20:16 14 Kwiecień 2021
Polityka
Krótki link
599
Subskrybuj nas na

Jako dwukrotny przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej nie mogę przejść spokojnie nad sytuacją, gdzie koniec partii odbywa się niejako chyłkiem – powiedział były przewodniczący SLD, były premier i europoseł Leszek Miller, odnosząc się do zjednoczenia SLD i Wiosny w Nową Lewicę.

Na środowej konferencji prasowej liderzy Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Wiosny Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń przekazali, że Sąd Okręgowy w Warszawie zatwierdził statut partii Nowa Lewica i wydał postanowienie o wpisaniu jej do Ewidencji Partii Politycznych. Liderzy obu partii zapowiedzieli kongres, na którym wybrane zostaną nowe władze. Dzień później swój sprzeciw wobec połączenia SLD i Wiosny w mediach społecznościowych wyraził Leszek Miller i ogłosił odejście z partii.

– Jeśli rzeczywiście sąd uprawomocnił partię Nowa Lewica, to oznacza, że Włodzimierz Czarzasty i jego koledzy skutecznie zlikwidowali SLD i przechodzą do historii jako wielcy likwidatorzy – powiedział były premier i europoseł Leszek Miller na antenie RMF FM.

Expose premiera Mateusza Morawieckiego
© AP Photo / Czarek Sokolowski
Jak dodał, odwiedził stronę internetową Sądu Okręgowego w Warszawie i okazało się, że w rejestrze partii jest Nowa Lewica, ale z dopiskiem – „postanowienie nieprawomocne”.

– Chciałem skorzystać z tej okazji i zaapelować do wysokiego Sądu Okręgowego w Warszawie, by zrobił z tym porządek – powiedział, dodając, że dla niego - jako byłego przewodniczącego SLD - ważne jest, by wygaszanie partii odbywało się zgodnie ze statutem.

– Jako dwukrotny przewodniczący tej partii nie mogę przejść spokojnie nad sytuacją, gdzie koniec SLD odbywa się niejako chyłkiem – dodał. – SLD powinno być rozwiązane zgodnie ze statutem. Tak się nie stało. I ja się z tym nie zgadzam. Moi koledzy postanowili zrobić widowisko propagandowe – zaznaczył.

Ostro skomentował słowa Włodzimierza Czarzastego, który podczas konferencji prasowej w środę mówił m.in, że Leszek Miller nie pomagał lewicy.

Lata lecą, a pan Włodzimierz ciągle w młodzieżówce. Godne zazdrości. A poza tym mój przyjaciel i jeszcze do niedawna sojusznik, Włodzimierz Czarzasty ma takie okresy, gdzie zachowuje się jak błazen, który myśli, że jest Stańczykiem. Więc im wcześniej z tego wyrośnie, tym lepiej – stwierdził były przewodniczący Sojuszu.

– Nie mam żadnej porażki. Ja jestem człowiekiem sukcesu – skomentował swoje odejście z partii.

Zobacz również:

Miller zawstydził Morawieckiego. Poszło o akcyzę
Nawet Leszek Miller uważa słowo „rosyjski” za uniwersalną maczugę
Miller: „Nie ja opuszczam SLD, ale SLD opuszcza mnie”
Tagi:
Włodzimierz Czarzasty, SLD, Leszek Miller, polityka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz