Polityka
Krótki link
9435
Subskrybuj nas na

Premier Czech Andrej Babiš chce spotkać się z szefową Ministerstwa Sprawiedliwości Marią Benešovą w związku z jej oświadczeniem, że w sprawie eksplozji we Vrběticach są więcej niż dwie wersje, sam Babiš twierdzi, że w sprawie została tylko jedna wersja to ta o udziale „agentów rosyjskich służb specjalnych”.

„Policja pracuje nad tą rosyjską wersją. W eksplozjach zamieszani są funkcjonariusze rosyjskiego GRU, a konkretnie jednostka 29155. Innych wersji nie ma. Pani Benešova otrzymała ogólne informacje. Jej przemówienie mi się nie spodobało, przyniosło korzyści komuś innemu niż Czechy” - powiedział wicepremier Jan Hamacek w czeskiej telewizji, dodając, że premier wezwał do siebie szefową Ministerstwa Sprawiedliwości z powodu jej wypowiedzi.

Teraz nic nie zmienimy. Wiemy, co zrobili Rosjanie, wiemy, jak to zrobili. Oni wiedzą, że to zrobili, i wiedzą, że my wiemy, że oni to zrobili. Jedyne, czego oni (strona rosyjska) nie wiedzą toto, co na nich mamy 

- powiedział Hamacek.

Odpowiadając na pytanie, czy Benešova zostanie odwołana za te wypowiedzi ze stanowiska, Hamacek powiedział, że to sprawa premiera. „Zostało 5 miesięcy do wyborów (parlamentarnych), nie byłbym taki gorliwy do zmian w rządzie” - powiedział Hamacek.

Benesova powiedziała 29 kwietnia, że ​​istnieją więcej niż dwie wersje incydentu z eksplozjami w magazynach w czeskiej miejscowości Vrbětice w 2014 roku. Według Benešovej była ona obecna na posiedzeniu Rady Ministrów, kiedy omawiano ten incydent i miała na jego temat opinię bardzo podobną do opinii prezydenta Miloša Zemana.

Jak powiedziała Benesova, widziała tylko wiadomość kontrwywiadu, nikt nie ma dostępu do „żywych” materiałów śledztwa. Zdaniem szefowej resortu sprawiedliwości może być inna, trzecia możliwa wersja śledztwa.

Eksplozja magazynów we Vrběticach

25 kwietnia prezydent Zeman wygłosił swoje pierwsze przemówienie w związku z eksplozją magazynów we wsi Vrbětice w 2014 roku. W telewizyjnym wystąpieniu powiedział, że śledztwo jest w toku i w tym przypadku istnieją dwie możliwe wersje - nieprofesjonalne obchodzenie się z zawartością magazynów przez jego pracowników i przygotowanie eksplozji przez przedstawicieli obcych służb specjalnych. Jednocześnie nalegał, aby przed wyciągnięciem wniosków zaczekać na wyniki śledztwa.

Zeman podkreślił, że jeśli udział rosyjskich agentów zostanie potwierdzony, to Federacja Rosyjska powinna za to zapłacić.

Jeśli jednak to podejrzenie zostanie obalone, oznacza to, że „mówimy o grze wywiadowczej, która może mieć poważne konsekwencje dla życia politycznego Republiki Czeskiej

- zaznaczył czeski prezydent.

Praga w połowie kwietnia zarzuciła służbom specjalnym Federacji Rosyjskiej udział w eksplozji składu amunicji we Vrběticach w 2014 roku.

Republika Czeska wydaliła z kraju 18 pracowników ambasady rosyjskiej. W odpowiedzi Moskwa ogłosiła 20 pracowników czeskiej misji dyplomatycznej personae non gratae, stwierdzając, że oskarżenia o przyczynienie się do wybuchu były absurdalne, bezpodstawne i naciągane. 

Wicepremier Jan Hamacek uważa, że ​​prezydent Zeman w sprawie Vrbětic mógł być pod wpływem byłego prezydenta Klausa. Odwiedził go przed przemówieniem

- powiedział minister spraw wewnętrznych Václav Moravec i podkreślił, że istnieje tylko jedna wersja eksplozji we Vrběticach.

Zobacz również:

Czechy podziękowały krajom bałtyckim za wydalenie rosyjskich dyplomatów
Czechy staną się decydującą antyrosyjską enklawą polityczną w UE?
Tagi:
Rosja, eksplozja, Andrej Babiš, Czechy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz