Polityka
Krótki link
7039
Subskrybuj nas na

Wicepremier oraz minister ds. terytoriów czasowo okupowanych Ukrainy Ołeksij Reznikow twierdzi, że przedstawiciele rosyjskiej delegacji w trójstronnej grupie kontaktowej ds. Donbasu nie mają własnego stanowiska i „siedzą wystraszeni”.

Jak podkreślił, Rosja musi określić swoje stanowisko w negocjacjach.

Dlatego przy podejmowaniu decyzji, jeśli Rosja jest rzeczywiście zainteresowana negocjacjami, to musi nadać im podmiotowość. Jedyną osobą, która wykazuje się w tych negocjacjach podmiotowością, jest przedstawiciel prezydenta (Władimira – red.) Putina wśród doradców politycznych w formacie normandzkim. Tam jest podmiotowość, ale w „Mińsku”, niestety, na razie jej nie ma

– ocenił ukraiński polityk.

Stosunki między Moskwą a Kijowem pogorszyły się w związku z sytuacją w Donbasie i na Krymie, który po referendum na półwyspie ponownie zjednoczył się z Federacją Rosyjską. Władze Ukrainy i państwa zachodnie wielokrotnie oskarżały Rosję o ingerowanie w wewnętrzne sprawy Ukrainy. Moskwa odrzuca te zarzuty, podkreślając, że nie jest stroną wewnętrznego konfliktu ukraińskiego, a także jest zainteresowana przezwyciężeniem przez Kijów kryzysu polityczno-gospodarczego. Moskwa nie raz zwracała uwagę, że ukraińskie władze nie przestrzegają porozumień mińskich w sprawie Donbasu.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że Rosja, nie będąc stroną konfliktu, nie może zapewnić kompleksowego zawieszenia broni w Donbasie, ale wykorzystuje swoje wpływy, by wdrożono porozumienia.

Zobacz również:

Donbas i Krym czeka los Czarnobyla? Odpowiedź na kontrowersyjne słowa Zełenskiego
Na własne oczy zobaczy i oceni sytuację: wicemarszałek Sejmu odwiedzi Donbas
Czy jest szansa na kompromis ws. Donbasu?
Tagi:
konflikt, Donbas, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz