17:43 16 Kwiecień 2021
Polityka
Krótki link
7391
Subskrybuj nas na

Według sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej „Amerykanie generalnie nie są w stanie przyznać się do winy w żadnych okolicznościach”.

Moskwa nie oczekuje przeprosin od strony amerykańskiej za słowa prezydenta USA Joe Bidena skierowane do swojego rosyjskiego odpowiednika Władimira Putina - oświadczył w rozmowie z gazetą „Kommiersant” sekretarz Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Nikołaj Patruszew.

Na pytanie, czy Kreml oczekuje przeprosin po oświadczeniu Bidena, sekretarz Rady Bezpieczeństwa odpowiedział: - Nie. Jak pokazuje praktyka, Amerykanie generalnie nie są w stanie przyznać się do winy w żadnych okolicznościach

- powiedział.

Patruszew przypomniał, że „[były prezydent USA George] Bush senior publicznie ogłosił, że Ameryka nigdy nikogo nie będzie przepraszać”. - Amerykańskiej elicie łatwiej jest przyjąć jakąś wyrafinowaną teorię, która wyjaśnia, dlaczego było to konieczne - wyjaśnił sekretarz Rady Bezpieczeństwa.

Nazwał to stanowisko „syndromem Hiroszimy”. - W końcu Stany Zjednoczone zrzuciły bomby atomowe na Japonię zupełnie niepotrzebnie, chociaż doskonale wiedzieli, że Armia Czerwona rozpoczyna działania wojenne przeciwko grupie japońskiej w Mandżurii, wiedzieli, że Tokio jest gotowe się poddać. A Japończykom, jak i całemu światu, od trzech czwartych wieku wmawia się, że ataki atomowe były nieuniknione. Przedstawiają je nawet jako rodzaj kary z góry - stwierdził Patruszew. Wspomniał o oświadczeniu byłego prezydenta USA Baracka Obamy podczas żałoby w Hiroszimie: „Śmierć spadła z nieba”. - Nie chciał powiedzieć, że ta śmierć spadła z amerykańskiego samolotu na polecenie amerykańskiego prezydenta - podkreślił sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji.

Jesteśmy świadkami przepisywania historii. Nic dziwnego, że japońskie dzieci mają już słabe wyobrażenie o tym, który kraj zniszczył Hiroszimę i Nagasaki. Niektórzy w ogóle myślą, że to ZSRR

- powiedział Patruszew.

Patruszew uważa, że ​​zainteresowani wzrostem napięć między Moskwą a Waszyngtonem mogli celowo sprowokować Bidena do bezprecedensowego oświadczenia pod adresem Putina. - Nie można wykluczyć, że prezydent USA został celowo sprowokowany do takiej wypowiedzi przez środowiska zainteresowane narastającym napięciem w stosunkach dwustronnych - powiedział. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa zwrócił uwagę, że wypowiedź Bidena była bezprecedensowa. - Trudno mi coś takiego sobie przypomnieć, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę czasy konfrontacji między ZSRR a Stanami Zjednoczonymi - powiedział Patruszew.

Oświadczenie Bidena i przemówienie Fultońskie

- Najbardziej fanatyczni przeciwnicy naszego kraju, tacy jak [były prezydent USA Harry] Truman czy [były prezydent USA Ronald] Reagan, starali się być bardziej powściągliwi w swoich publicznych wypowiedziach - przypomniał sekretarz Rady Bezpieczeństwa. - Dziś, gdy stopniowo otwierają się amerykańskie archiwa i publikowane są osobiste dokumenty ich współpracowników, rozumiemy, jak szaleńczą rusofobię głosili za zamkniętymi drzwiami. Ale nawet oni rozumieli, że polityka ma swoje granice i należy je szanować - podkreślił Patruszew.

- Nie chciałbym rysować podobieństw, ale dokładnie 75 lat temu, w marcu 1946 roku, [były brytyjski premier Winston] Churchill w obecności prezydenta Trumana wygłosił słynne przemówienie Fultońskie, w którym ogłosił nasz kraj, swojego niedawnego sojusznika w koalicji antyhitlerowskiej, wrogiem- odpowiedział Patruszew na pytanie, jak poważnym ciosem dla stosunków między Moskwą a Waszyngtonem była wypowiedź Bidena. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa przypomniał, że 75 lat temu „rozpoczęła się zimna wojna”.

Patruszew zaznaczył jednocześnie, że Rosja nie chciałaby, aby oświadczenie Bidena skierowane do Putina podważyło możliwość ich spotkania na najwyższym szczeblu. - Nie chcielibyśmy, aby ten incydent podważył takie perspektywy [spotkania obu prezydentów]

- powiedział sekretarz Rady Bezpieczeństwa.

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow.
© Zdjęcie : The Ministry of Foreign Affairs of the Russian Federation
- Mamy nadzieję, że Waszyngton również rozumie sytuację, która się rozwinęła - powiedział.

Prezydent USA Joe Biden powiedział 16 marca w wywiadzie dla stacji ABC, że rosyjscy przywódcy będą musieli „zapłacić cenę” za przypisywane Moskwie próby ingerowania w amerykańskie wybory. Ponadto szef Białego Domu odpowiedział twierdząco na pytanie, czy uważa Putina za „zabójcę” (killer).

Zobacz również:

Jak czuje się Putin po zaszczepieniu na koronawirusa?
Putin omówił z Alijewem sytuację wokół Górskiego Karabachu
Tagi:
Putin, Joe Biden, Kreml, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz