Polityka
Krótki link
Wzrost napięcia na linii Rosja-Zachód (34)
261555
Subskrybuj nas na

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji odniosło się do decyzji polskiego MSZ w sprawie wydalenia z ambasady Rosji w Warszawie trzech rosyjskich dyplomatów.

Rzeczniczka MSZ Rosji w ostrych słowach skomentowała uznanie rosyjskich dyplomatów za personae non gratae. Jak podkreśliła, „to nie jest solidarność ani nawet naśladownictwo. To jest wasalstwo XXI wieku”. Według Zacharowej wydalenie dyplomatów nie jest oparte na żadnych faktach, a jest elementem uległości Polski wobec Stanów Zjednoczonych.

Reakcja łańcuchowa państw NATO, popierających amerykańskie sankcje, jest przejawem wadliwej dyscypliny bloku, w którym decyzje nie są oparte na rzeczywistych faktach, ale na rozkaz, pokazując pseudo-solidarność. To nie jest solidarność ani nawet naśladownictwo. To jest wasalstwo XXI wieku - przekazała rzeczniczka rosyjskiego resortu dyplomatycznego.

Wcześniej Ministerstwo Spraw Zagranicznych Polski poinformowało w komunikacie, że trzej pracownicy ambasady Rosji w Warszawie zostali uznani za personae non gratae. – Podstawą takiej decyzji było naruszenie przez wskazane osoby warunków statusu dyplomatycznego oraz prowadzenie działań na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej – poinformował polski resort dyplomatyczny.

Do MSZ Polski wezwano Ambasadora Federacji Rosyjskiej w Polsce, któremu wręczono notę dyplomatyczną z informacją o uznaniu trzech rosyjskich dyplomatów z placówki w Warszawie za personae non gratae. Resort dodał też, że Polska solidaryzuje się z dzisiejszą decyzją USA odnośnie wprowadzenia sankcji wobec Rosji.

Wspólnie podejmowane, uzgodnione decyzje sojusznicze to najbardziej właściwa odpowiedź na nieprzyjazne działania Federacji Rosyjskiej – podkreśliło MSZ Polski w komunikacie.

Szef Komisji Spraw Międzynarodowych Dumy Leonid Słucki uważa, że Warszawa, ogłaszając personae non gratae trzech pracowników ambasady Rosji w Polsce, „zachowuje się jak prawdziwy wasal Stanów Zjednoczonych”.

Warszawa zachowuje się jak prawdziwy wasal Stanów Zjednoczonych i stara się nadążyć za „wielkim waszyngtońskim bratem” w antyrosyjskich atakach i retoryce. To rzeczywiście echo amerykańskich sankcji. Jestem przekonany, że nie było żadnej realnej podstawy do wydalenia naszych dyplomatów - powiedział Słucki dziennikarzom w czwartek.

Według niego ten kolejny „wskazujący na rusofobię gest jeszcze bardziej pogłębia przepaść w stosunkach rosyjsko-polskich, co może wywołać ubolewanie”. „Odpowiemy - jak zawsze, zgodnie z praktyką dyplomatyczną” – zakończył Słucki.

USA wprowadzają sankcje i wydalają rosyjskich dyplomatów

Mówiąc o reakcji łańcuchowej, Maria Zacharowa nawiązała do opublikowanego dziś przez Biały Dom oświadczenia o wprowadzeniu nowych antyrosyjskich sankcji oraz o wydaleniu dyplomatów z rosyjskiej misji dyplomatycznej w Waszyngtonie. 

Nowe sankcje USA przeciwko Federacji Rosyjskiej obejmują 32 osoby i stowarzyszenia oraz 6 rosyjskich firm technologicznych,  „wspierających operacje hakerskie służb specjalnych”. Biały Dom poinformował także, że z kraju zostanie wydalonych 10 rosyjskich dyplomatów z placówki dyplomatycznej w Waszyngtonie.

- Odpowiedzialność za to, co się dzieje w stosunkach z Rosją, spoczywa wyłącznie na Stanach Zjednoczonych – mówiła rzeczniczka MSZ Rosji podczas dzisiejszego briefingu, komentując działania USA. Jak dodała, Rosja wielokrotnie ostrzegała Stany Zjednoczone przed konsekwencjami ich wrogich kroków, które niebezpiecznie zwiększają stopień konfrontacji między krajami.

Tematy:
Wzrost napięcia na linii Rosja-Zachód (34)

Zobacz również:

MSZ Rosji reaguje na wydalenie dyplomatów z Warszawy: To jest wasalstwo XXI wieku
Kolejna śmierć cywila na Donbasie: KŚ Rosji wszczął sprawę przeciwko ukraińskim siłom bezpieczeństwa
Unia Europejska poparła nowe sankcje USA wobec Rosji
Zacharowa o oświadczeniu Danii nt. wycofania radzieckich wojsk: Celowo zniekształca fakty
Tagi:
Warszawa, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz