20:40 18 Kwiecień 2021
Polityka
Krótki link
12542
Subskrybuj nas na

Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Kanada, Litwa i Polska odbyły spotkanie na Ukrainie i omówiły rzekomy „wzrost rosyjskiej aktywności wojskowej” na granicy z tym krajem - poinformował Departament Stanu.

Spotkaniu przewodniczył sekretarz obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace, ze strony amerykańskiej w spotkaniu uczestniczyła p. o. wicesekretarza obrony Amanda Dory.

Przywódcy potwierdzili swoje niezachwiane poparcie dla suwerenności, integralności terytorialnej i euroatlantyckich aspiracji Ukrainy oraz rozmawiali o zwiększeniu rosyjskiej aktywności wojskowej w regionie. Destabilizujące działania Rosji podważają deeskalację napięć, która została osiągnięta dzięki porozumieniu za pośrednictwem OBWE 27 lipca 2020 roku - powiedział w tej sprawie Departament Stanu. Kraje zobowiązały się również do zapewnienia szkoleń dla ukraińskiego wojska i wspierania „budowania potencjału” sił zbrojnych tego kraju.

Kreml: Rosja nikomu nie zagrażała i nie zagraża

- Rosja nie stanowi zagrożenia dla żadnego kraju i nikomu nie zagraża, jej Siły Zbrojne znajdują się tam, gdzie uznano to za konieczne i właściwe – powiedział rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow.

Wcześniej w rozmowie z dziennikarzami, komentując doniesienia nt. dyslokacji wojsk w obwodzie rostowskim oświadczył, że „rosyjska armia przemieszcza się po rosyjskim terytorium w tych kierunkach, jakie uważa za właściwe”.

Podkreślił ponadto, że Rosja nie stanowi zagrożenia dla żadnego państwa świata, w tym dla Ukrainy, jednak „zawsze z wielką uwagą podchodzi do kwestii własnego bezpieczeństwa”.

Powtarzam to, co mówiłem już niejednokrotnie: Rosja nikomu nie zagrażała i nie zagraża. Rosyjskie Siły Zbrojne znajdują się tam, na terytorium Federacji Rosyjskiej, gdzie zostało to uznane za konieczne i wskazane. I będą rozmieszczone tam tak długo, na ile uznają to za konieczne nasi dowódcy wojskowi i naczelny głównodowodzący – powiedział Pieskow, odpowiadając na pytanie, czy aktualne są jego słowa, że obecność rosyjskich żołnierzy na tym terytorium nie zagraża Ukrainie oraz jak długo tam zostaną.

Zaostrzenie sytuacji w Donbasie

Pod koniec marca ukraińskie siły bezpieczeństwa poinformowały, że czterech żołnierzy zginęło, a dwóch zostało rannych podczas ostrzału w pobliżu wsi Szumy w obwodzie donieckim. Zełenski zapowiedział, że wkrótce omówi sytuację z przywódcami czwórki normandzkiej (oprócz Ukrainy – Niemcy, Rosja i Francja). Kijów zaczął deklarować zaostrzenie sytuacji w Donbasie. 

DRL poinformowała również o wzroście liczby ostrzałów ze strony ukraińskich sił bezpieczeństwa. Szef republiki Denis Puszylin nie wykluczył możliwości ataku na Donbas na pełną skalę ze strony Kijowa, zaznaczając, że „Ukraina ma do tego wszystko przygotowane”. DRL poinformowała, że 3 kwietnia zginęło dziecko po tym, jak kijowskie siły bezpieczeństwa użyły drona z ładunkiem wybuchowym.

Rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow powiedział, że rzeczywistość na linii demarkacyjnej w Donbasie jest przerażająca, prowokacje ukraińskich wojskowych nie są jednorazowe, lecz wielokrotne. Według niego Rosja, nie będąc stroną konfliktu, nie może zapewnić całkowitego zawieszenia broni w Donbasie, ale wykorzystuje swoje wpływy do realizacji porozumień. Moskwa wielokrotnie podkreślała, że ​​nie jest stroną wewnątrzukraińskiego konfliktu i jest zainteresowana przezwyciężeniem przez Kijów kryzysu polityczno-gospodarczego.

Zobacz również:

Pozowały nago na balkonie w Dubaju: jaka kara czeka ukraińskie modelki?
Napięta sytuacja w Donbasie: ŁRL oskarżyła ukraińskie siły o ostrzał moździerzowy
Zaostrzenie sytuacji w Donbasie: „Skutek poważnych problemów wewnętrznych na Ukrainie”
Tagi:
Donbas, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz