Polityka
Krótki link
9883
Subskrybuj nas na

Stwierdzenie Danii, że kraj uzyskał wolność dopiero po opuszczeniu wyspy Bornholm przez wojska radzieckie w 1946 r. jest wypaczeniem historii – powiedziała rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.

Według niej Moskwa jest zmuszona zwracać uwagę na „konsekwentną promocję antyrosyjskich postaw przez duńskie władze w kontekście zachowania pamięci historycznej o II wojnie światowej”.

Między innymi w związku z 75. rocznicą wycofania wojsk radzieckich z Bornholmu, duńskie Ministerstwo Obrony zamieściło na portalach społecznościowych komunikat, w którym stwierdzono, że królestwo uzyskało wolność dopiero po opuszczeniu wyspy w 1946 r. Oświadczenie to przykład celowego zniekształcania prawdy historycznej – powiedziała Zacharowa na konferencji w czwartek.

Podkreśliła, że ​​akcja przeprowadzona w maju 1945 r. przez Armię Czerwoną miała na celu wyzwolenie Bornholmu od nazistowskich okupantów. – Jak wiadomo, na wyspie był rozmieszczony 12-tysięczny niemiecki garnizon. Odmówił poddania się, a strona duńska została poinformowana, że ​​wojska radzieckie są na Bornholmie do czasu rozwiązania kwestii militarnej z Niemcami – wyjaśniła Zacharowa. Dodała, że ​​w źródłach radzieckich i duńskich znajduje się wiele potwierdzeń tego faktu.

– Odnosi się wrażenie, że Kopenhaga, próbując przepisać historię na nowo, wymazać z niej strony, które są niepasujące w obecnym środowisku politycznym, celowo zniekształca fakty. Te wypaczenia wyglądają szczególnie cynicznie w roku 80. rocznicy ataku nazistowskich Niemiec na Związek Radziecki. Nie można tak manipulować faktami historycznymi – zakończyła.

Zobacz również:

„Polska mija się z historią tak samo, jak za Piłsudskiego w latach 30.”
Polska propaganda jest zafiksowana na historii: Rosjanie nie mogą wiecznie pokutować za przodków
Tagi:
Dania
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz