Polityka
Krótki link
6742
Subskrybuj nas na

W drugiej części wywiadu dla Sputnika minister spraw zagranicznych FR Siergiej Ławrow odniósł się do sytuacji w stosunkach z Czechami, dalszych oskarżeń pod adresem Pietrowa i Boszyrowa, poruszył temat dystrybucji rosyjskiej szczepionki przeciwko COVID-19, a także czy istnieje zrozumienie tego, kto znajdzie się na liście państw nieprzyjaznych FR?

— Ukraina to jedno, ale Czechy to jednak Unia Europejska. Czechy mają zupełnie inne zobowiązania międzynarodowe niż Ukraina i pozycjonują się zupełnie inaczej.

— Przede wszystkim zobowiązania, oprócz wspomnianej konwencji – traktatu ottawskiego o zakazie użycia, składowania, produkcji i przekazywania min przeciwpiechotnych oraz o ich zniszczeniu – tzw. traktat o handlu bronią. Są sygnatariuszami tych umów, wewnątrz Unii Europejskiej obowiązują również normy, które są dość surowe i które nie popierają, a nawet zabraniają udziału w jakichkolwiek działaniach, dostawach, wysyłaniu kontyngentów do regionów, w których trwa konflikt.

Jeśli chodzi o stosunki między Rosją a Europą, myślę, że – tak jak poprzednio – Brytyjczycy odgrywają aktywną, bardzo poważną rolę wywrotową. Opuścili Unię Europejską, ale pod tym względem nie obserwuje się spadku ich aktywności. Wręcz przeciwnie, starają się w jak największym stopniu wpływać na to, jakie stanowisko zajmą członkowie UE wobec Moskwy. Nie ma w tym nic dziwnego. Nawet jeśli nie zagłębimy się w wielowiekową historię, wystarczy pierwsza dekada XXI wieku. Litwinienko zostaje otruty polonem. Nikt nigdy nie widział tych materiałów. Ale uwierzcie nam, jak mówił Schwarzenegger „Trust me”. Ale jednak jestem zwolennikiem Reagana, który mawiał: „ufaj, ale sprawdzaj”. Nie dają nam możliwości sprawdzenia, proszą jedynie o zaufanie.

Potem, po 2014 roku, był malezyjski Boeing – zorganizowali imprezę w wąskim gronie czterech krajów – Holandia, Belgia, Australia, Ukraina. Malezja, do której należał samolot, nie została zaproszona, ale cała czwórka uzgodniła, co już wiadomo, że jakiekolwiek informacje z tego kręgu mogą wychodzić tylko na zasadzie konsensusu. Oznacza to, że Ukraina, na której terytorium doszło do tej katastrofy, otrzymała prawo weta, a Malezję wezwano dopiero sześć miesięcy później. Nawiasem mówiąc, czarne skrzynki, które powstańcy przekazali Malezyjczykom, były badane w Londynie i jakoś sobie nie przypominam, aby poinformowali o tym, co w nich znaleźli. Potem byli Skripalowie, „highly likely”: do tej pory nikt nie wie, dlaczego przeżyli, dlaczego policjant, który z nimi współpracował, nie miał nawet żadnych objawów. Dlaczego ta kobieta umarła, a jej partner nie został porażony. Wiele pytań.

Potem był Nawalny, leciał do Moskwy, ale wylądował w Omsku. Nikt na pokładzie nie został porażony, nikt z osób w klinice w Omsku, z którymi się komunikował. I nikt w samolocie, którym przetransportowano go do Niemiec – leciała z nim Piewczych, przewozili też butelki – nic nie wie. W rezultacie w klinice Charite nic nie znaleziono, dopiero w klinice Bundeswehry.

Niedawno w związku z naszymi ćwiczeniami na południu i zachodzie minister obrony Niemiec zażądała, abyśmy byli transparentni w tym, co tam robimy, abyśmy niczego nie ukrywali. Po pierwsze, niczego nie ukrywaliśmy, zapowiadaliśmy te ćwiczenia, ale Bundeswehra, przy której działa klinika, gdzie rzekomo ustalono, że Nawalny został otruty, coś ukrywa, bo odmówiono nam udostępnienia wyników badań i próbek biomateriałów. Potem była długa przeprawa z Organizacją ds. Zakazu Broni Chemicznej. Rzekomo przyjechali, by pobrać próbki, ale wiadomość o tym, że OPCW uczestniczyła w pobieraniu próbek od Nawalnego, jest bardzo ciekawa. Niemcy oświadczyli, że przy pobieraniu próbek byli obecni niemieccy specjaliści. Nie wspomniano jednak o tym, że byli tam też specjaliści OPCW. Teraz próbujemy to ustalić. Nikt niczego nie wyjaśnia. Niemcy wysyłają nas do OPCW, a OPCW twierdzi, że Niemcy złożyli zamówienie, oni wykonali zamówienie dla Niemców, więc idźcie do nich. To zmowa milczenia, mamy z tym do czynienia zwłaszcza wtedy, gdy ogląda się kryminały o pierwszych latach po wojnie u nas, kiedy bandy działały w całym kraju. Smutne.

Ale wracając do Wielkiej Brytanii, tak, widzimy, jak kontynuują swoją antyrosyjską politykę. Niedawno szef wywiadu zagranicznego Mi-6 oświadczył, że Rosja jest gasnącą potęgą, trzeba ją mieć na oku, bo w takim stanie może wykonać gwałtowne ruchy. To wrodzona arogancja i wrodzone przekonanie, że wciąż rządzą światem.

Ale wysyłają nam sygnały, sugerują nawiązanie kontaktów. Oznacza to, że sami nie stronią od kontaktu, ale starają się zniechęcić do tego innych. Znowu zapewne chęć posiadania monopolu na te kontakty i znowu udowodnienie, że stoją wyżej od innych.

Jeśli mówimy o gasnącej potędze, najlepszym przykładem jest sama Wielka Brytania. Od imperium, nad którym nie zachodziło słońce, do wyspy na Morzu Północnym z mglistymi, powiedzmy, perspektywami. Ale jeśli wrócimy do Czech, to wewnątrz kraju również panuje całkowita niespójność w wypowiedziach na temat tego, co się wydarzyło, nie ma wspólnej opinii i, ogólnie, nic nie zostało udowodnione. Dyplomaci zostali wydaleni, są już tego rezultaty.

Jednoznacznie. Nawiasem mówiąc, dyplomaci nie zostali wydaleni z tego powodu, o którym mówią. Czesi powiedzieli – przy czym tego samego dnia pojawiły się dwa oświadczenia – i wrażenie było takie, że uzgadniali. A teraz bardzo staranie odcinają się od tego. Powiedzieli, że eksplozje zostały zorganizowane przez Pietrowa i Boszyrowa. Ci ludzie, którzy są wszechobecni, już tam...

— Już taką marką…

— I Titanica próbowano na nich…

— I Katedra Notre-Dame w Paryżu.

— Tak, tak, tak, w photoshopie. Ale tego samego dnia ogłoszono wydalenie 18 dyplomatów. I wszyscy, większość odniosła wrażenie, że to kara za wybuchy w 2014 roku. Potem zaczęli tłumaczyć, że nie, bo wybuchy spowodowali Pietrow i Boszyrow, będziemy ich szukać, wydamy nakaz aresztowania, Interpol i tak dalej. Ale potem tych 18... My tylko, my Czesi ustaliliśmy, że nie są to dyplomaci, ale oficerowie wywiadu. I po prostu ich wyrzucamy, bo okazali się przedstawicielami takiego zawodu. Oczywiście nie otrzymaliśmy żadnych dowodów, żadnego potwierdzenia nielegalnych działań choćby jednego z tych 18 dyplomatów.

I nieprzypadkowo były prezydent Czech, pan Klaus, porównywał działania swoich rodaków z zabawkowym terierem, który szczeka na dużego psa w nadziei, że osłonią go silni faceci, bezpośrednio mówiąc USA i Wielka Brytania. Albo inne porównanie – pamiętacie, jak w dzieciństwie chuligani chodzili po zmierzchu i jeśli widzieli, że idzie bezbronny chłopiec, mówili, aby dał 15 kopiejek. A jeśli nie dał 15 kopiejek, to z daleka wychodziła już duża grupa i... To mniej więcej ta sama logika działań. To jest smutne.

Nigdy nie mieliśmy takiej potrzeby, by organizować jakieś intrygi wymierzone w czeskich kolegów. Po co nam ta sprzeczka? Ktoś mówi, że Rosjanie byli wściekli, że ten Bułgar zamierzał dostarczać Ukrainie miny lub amunicję. To znowu jest takie schizofreniczne, nie mam innych słów na zrozumienie tego, co się dzieje. Jak można coś takiego przypuszczać? Po co to robić? Ale koło zamachowe zostało wprawione w ruch. Naprawdę mam nadzieję, że nasi czescy koledzy opamiętają się i przyjrzą się rezultatom tego, co rozpoczęli. Jeśli zwycięży rozsądek, jesteśmy gotowi, choć stopniowo, ale przywracać warunki do normalnego funkcjonowania misji dyplomatycznych. Przedrzemy się, od razu powiem, że wiemy, jak dalej będziemy pracować, nikomu nie będziemy nadskakiwać, nie będziemy wokół nikogo biegać…

— Zrozumienie tego, jak będziecie dalej pracować. Z kim?

— W Czechach…

— Właśnie w Czechach?

— Tak. Ale także w innych krajach. Aktualnie trwają takie ukierunkowane ataki w naszym kierunku. I kraje bałtyckie, i Polska, i Rumunia. Co prawda Rumuni powiedzieli, czym byłem nawet zaskoczony, że nie ma to nic wspólnego ze stanowiskiem Unii Europejskiej. To my, Rumuni, chcemy odesłać tę osobę do domu. Dlaczego, nie powiedzieli.

— Ciekawe, że Niemcy nie poparły czeskiej psychozy.

— Przeczytałem oświadczenie Heiko Maasa, ministra spraw zagranicznych Niemiec. Uważam, że jest to oświadczenie odpowiedzialnego polityka. Niemieckie MSZ nie zawsze zajmowało tak wyważone, dalekowzroczne stanowisko. Bardzo często pojawiało się wiele oświadczeń, które po prostu bezkrytycznie wspierały niesprawiedliwość. Między innymi wtedy, gdy Ukraina nałożyła sankcje na partię Opozycyjna Platforma – Za życie, na Medwedczuka i innych jego współpracowników. Sankcje zostały nałożone na ich własnych obywateli. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Niemiec wyraziło swoją aprobatę, podkreślając, że jest to w pełni zgodne z zasadami OBWE. Absurd! Ale to, co Heiko Maas powiedziała niedawno, myślę, że jest to odpowiedzialne oświadczenie polityczne, które nie wygładza różnic, ale podkreśla potrzebę prowadzenia dialogu i poszukiwania wspólnych porozumień, skoro żyjemy obok siebie.

Zobacz również:

Szef rosyjskiej delegacji w PACE o sytuacji z Czechami: Dowodów brak, ale dyplomatów już wydalono
„Rosyjskie akty sabotażu w Czechach”: Morawiecki zwołuje pilną naradę V4
„Poplątane komentarze i emocjonalne oświadczenia”: Szef MSZ Rosji ocenił skandal w Czechach
Tagi:
wydalenie rosyjskich dyplomatów, stosunki dyplomatyczne, skandal dyplomatyczny, wydalenie dyplomatów, dyplomacja, dyplomacja, dyplomaci, skandal, Czechy, Siergiej Ławrow, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz