04:29 19 Kwiecień 2021
Polityka
Krótki link
2363
Subskrybuj nas na

„Można oczywiście mówić o pewnych drobiazgach, detalach, ale ja w sprawie przyczyn katastrofy nie mam żadnych wątpliwości” – powiedział akredytowany po katastrofie smoleńskiej przedstawiciel Polski przy komisji MAK Edmund Klich.

Edmund Klich udzielił w piątek wywiadu Polskiej Agencji Prasowej.

Podkreślił, że materiał TVP „pokazuje prawdę” o tamtym spotkaniu. – W materiale nie ma manipulacji z wyjątkiem jednej kwestii, z którą się nie zgadzam. Chodzi o utrudnianie przepytywania meteorologa, bo dochodziło właściwie do przerywania wszystkich przesłuchań, ze względu na pewne nieodpowiedzialne zachowanie moich doradców. Te przesłuchania zostały właściwie zerwane – zaznaczył były szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL).

​Jego zdaniem sprawa katastrofy smoleńskiej została już wyjaśniona i nie ma w stosunku do tego żadnych wątpliwości.

Można oczywiście mówić o pewnych drobiazgach, detalach, ale ja w sprawie przyczyn katastrofy nie mam żadnych wątpliwości. Nie mam też zamiaru brać udziału w grach politycznych. Przecież przez tyle lat działa nadzorowana przez Antoniego Macierewicza podkomisja smoleńska, która do niczego nie dotarła, można powiedzieć, że skompromitowała się – zauważył.

Służby ratunkowe na miejscu katastrofy polskiego samolotu rządowego Tu-154 pod Smoleńskiem
© Sputnik . Iliya Pitalev
Pytany był także o wątpliwości postępowania ws. katastrofy prezydenckiego samolotu. Jego zdaniem, wiele spraw do tej pory pozostaje nieznanych. – Myślę, że tutaj jeszcze wiele rzeczy jest nieznanych. Nie wiemy, o czym rozmawiali ówcześni premierzy Tusk i Putin, jakie były ustalenia – stwierdził.

„Zajęliśmy się pogrzebami, zapomnieliśmy o Smoleńsku”

Jeśli chodzi o badanie katastrofy smoleńskiej – zdaniem Edmunda Klicha – można było osiągnąć więcej.

– Sam za własne pieniądze zamówiłem wówczas ekspertyzę prawną, za którą na początku nie chciano mi nawet zwrócić pieniędzy. Rząd takiej nie zamówił. Byłem zaskoczony, że przez kilka dni nic nie robiono. Premier tłumaczył wtedy: „zajęliśmy się pogrzebami, zapomnieliśmy o Smoleńsku”. Przecież rząd takiego kraju, jak Polska powinien mieć siły, aby zająć się i pogrzebami, i badaniem katastrofy, a przynajmniej wsparciem badania – podkreślił były szef PKBWL.

Nie było na początku wiadomo, że wiele błędów popełnili wtedy Rosjanie. Zgrałem sobie wszystkie dane z rozmów w jednej osi czasu – z kabiny, z wieży, różnych stanowisk. Wtedy dopiero można było dostrzec, jak zachowała się strona rosyjska. Kierownik lotów nie chciał absolutnie przyjmować tego samolotu, ale został zmuszony rozkazem z Moskwy. Wtedy te niedociągnięcia strony rosyjskiej, która powinna zamknąć lotnisko, były dla mnie już oczywiste. Wtedy Rosjanie bardzo mocno zaczęli blokować dostęp do informacji – stwierdził Edmund Klich.

Zaznaczył także, że zabrakło wówczas „międzynarodowego odzewu”, który może wpłynąłby na postawę Rosji.

Zwrot wraku

Poruszył też kwestię zwrotu wraku samolotu Tu-154M. Jego zdaniem jest to sprawa polityczna.

– Rosjanie, dopóki działa komisja Macierewicza, a prokuratura nie zamknie definitywnie sprawy, dopóty nie oddadzą wraku, aby nie wygenerowano sytuacji, że to oni ponoszą całkowitą odpowiedzialność, że powstanie jakaś teoria zamachu – podkreślił dodając, ze kwestia wraku w tej chwili nie ma już żadnego znaczenia. – Wszyscy specjaliści, którzy chcieli go zobaczyć, byli na miejscu – podsumował.

Tajna narada u Tuska

W czwartek TVP ujawniło fragmenty nagrania z narady, którą 23 kwietnia 2010 roku Donald Tusk miał przeprowadzić z Edmundem Klichem, akredytowanym przedstawicielem Polski przy wojskowo-cywilnej komisji rosyjskiej (MAK) badającej przyczyny tragedii. Reporterzy TVP ustalili, że rozmowa miała charakter poufny; uczestniczyli w niej również ministrowie.

W rozmowie z Donaldem Tuskiem Edmund Klich zaznaczył, że śledztwo po katastrofie smoleńskiej mogło przebiegać na innych zasadach niż tzw. konwencja chicagowska. Chodzi o 13. załącznik Konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym, ratyfikowanej zarówno przez Polskę, jak i przez Rosję. Klich wrócił też uwagę na utrudniony kontakt z członkami rządu.

Z opublikowanych przez TVP nagrań wynika, że ówczesny szef rządu krytycznie odniósł się do publicznej wypowiedzi Edmunda Klicha. W jego opinii miało to utrudnić „obalanie teorii spiskowych” na temat katastrofy. Tusk podkreślił też, że nie otrzymał informacji, aby skorzystanie z innej procedury niż konwencja chicagowska było w ogóle możliwe.

Zobacz również:

Katastrofa smoleńska. Sąd rozpatrzy wniosek o areszt rosyjskich dyspozytorów
Macierewicz – zombie smoleńskie
Kłamstwo vatowskie. Szef KO: Miało manipulować Polakami tak jak kłamstwo smoleńskie
Film o katastrofie smoleńskiej jednak pokażą w TVP. Wcześniej miał go blokować Kaczyński
Tagi:
polityka, Rosja, Lech Kaczyński, katastrofa Tu-154, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz