11:20 14 Kwiecień 2021
Polityka
Krótki link
19266
Subskrybuj nas na

Rosja pod rządami Władimira Putina już nie raz w przeszłości udowodniła, że wykorzystuje sytuację do tego, żeby pod różnymi pretekstami podejmować działania sprzeczne z prawem międzynarodowym – stwierdził wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.

Dyplomata był pytany w „Sygnałach Dnia” w Polskim Radiu m.in. o to, jak polski resort dyplomatyczny interpretuje i ocenia działania Rosji przy granicy z Ukrainą, ruchy wojsk, zwożenie jednostek z innych terenów Rosji pod granicę południowo-wschodnią. Jabłoński powiedział, że sytuacja budzi niepokój i dodał, że Rosja działa niezgodnie z prawem międzynarodowym.

Patrzymy na to z bardzo dużym zaniepokojeniem, bardzo negatywnie to oceniamy. Rosja już nie raz w przeszłości udowodniła, Rosja pod rządami Władimira Putina, że wykorzystuje sytuację - dość trudną sytuację międzynarodową, ale także swoją sytuację wewnętrzną, do tego, żeby pod różnymi pretekstami podejmować działania po prostu sprzeczne z prawem międzynarodowym - stwierdził Jabłoński.

W jego ocenie Rosja pod rządami Władimira Putina „jest zdolna do działań kryminalnych” . Jako przykład dyplomata, oprócz Ukrainy, podał Gruzję i Krym.

- To, co działo się na Ukrainie od 2014 roku, a wcześniej w Gruzji w 2008 roku i cała wojna, która wciąż toczy się na Ukrainie, bo się nigdy nie zakończyła, i w zasadzie codziennie giną tam ludzie oraz zajęcie bezprawne Krymu – to wszystko pokazuje, że Rosja pod rządami Putina jest zdolna do działań absolutnie kryminalnych w rozumieniu prawa międzynarodowego. Dlatego te ruchy są bardzo niepokojące - powiedział wiceminister.

Dodał, że państwa, które są w pobliżu takiego sąsiada jak Rosja, zawsze są narażone na agresję, dlatego militarnego scenariusza w przypadku Ukrainy nie można nigdy wykluczyć. Pytany o wczorajsze deklaracje wiceszefa prezydenckiej administracji Dmitrija Kozaka, który oświadczył, że Rosja stanie w obronie mieszkańców Donbasu, jeśli zostanie do tego zmuszona, Jabłoński stwierdził, że to „cynizm typowy dla rosyjskich i sowieckich polityków” . 

- W 1939 roku atak na Polskę odbywał się pod pretekstem pomocy - podkreślił.

Napięta sytuacja na wschodzie Ukrainy. Kreml zaprzecza, że ściąga wojska

Pod koniec marca ukraińskie siły bezpieczeństwa poinformowały, że czterech żołnierzy zginęło, a dwóch zostało rannych podczas ostrzału w pobliżu wsi Szumy w obwodzie donieckim. Zełenski zapowiedział, że wkrótce omówi sytuację z przywódcami czwórki normandzkiej (oprócz Ukrainy – Niemcy, Rosja i Francja - red.).

DRL poinformowała również o wzroście liczby ostrzałów ze strony ukraińskich sił bezpieczeństwa. Szef republiki Denis Puszylin nie wykluczył możliwości ataku na Donbas na pełną skalę ze strony Kijowa, zaznaczając, że „Ukraina ma do tego wszystko przygotowane”. DRL poinformowała, że 3 kwietnia zginęło dziecko po tym, jak kijowskie siły bezpieczeństwa użyły drona z ładunkiem wybuchowym.

Rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow powiedział, że rzeczywistość na linii demarkacyjnej w Donbasie jest przerażająca, prowokacje ukraińskich wojskowych nie są jednorazowe, lecz wielokrotne. Według niego Rosja, nie będąc stroną konfliktu, nie może zapewnić całkowitego zawieszenia broni w Donbasie, ale wykorzystuje swoje wpływy do realizacji porozumień. Moskwa wielokrotnie podkreślała, że nie jest stroną wewnątrz ukraińskiego konfliktu i jest zainteresowana przezwyciężeniem przez Kijów kryzysu polityczno-gospodarczego.

Wcześniej w rozmowie z dziennikarzami, komentując doniesienia nt. przemieszczania się wojsk w obwodzie rostowskim oświadczył, że „rosyjska armia przemieszcza się po rosyjskim terytorium w tych kierunkach, jakie uważa za właściwe”.

Podkreślił ponadto, że Rosja nie stanowi zagrożenia dla żadnego państwa świata, w tym dla Ukrainy, jednak „zawsze z wielką uwagą podchodzi do kwestii własnego bezpieczeństwa”.

Powtarzam to, co mówiłem już niejednokrotnie: Rosja nikomu nie zagrażała i nie zagraża. Rosyjskie Siły Zbrojne znajdują się tam, na terytorium Federacji Rosyjskiej, gdzie zostało to uznane za konieczne i wskazane. I będą rozmieszczone tam tak długo, na ile uznają to za konieczne nasi dowódcy wojskowi i naczelny głównodowodzący – powiedział Pieskow, odpowiadając na pytanie, czy aktualne są jego słowa, że obecność rosyjskich żołnierzy na tym terytorium nie zagraża Ukrainie oraz jak długo tam zostaną.

Zobacz również:

Ambasador w Moskwie: „Polska własność od 11 lat znajduje się na terytorium Rosji”
Polska zaniepokojona „wzrostem rosyjskiej aktywności wojskowej”: Podważają deeskalację napięć
Publiczny falstart misji polskiego ambasadora w Rosji
Szef polskiego MSZ jedzie na Ukrainę omówić Donbas, Krym i „destabilizujące działania Rosji”
Tagi:
Donbas, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz