06:34 17 Kwiecień 2021
Polityka
Krótki link
0 51
Subskrybuj nas na

Kreml uważnie śledzi sytuację w Mjanmie, oceniając ją jako niepokojącą. Moskwa jest zaniepokojona informacją o wzroście liczby ofiar wśród ludności cywilnej - oświadczył sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow.

„Sytuację oceniamy jako niepokojącą. I jesteśmy zaniepokojeni napływającymi stamtąd informacjami o rosnącej liczbie ofiar wśród cywilów. To budzi nasze zaniepokojenie. Bardzo uważnie obserwujemy, co się tam dzieje” – powiedział dziennikarzom rzecznik Kremla.

Pytany o to, czy Rosja planuje zawiesić współpracę z Mjanmą w sferze wojskowo-technicznej, Pieskow powiedział:

Analizujemy sytuację.

Wojsko doszło do władzy w Birmie 1 lutego, usuwając rząd cywilny i aresztując jego urzędników, w tym przywódców cywilnych kraju, prezydenta Vin Myint i radną stanu (de facto premier) Aung San Suu Kyi. Wojsko przypisywało swoje działania rzekomemu masowemu fałszowaniu wyników wyborów parlamentarnych w 2020 roku i niechęci władz cywilnych do zbadania sprawy. Przywódcy nowego rządu wojskowego, dochodząc do władzy za pomocą konstytucyjnego mechanizmu wprowadzenia stanu wyjątkowego, obiecali przeprowadzić nowe wybory za rok i przekazać władzę partii, która je wygrywa.

Od początku lutego w wielu miastach Mjanmy codziennie odbywają się masowe protesty przeciwko władzom wojskowym. Według birmańskich działaczy praw człowieka, podczas starć między demonstrantami a siłami bezpieczeństwa od 1 lutego do chwili obecnej zginęło kilkadziesiąt osób, setki zostało rannych, a ponad 2 tysiące aresztowano.

Zobacz również:

ONZ apeluje o nieuznawanie władz wojskowych w Mjanmie
ONZ: około 38 osób zabitych podczas protestów w Mjanmie
ONZ potępia działania wojska w Mjanmie: Są nagrania pokazujące snajperów. Strzelają w demonstrantów
Tagi:
Dmitrij Pieskow, Rosja, Moskwa, Kreml, protesty, przewrót wojskowy, Mjanma
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz