodowało gwałtowną zmianę poziomu cukru we krwi. Trucizny we krwi i moczu Nawalnego, według danych omskich medyków, nie znaleziono. Następnie pacjent został przetransportowany samolotem do Niemiec, gdzie przeszedł leczenie.

Niemiecki rząd oświadczył, powołując się na lekarzy wojskowych, że Nawalny został rzekomo otruty substancją z grupy toksycznych środków bojowych „Nowiczok”. W związku z tym Kreml oświadczył, że Berlin nie poinformował Moskwy o swoich wnioskach, a rosyjskie MSZ podkreśliło, że Rosja czeka na odpowiedź Niemiec na oficjalne zapytanie w związku z sytuacją: w ciągu miesiąca Rosja wysłała do Niemiec trzy zapytania o pomoc prawną odnośnie sytuacji z Nawalnym. Odpowiedzi nie uzyskała.

W dniu, w którym Nawalny trafił do szpitala, rosyjska prokuratura i policja wszczęły postępowania w jego sprawie.

Niemieckie władze nie zaprzeczyły wcześniej, że niemiecki wywiad BND od lat 90. miał dostęp do wojskowego środka trującego Nowiczok.

Zatrzymanie Nawalnego po powrocie do Rosji

Aleksiej Nawalny w niedzielę 17 stycznia wrócił do Rosji z Niemiec. Został zatrzymany na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo. W poniedziałek 18 stycznia Sąd Miejski w podmoskiewskich Chimkach podczas posiedzenia wyjazdowego w oddziale policji zadecydował o aresztowaniu go na okres 30 dni. Federalna Służba Więzienna twierdzi, że Nawalny został zatrzymany za naruszenie zwolnienia warunkowego w sprawie malwersacji środków firmy „Yves Rocher”. Moskiewski sąd simonowski orzekł we wtorek o anulowaniu wyroku w zawieszeniu i zastąpieniu go trzema i pół roku kolonii karnej.

Pomimo ostrzeżeń ze strony władz, 23 i 31 stycznia w wielu rosyjskich miastach odbyły się nielegalne protesty zwolenników Nawalnego. Do demonstracji doszło również 2 lutego po ogłoszeniu orzeczenia sądu w sprawie opozycjonisty.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nazwał organizatorów nielegalnych akcji prowokatorami. Prezydent Rosji Władimir Putin podkreślił, że każdy ma prawo do wyrażenia opinii, ale „wszystko, co wykracza poza ramy prawa, jest nie tylko szkodliwe, ale niebezpieczne”, a tym bardziej „w żadnym wypadku nie należy wypychać naprzód nieletnich”. Z kolei wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrij Miedwiediew powiedział, że wyciąganie ludzi w czasie pandemii na nielegalne akcje jest „niezwykle cyniczne”, ponieważ „sytuacja w kraju i na świecie jest taka, że wszelkie zgromadzenia dużej liczby ludzi są niebezpieczne”.

Zobacz również:

Dworczyk o znoszeniu obostrzeń. Decyzja premiera jeszcze w tym tygodniu
Brytyjska ambasador w Kijowie o zablokowaniu trzech stacji TV: Pochwalam odważne działania
Doradcy Bidena: Stany Zjednoczone są „wyczerpane” w kwestii sankcji
Tagi:
UE, Josep Borrell, Aleksiej Nawalny, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz