18:50 18 Kwiecień 2021
Polityka
Krótki link
4041
Subskrybuj nas na

Sąd ogłosił przerwę do 22 marca w procesie dotyczącym śledczego Głównego Wydziału Wojskowo-Śledczego KŚ Rosji, który odmówił Nawalnemu przeprowadzenia kontroli procesowej w sprawie jego prawdopodobnego otrucia, przekazuje korespondent agencji Sputnik z Sali 235. Wojskowego Sądu Garnizonowego.

«W posiedzeniu ogłoszono przerwę do godz. 11.00 22 marca, będą repliki stron i wyrok” – powiedział sędzia Andriej Tołkaczenko.

Dzisiaj sędzia ogłosił, że Nawalny odmówił uczestnictwa w posiedzeniu w trybie wideo z kolonii karnej w Pokrowie, a śledczy i prokurator wnioskowali o odrzucenie skargi.

Jak wynika z dokumentów, które w sieciach społecznościowych opublikował prawnik Fundacji Walki z Korupcją Wiaczesław Gimadi, przedstawiciel Nawalnego zaskarżył „bezczynność śledczego”, związaną z rozpatrzeniem jego oświadczenia po hospitalizacji Nawalnego. W dokumencie tym przedstawiciel prosił o wszczęcie sprawy karnej ws. otrucia.

Jak podkreślono, wniosek został złożony do Głównego Wydziału Wojskowo-Śledczego KŚ Rosji po publikacji Nawalnego, który oskarżył pracowników FSB o otrucie. Śledczy wojskowy uznał jednak, że we „wniosku nie ma konkretnych informacji o okolicznościach, wskazujących na znamiona przestępstwa w działaniach pracowników FSB Rosji”, dlatego nie ma podstaw do kontroli procesowej. Bezczynność śledczego, który podjął taką decyzję, Fundacja Walki z Korupcją zaskarżyła w sądzie.

Nawalny odmówił uczestnictwa w posiedzeniu sądu w trybie online z kolonii karnej

Bloger i opozycjonista Aleksiej Nawalny, który znajduje się w kolonii karnej w obwodzie włodzimierskim, odmówił udziału w posiedzeniu sądu w trybie online, na którym zostanie rozpatrzona odmowa śledczego.

 Od Nawalnego wpłynęło pismo, że w posiedzeniu weźmie udział przedstawiciel: „Sam nie chcę brać udziału w wideokonferencji

– odczytał sędzia Andriej Tołkaczenko oświadczenia Nawalnego.

Tagi:
Rosja, sąd, Polska, Aleksiej Nawalny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz