Polityka
Krótki link
16155
Subskrybuj nas na

Kandydatka na prezydenta Białorusi w wyborach prezydenckich w 2020 roku Swiatłana Cichanouska jest „na razie” rozczarowana reakcją społeczności międzynarodowej na wydarzenia na Białorusi, apeluje o wsparcie społeczeństwa obywatelskiego i wprowadzenie dodatkowych sankcji – pisze brytyjska gazeta „Times”.

„To, że społeczność międzynarodowa nie uznała (prezydenta Białorusi Alaksandra – red.) Łukaszenki za zwycięzcę (w wyborach prezydenckich – red.) było bardzo ważne. Okazała wsparcie, ale nie chciała rozwiązać problemu” – podkreśliła białoruska działaczka.

Jak pisze „Times”, Cichanouska nazwała sankcje Unii Europejskiej wobec Białorusi „kpiną”.

Tylko wobec 90 osób zastosowano sankcje. To kpina – powiedziała, dodając, że władze w Mińsku „śmieją się”.

Brytyjska gazeta donosi, że liderka białoruskiej opozycji zwraca się o „wsparcie społeczeństwa obywatelskiego – mediów, obrońców praw człowieka, komitetów strajkowych – i zaprzestanie finansowania” rządu Łukaszenki. Jej zdaniem „potrzebne są sankcje wobec tych, którzy dopuszczają się brutalnych przestępstw, oraz sędziów, którzy skazują niewinnych ludzi”.

9 sierpnia 2020 roku na Białorusi odbyły się wybory prezydenckie, które po raz szósty wygrał Alaksandr Łukaszenka, zdobywając – według CKW – 80,1% głosów. Swiatłana Cichanouska zajęła drugie miejsce. W kraju rozpoczęły się masowe protesty opozycji, które były tłumione przy pomocy specjalnego sprzętu i środków. Opozycja twierdzi, że wybory wygrała Swiatłana Cichanouska, domaga się przeprowadzenia nowych wyborów i inicjuje rozszerzenie zachodnich sankcji wobec Mińska.

Władze republiki wszczęły postępowania karne przeciwko kilku członkom opozycyjnej rady koordynacyjnej, utworzonej z inicjatywy Cichanouskiej. Oskarżono ich o nawoływanie do przejęcia władzy, powołanie do życia formacji ekstremistycznej, zmowę w celu przejęcia władzy państwowej niekonstytucyjnymi metodami. Cichanouska, która po wyborach wyjechała na Litwę ze względów bezpieczeństwa, jest poszukiwana międzypaństwowym listem gończym na Białorusi i w Rosji.

Białoruskie władze wielokrotnie podkreślały, że protesty w kraju koordynowane są z zagranicy. Łukaszenka zarzucił Zachodowi bezpośrednią ingerencję w wewnętrzne sprawy republiki. Jak podkreślił, zamieszkami sterują Stany Zjednoczone, a Europejczycy wtórują im. Wśród krajów, z których koordynowane są akcje protestacyjne, Łukaszenka wymienił Polskę, Czechy, Litwę i Ukrainę.

Zobacz również:

Kłamstwo vatowskie. Szef KO: Miało manipulować Polakami tak jak kłamstwo smoleńskie
Cichanouska: Białoruska opozycja „straciła ulice”
Białoruś chce kupić rosyjskie karabiny AK-12
Tagi:
Państwo Związkowe Rosji i Białorusi, UE, wybory prezydenckie, Alaksandr Łukaszenka, Swiatłana Cichanouska, sankcje, Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz