04:27 11 Kwiecień 2021
Polityka
Krótki link
10098
Subskrybuj nas na

Zagraniczne siły, w tym tureckie i rosyjskie, powinny jak najszybciej opuścić terytorium Libii, oświadczył prezydent Francji Emmanuel Macron.

„Wszyscy razem powinniśmy spróbować zrobić tak, aby zagraniczne siły, które znajdują się na terytorium Libii, opuściły ją najszybciej jak się da. Tureckie siły bojowe, rosyjskie siły bojowe, zagraniczni bojownicy, importowani przez nich lub innych na ziemię Libii, powinni opuścić ją jak najszybciej”, powiedział Macron podsumowując spotkanie w Pałacu Elizejskim z głową Rady Prezydenckiej Libii Mohamedem al-Menfi i jego zastępcą Musą Al-Koni.

Francuski lider podkreślił, że tylko wojenne siły Libii mają słuszność i powinny zapewniać bezpieczeństwo na terenie kraju.

Wcześniej w zachodnich mediach wielokrotnie pojawiały się publikacje o poufne sprawozdania grupy ekspertów komitetu ds. sankcji Rady Bezpieczeństwa ONZ ds. Libii, w których stwierdzono, że pracownicy Grupy Wagnera oraz niektóre inne firmy są obecne w kraju i wspierają siły Chalifa Haftara.

Jak powiedział pod koniec 2020 roku w wywiadzie dla Sputnika stały przedstawiciel Rosji przy ONZ Wasilij Nebenzia, „zachodni koledzy powołują się przede wszystkim na informację grupy ekspertów komitetu 1970 Rady Bezpieczeństwa ds. Libii”.  Według niego warto zwrócić uwagę, że raporty, w których wspomina się o Rosji, „pomimo ich poufnego charakteru, wciąż przedostają się do prasy”.

Nebenzia podkreślił, że w dużej części ta informacja „oparta jest na niesprawdzonych lub sfałszowanych danych, a celem jest zdyskredytowanie polityki Rosji odnośnie Libii”. Stały przedstawiciel uznał to za oczywiste zamówienie. Według niego Moskwa nie ma wątpliwości odnośnie zachodniego pochodzenia niektórych nieznanych źródeł, na które powołują się eksperci. Stały przedstawiciel oświadczył, że „to są te same zachodnie kraje, które w 2011 roku rozwaliły libijską państwowość, sprowokowały trwający do tej pory kryzys”.

Na początku lutego w Genewie forum libijskiego dialogu politycznego pod egidą ONZ wybrało przejściową władzę wykonawczą Libii, która będzie kierować krajem do czasu przeprowadzenia wyborów powszechnych, mających odbyć się 24 grudnia.

Nowym szefem Rady Prezydenckiej na podstawie wyników głosowania na listach został wybrany były ambasador Rządu Porozumienia Narodowego Libii w Grecji Mohamed al-Menfi. Jego zastępcami w Radzie prezydenckiej zostali Musa Al-Koni i Abdullah Hussein Al-lafi. Szefem przejściowego rządu został wybrany libijski biznesmen i polityk Abdul Hamid Dbeibeh.

Nowe kierownictwo powinno położyć kres podwójnej władzy w Libii, gdzie przez ostatnie kilka lat dochodziło do konfrontacji między Rządem Porozumienia Narodowego Fajiz as-Sarradża, zasiadającego w Trypolisie na zachodzie kraju, a władzami na wschodzie Libii, które wspiera Libijska Armia Narodowa pod dowództwem marszałka Chalifa Haftara.

Zobacz również:

Morawiecki po spotkaniu z Macronem: Wzywamy, by nie wywozić szczepionek z Europy
Macron zadowolony, dzieci szczęśliwe: Wielkie emocje po wylądowaniu łazika Perseverance na Marsie
Macron z Morawieckim o budowie elektrowni atomowej w Polsce: „To taka rozmowa jak gęś z prosięciem”
Tagi:
Turcja, Rosja, Emmanuel Macron, Libia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz