02:25 23 Kwiecień 2021
Polityka
Krótki link
2250
Subskrybuj nas na

Moskwa ze spokojem odnosi się do groźby nowych sankcji ze strony Waszyngtonu z powodu rzekomej „ingerencji” w wybory w 2020 roku.

Moskwa ze spokojem odnosi się do groźby nowych sankcji ze strony Waszyngtonu z powodu rzekomej „ingerencji” w wybory w 2020 roku. Stany Zjednoczone są zdecydowane na zwiększanie presji na Rosję, niestety stało się to dla nich „normą życia”, powiedział w środę wiceminister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Riabkow, komentując raport amerykańskiego wywiadu i informację o groźbie wprowadzenia nowych sankcji po jego publikacji.

W raporcie wywiadu USA, odtajnionym we wtorek, oskarżono Moskwę o próbę poparcia Donalda Trumpa, zdyskredytowania Joe Bidena i „sianie niezgody” w amerykańskim społeczeństwie. Wśród podmiotów, które rzekomo próbowały wpłynąć na wybory, wymieniono Iran, Hezbollah i Kubę. Zakłada się, że ChRL nie podjęła aktywnych starań w wyborach w USA.

Riabkow nazwał wnioski raportu „bezpodstawnymi”. Zwrócił uwagę na to, że zawarte w nim sformułowania są niejasne, a „celowa nieścisłość stwierdzeń” jest ponownie używana jako podstawa do groźby bardzo konkretnych, jak mówią, materialnych środków i kroków”.

Jednocześnie, jak dodał, wyciągnięte z góry wnioski „są analizowane i przedstawiane jako podłoże dla wrogich kroków wobec Rosji”.

Niestety, taka jest norma życia w dzisiejszym Waszyngtonie, traktujemy to, no cóż, jak złą pogodę. Przeszliśmy to już ponad 90 razy w zakresie wprowadzenia różnych sankcji od 2011 roku. W relacjach ze Stanami Zjednoczonymi maniakalne trzymanie się polityki sankcji tylko się wzmocniło. Nie ma wątpliwości, że ta linia będzie kontynuowana. Podchodzimy do niej spokojnie

- powiedział Riabkow.

Wiceminister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej odniósł się również do wypowiedzi wywiadu USA o „ingerencji” Moskwy w wybory w 2020 roku. Według niego jest to fejk, za którym nic nie stoi, treść raportu „dostosowano” do wcześniej wyciągniętych wniosków.

Nie ma podstaw do takich wniosków i nie może być

- powiedział Riabkow, komentując treść raportu.

To kolejny fejk, tam nie ma niczego innego, oprócz rozumowania w duchu, że za niektórymi działaniami, które nie pasują stronie amerykańskiej, stoją struktury związane z Rosją

- dodał Riabkow.

Podkreślił, że w pracach amerykańskiego aparatu państwowego „już dawno temu nastąpiła zamiana pojęć”.

Pod wcześniej określone wyniki jest dopasowywany każdy raport, każda informacja, którymi dysponują lub nie dysponują te czy inne struktury

- powiedział wiceszef rosyjskiego MSZ.

Zobacz również:

Wywiad USA oskarżył Rosję o próbę pomocy Trumpowi i przeszkadzanie Bidenowi podczas wyborów
Tagi:
sankcje, zagrożenie Rosji, ingerencja, konflikt, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz