18:24 14 Kwiecień 2021
Polityka
Krótki link
10871
Subskrybuj nas na

Ingerencja w wybory w USA w 2016 i 2020 roku nie pochodziła z Rosji, ale ze strony ich głównych sojuszników w Europie – powiedział wiceminister spraw zagranicznych Rosji Aleksander Gruszko.

Według niego „Stany Zjednoczone ponownie odgrzebały historię domniemanej ingerencji Rosji w wybory w 2016 i 2020 roku, grożą nowymi sankcjami i innymi karami”.

Ale pytanie brzmi, czy była jakaś ingerencja? Oczywiście, była, ale ze strony głównych sojuszników Stanów Zjednoczonych – na palcach jednej ręki można policzyć tych polityków w Europie, którzy nie wzywali narodu amerykańskiego, aby dokonał właściwego wyboru – powiedział Gruszko podczas okrągłego stołu w Dumie Państwowej.

Wysoki rangą rosyjski dyplomata zwrócił również uwagę na „cechy i epitety, które zostały nadane kandydatowi na prezydenta USA Donaldowi Trumpowi”.

„Wszystko to zostało zrobione w najlepszym czasie antenowym dla wielomilionowej publiczności. A kiedy po wygranej Donald Trump przybył do Brukseli na majowy szczyt NATO, stanęli w rzędzie i patrzyli mu na usta” – powiedział Gruszko.

Zobacz również:

Theresa May z zadowoleniem przyjęła zatwierdzenie zwycięstwa Bidena w wyborach w USA
„Bezpodstawne”: Ambasada Rosji reaguje na zarzuty USA o „ingerencję” w wybory
Joe Biden: Putin zapłaci za „ingerencję” w wybory w USA
Tagi:
USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz